Trwa proces komendantów obozu w Suszku, na którym zginęły 2 harcerki. Tragedia po 3 latach wciąż czeka na sprawiedliwość

Maria Poznańska
Skutki nawałnicy, która przeszła przez Pomorze w 2017 roku. Piotr Hukało
Śmierć 2 nastoletnich harcerek i obrażenia u kolejnych 38 uczestników obozu spowodowała w Suszku (pow. chojnicki) niewyobrażalna wichura i burza, która w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku przetoczyła się przez Pomorze. Mimo że to już trzecia rocznica kataklizmu, nie wszystkie wątki badane przez aparat sprawiedliwości doczekały się zakończenia.

Nawałnicy, która w w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku przeszła nad Pomorzem, nie sposób porównać z żadnym innym kataklizmem jaki wcześniej przewalił się przez ten region. Oprócz dziesiątek tysięcy powalonych hektarów lasów, zerwanych dachów i sieci elektrycznych, wiatr doprowadził do tragedii wiele rodzin. Jedne z najkoszmarniejszych skutków wichura z deszczem wyrządziła w podchojnickim Suszku, gdzie odcięła od świata i zniszczyła obóz harcerski, w którym brało udział 130 harcerzy z łódzkiego okręgu Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz ośmiu wychowawców.

Podczas nawałnicy, przygniecione przez powalone wiatrem drzewa, zginęły dwie harcerki w wieku 13 i 14 lat, a 38 kolejnych uczestników obozu trafiło do szpitali. Przez długi czas służby ratownicze nie mogły dotrzeć na miejsce, bo drogi zatarasowały powalone drzewa.

- To był prawdziwy armagedon. Sytuacja stała się ekstremalna. Grzmoty piorunów, straszliwy wiatr i ściana deszczu, który wszystko zagłuszał. Do tego nocne ciemności, które tylko błyskawice rozświetlały. Wokół zaczęły padać drzewa. Jedne łamały się jak zapałki w połowie, a drugie były wyrywane razem z korzeniami – mówił przed sądem w czerwcu 2020 roku Mateusz I. 28-letni komendant feralnego obozu, który obok swojego 51-letniego zastępcy, Włodzimierza D. trafił wówczas na ławę oskarżonych.

Trwa proces komendantów obozu w Suszku, na którym zginęły 2 ...

W procesie odbywającym się przed łódzkim sądem (stamtąd pochodziła większość uczestników wyjazdu) obaj oskarżeni o zagrożone karą do 5 lat więzienia, „umyślne narażenie uczestników obozu harcerskiego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz doprowadzenia do nieumyślnego spowodowania śmierci dwóch harcerek i nieumyślnego spowodowania różnego rodzaju obrażeń ciała u kolejnych kilkudziesięciu harcerzy” odpowiadają wspólnie z zagrożonym 3 latami więzienia, Andrzejem N. - byłym dyrektorem Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Chojnicach.

I. oraz D. nie przyznali się do winy i złożyli obszerne zeznania, z których wynikało, że nie otrzymali informacji o nadchodzącej nawałnicy i jedynie z sami z portalu pogodowego w internecie dowiedzieli się o nadchodzącej ulewie, a więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

W marcu 2020 r. prokuratura zdecydowała się umorzyć postępowanie dotyczące nieumyślnego niedopełnienie obowiązków przez synoptyków z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, pomimo druzgoczącej dla nich opinii biegłego eksperta.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie