Tylko w Gdańsku 200 dzieci czeka w placówkach na rodziców zastępczych

Dorota Abramowicz
Dorota Abramowicz
Rodzina zastępcza: To nie film, ale życie. Bywa, że ze szczęśliwym zakończeniem
Rodzina zastępcza: To nie film, ale życie. Bywa, że ze szczęśliwym zakończeniem 123rf
Udostępnij:
Potrzebują domu. Takiego, w którym można pomóc mamie przy ugotowaniu obiadu, spokojnie odrobić lekcje, pożalić się, gdy zawiedzie przyjaciółka z klasy. I przytulić do dorosłej osoby, która da poczucie bezpieczeństwa i miłość. Tylko w Gdańsku ok. 200 dzieci czeka na w placówkach na zastępczych rodziców. - Znam wiele przykładów, gdzie dorośli zdecydowali się przyjąć do rodziny albo dziecko spokrewnione, albo zupełnie obce i udaje się stworzyć to szczęście rodzinne - mówi Małgorzata Niemkiewicz, dyrektorka gdańskiego MOPR. - Daje ono dzieciakom skrzydła, pozwala się pięknie rozwijać. Aby tak się stało, musi być spełniony warunek konieczny, czyli pojawienie się przynajmniej jednego dorosłego, który dostrzeże w sobie potencjał, by stworzyć dziecku dom. Dla dorosłych, którzy zastanawiają się, czy stworzyć rodzinę zastępczą, w najbliższą środę, 25 sierpnia, gdański MOPR organizuje dzień otwarty.

Ogląda pani wzruszające filmy familijne, w których osamotnione dziecko znajduje rodziców i po kilku zwrotach akcji wszyscy już żyją długo i szczęśliwie?

Oglądam i wczuwam się w te wszystkie zwroty akcji, a na koniec cieszę się ze szczęśliwego finału. Są to scenariusze najczęściej amerykańskich produkcji, gdzie wszystko musi kończyć się happy endem.

A jak jest w życiu?

Takie sytuacje też się zdarzają. Znam wiele przykładów, nawet z najbliższego otoczenia, gdzie dorośli zdecydowali się przyjąć do rodziny albo dziecko spokrewnione, albo zupełnie obce i udaje się stworzyć to szczęście rodzinne. Daje ono dzieciakom skrzydła, pozwala się pięknie rozwijać. Aby tak się stało, musi być spełniony warunek konieczny, czyli pojawienie się przynajmniej jednego dorosłego, który dostrzeże w sobie potencjał, by stworzyć dziecku dom. Potem już dochodzą techniczne aspekty, czyli szkolenia, odpowiednie warunki mieszkaniowe.

Ile dzieci czeka na zastępczych rodziców w Gdańsku?

W placówkach przebywa ok. 200 dzieci. Mamy około 800 dzieci w pieczy zastępczej, z tego 600 w rodzinach, w tym spokrewnionych.

Ilu dorosłych jest gotowych w tej chwili założyć rodzinę zastępczą?

Są jedynie oczekujące dzieci. Co roku organizujemy kursy dla rodzin zastępczych. Najbliższy odbędzie się we wrześniu. Mamy kandydatów do dwóch grup, co oznacza, że udział w przygotowaniach będzie brało 30 osób. Nie wszystkie, oczywiście, szkolenie ukończą. Jest to zbyt mała liczba, bo każde dziecko powinno trafić do rodziny zastępczej. Potrzebujemy ok. 100 - 150 takich rodzin.

Które dzieci mają największy problem ze znalezieniem rodziny?

Najtrudniej jest znaleźć rodzinę dla dzieci chorych, czy z niepełnosprawnościami. Teraz jest coraz więcej dzieci z problemami natury psychologicznej. Już sama niemożność wzrastania w rodzinie biologicznej jest wystarczająco dużą traumą. Musimy też wiedzieć, że moment, gdy dziecko znajduje się w pieczy zastępczej poprzedzony jest bardzo trudną sytuacją domową. Trudno również znaleźć dom dla nastolatków. Im dłużej dziecko przebywa w placówce, tym prawdopodobieństwo znalezienia się w rodzinie zastępczej jest mniejsze.

Jak ludzie bez wykształcenia medycznego i psychologicznego mogą poradzić sobie z chorym, zaburzonym dzieckiem?

Nie jest to łatwe zadanie. Prawdą jest, że system nie zabezpiecza dziś pełnej oferty wsparcia zdrowotnego i psychologicznego. Z kolei koszty prywatnej i długotrwałej pomocy psychologicznej  mogą być duże, a już przy pomocy psychiatrycznej nawet spore pieniądze nie są w stanie pomóc. To skutek dramatycznej sytuacji psychiatrii dziecięcej w całej Polsce. W dodatku jeszcze pandemia uwypukliła problemy, nie tylko u dzieci, ale też i u dorosłych. Istnieje jednak cały wachlarz narzędzi, którymi centra pomocy rodzinie mogą pomagać rodzicom zastępczym. W Gdańsku są to dodatkowe pieniądze - kwota ta podwyższana jest regularnie uchwałą Rady Miasta - dla dzieci z niepełnosprawnościami. Obecnie jest to 400 zł miesięcznie. Rodzina zastępcza może je wydać dowolnie - na rehabilitację, czy też na zajęcia z psychologiem. Działają też organizacje pozarządowe, dysponujące środkami z budżetu miasta, prowadzące konkretne formy wsparcia, także psychologicznego i psychiatrycznego. Jest tu jeszcze sporo przestrzeni do zagospodarowania, ale gwarantuję, że rodzice zastępczy nie zostają z problemami sami. Poza tym rodziny zastępcze mogą korzystać ze wsparcia koordynatora pieczy zastępczej, który ma pod swoimi skrzydłami nie więcej, niż 15 rodzin. Jest to towarzysz każdej rodziny, który wspiera jej działania i pomaga dzieciom.

Nie wszyscy jeszcze odróżniają rodziny zastępcze od adopcyjnych. Tu kontakt z dzieckiem może trwać krócej?

Racja. Trzeba pamiętać, że rodzicielstwo zastępcze z założenia jest formą przejściową. Rodzice zastępczy mają za zadanie pomóc dziecku wrócić do rodziny biologicznej, jeśli jest to możliwe.

A jeśli nie ma na to szans?

Gdy sąd podejmie decyzję o pozbawieniu praw rodziców biologicznych, rodzina zastępcza przygotowuje dziecko do adopcji. U nas to jednak trochę się wykrzywia i rodzina zastępcza, która z założenia ma być krótkotrwałą formą wsparcia, zmienia się w miejsce docelowe dla dzieci.

Dlaczego?

Procedury sądowe trwają długo. Bywa też, że sądy dają wielokrotnie szansę rodzinom biologicznym, a rodzice z niej nie umieją skorzystać. Mamy w Gdańsku przypadek, że rodzeństwo już trzeci raz wróciło do pieczy zastępczej.

Jak się czują dzieci, których rodzice tyle razy je zawiedli?

To dla nich trudna sytuacja. Nie ma nawet gwarancji, że po kolejnym odebraniu rodzicom rodzeństwo trafi do tej samej rodziny zastępczej. Dzieci nawiązują przecież więzi z rodzicami zastępczymi, potem idą do domu, potem znów do nieznanych ludzi.

Dzieci są dodatkowo okaleczane przez system?

Niestety, tak i wymagają bardzo mocnego wsparcia. Czasem złościmy się na sądy, że nieustannie dają szansę rodzicom biologicznym, nie myśląc o dzieciach. Jestem przeciwna rozbijaniu rodzin pod warunkiem, że są one gwarantem i dają chociażby cień nadziei, że dzieci będą miały możliwość dorastania do samodzielności w domu rodzinnym. W tej machinie zapomina się o dzieciach, więziach, jakie budują, nie szanuje się ich prawa do spokojnego wzrostu. Kilkakrotne poszukiwanie swego miejsca przez kilkuletnie dziecko to nie jest historia, którą pani i ja chciałybyśmy przeżyć.

Większość rodzin zastępczych, jak pani wspominała, tworzy jednak dla dzieci dom docelowy. Co dzieje się, kiedy po osiągnięciu dorosłości podopieczni opuszczają rodziny zastępcze?

Większość z nich zachowuje kontakt z tymi rodzinami, tak jak zachowują go dzieci biologiczne. Nadal uczestniczą w ich życiu - spotykają się przy niedzielnych obiadach, na święta, wyjeżdżają wspólnie na wakacje. Jeśli dziecko przebywa kilkanaście lat w rodzinie, to ze strony rodziców zastępczych oraz ich krewnych - biologicznych dzieci, babć, cioć, wujków, kuzynów - rodzą się i utrzymują naturalne więzi. I podobnie jak dorosłe, biologiczne dzieci, które niezależnie od wyprowadzenia się do innym miast czy założenia rodzin, ten kontakt utrzymują.

I mamy happy end jak w amerykańskim filmie?

To nie film, ale życie. Bywa, że ze szczęśliwym zakończeniem. I proszę podkreślić, że rodzice zastępczy nie tylko się poświęcają. Bo także otrzymują to, czego kupić się nie da. Miłość i wdzięczność.

Zastanawiałeś się, czy stworzyć rodzinę zastępczą? Dzień otwarty w MOPR przy ul. Leczkowa w Gdańsku już 25 sierpnia 2021 r.

Tych, którzy chcą założyć rodzinę zastępczą lub rodzinny dom dziecka, ale obawiają się, że nie sprostają opiekuńczo-wychowawczym obowiązkom, specjaliści Wydziału Pieczy Zastępczej Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie zapraszają na dzień otwarty w środę, 25 sierpnia br. w godz. od 8 do 18 do Ośrodka przy ul. Leczkowa 1A. Podpowiedzą, jak stworzyć bezpieczny dom dla dziecka z bagażem doświadczeń.

Do dyspozycji zainteresowanych będą m.in. psycholodzy, pedagodzy i trenerzy szkolący kandydatów na rodziców. Specjaliści odpowiedzą m.in. na pytania o udzielane rodzinom zastępczym wsparcie finansowe, rzeczowe, asystenckie oraz psychologiczne i prawne. Poradzą, jak przygotować się do pełnienia roli zastępczego rodzica i jakie warunki trzeba spełnić, by nim zostać. Akcja odbywać się będzie z zachowaniem obostrzeń obowiązujących w epidemii (dot. dystansu fizycznego, noszenia maseczki, dezynfekcji rąk).

Pracownicy Wydziału Pieczy Zastępczej zapraszają również zainteresowanych do kontaktu telefonicznego, pod numerami: 58 347 82 68 lub końcówki 77 i 78.

Także w środę 25 sierpnia w godz. 10-12 na profilu facebookowym gdańskiego MOPR można obejrzeć webinarium „Rodzina zastępcza – oczekiwania vs rzeczywistość”, poświęcone m.in. rodzinie zastępczej niezawodowej jako jednej z form rodzicielstwa. Podczas internetowego spotkania psycholog, koordynator pieczy zastępczej i zastępczy rodzic odpowiedzą na wątpliwości i pytania. Z kolei na portalu miasta o godz. 12.30. będzie można posłuchać rozmowy z Moniką Chabior, wiceprezydent Gdańska ds. rozwoju społecznego i równego traktowania... Szczegółowe wiadomości m.in. o formach pieczy zastępczej, wsparciu dla rodziców oraz dla dzieci otoczonych opieką są dostępne na stronie gdańskiego MOPR.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sukces Pisany Szminką już po raz 13.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie