Polecamy
    Bądź na bieżąco

    Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

    Rozwiń
    Uchwałą latarni nie zapalili

    Uchwałą latarni nie zapalili

    Grzegorz Janowczyk

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Wójt Zbigniew Szczepański i radni chojnickiej gminy wiejskiej "skruszeli". Najpierw byli jednomyślni, aby nie przejmować na swoje utrzymanie 335 lamp oświetlających obwodnicę Chojnic, a teraz równie zgodnie głosowali "za".
    Mogłoby się wydawać, że to już finał kilkumiesięcznych zawirowań wokół oświetlenia nowej trasy. Nic podobnego. Ani gmina wiejska, ani miejska nie mogą włączyć swoich latarni. Będzie ciemno tak, jak było dotąd. Dlaczego? Aby zrobiło się na obwodnicy jasno, gmina miała przejąć także trzy transformatory.

    - To kwestia dogadania się Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z energetykami co do przyszłości transformatorów - twierdzi wójt Szczepański.
    - My ich nie weźmiemy, bo to dla nas dodatkowe obciążenie finansowe. Nie chodzi o wielkie pieniądze, ale nie chcemy dokładać do tego interesu. Stracilibyśmy między innymi na podatku od budowli Transformatory z okablowaniem są warte aż pół miliona złotych!

    Szczepański twierdzi, że możliwości organizacyjne drogowców skończyły się na kupieniu w pasmanterii biało-czerwonej wstęgi, potrzebnej do jej przecięcia podczas otwarcia obwodnicy. Podkreśla, że jego gminę stać na płacenie rachunków za oświetlenie nowej drogi i ma na to w budżecie pieniądze. Dlaczego zatem tak długo zwlekał z przejęciem lamp?

    - Chcieliśmy zwrócić uwagę na absurdalne przepisy ustawy, które nakazują nam płacić za oświetlenie drogi krajowej - wyjaśnia wójt Szczepański.

    Piotr Michalski, rzecznik pomorskiej GDDKiA, zapewnia, że trwa procedura przekazywania transformatorów dystrybutorowi energii. Twierdzi, że może to jeszcze potrwać kilka, może kilkanaście dni. Czy wówczas rozbłysną latarnie?

    - Najpewniej tak, ale wolimy poczekać na pisemną deklarację gminy Chojnice o przejęciu oświetlenia. Na razie takiej nie mamy - ubolewa Michalski.

    Zbigniew Szczepański nie podziela optymizmu drogowców co do terminu uruchomienia lamp. Jego zdaniem, urzędnicza procedura może potrwać i dwa miesiące. Tyle dobrego, że światełko w tunelu już jest.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo