Trzech mistrzów i zachwyt

Tomasz RozwadowskiZaktualizowano 
Trio Antonia Farao przypomniało słuchaczom, jak głębokim przeżyciem może być jazz
Trio Antonia Farao przypomniało słuchaczom, jak głębokim przeżyciem może być jazz Wojtek Rojek
Obecnie określenie "gwiazda" jest powszechnie nadużywane, także w jazzie.

Kiedyś taką pozycję mieli rzeczywiście najwięksi - Ellington, Armstrong, Davis, teraz gwiazdami jazzu są raczej muzycy, którzy przede wszystkim wyglądają, a dopiero potem tworzą. Na szczęście wciąż można spotkać muzyków, którzy jazz traktują jako dziedzinę sztuki i dążą do mistrzostwa w jej uprawianiu. Takim zespołem jest Antonio Farao Trio, który wystąpił w minioną niedzielę w gdyńskim klubie Pokład.

To grupa, w której najmłodszy i najmniej znany jest lider, czterdziestoletni włoski pianista, jednak po posłuchaniu go nietrudno zrozumieć, dlaczego zgodzili się z nim wystąpić tak wybitni muzycy, jak czeski kontrabasista Miroslav Vistous i szwajcarski perkusista Daniel Humair. Obaj weterani po prostu rozpoznali we Włochu równorzędnego partnera, muzyka własnego kalibru.

Koncert wypełniły głównie standardy, ale ich interpretacje zaskakiwały świeżością spojrzenia i mistrzostwem wykonania. To była muzyka, której się nie słuchało, tylko chłonęło całym sobą.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie