Truskawki krajowe? Nie daj się nabrać. Może i krajowe. Ale nie z naszego kraju

Błażej OrganistyZaktualizowano 
"Truskawki krajowe. 16 złotych za kilogram" - zachęcają sprzedawcy na straganach we Wrocławiu. Nie dajcie się nabrać. Truskawki może i są krajowe, ale... nie z naszego kraju. W większości pochodzą z Węgier i Hiszpanii, a czasem i ze znacznie odleglejszych krajów, np. z północnej Afryki. Klienci wiedzą jednak, że to truskawki z Polski smakują najlepiej. Dlatego napis "krajowe" mocno ich kusi. Zalecamy trochę cierpliwości. Prawdziwe polskie truskawki pojawią się za kilkanaście dni.

- Na razie mam w sprzedaży truskawki hiszpańskie. Kosztują 16 złotych - mówi nam uczciwie sprzedawca z placu Orląt Lwowskich. - Polskie się dopiero zaczynają. Na razie bardzo drogie, musiałbym je sprzedawać za prawie 40 złotych. Ale może już pod koniec tygodnia będzie więcej - zastanawia się sprzedawca.

Nie każdy jednak przyzna, że sprzedaje importowane owoce. Niektórzy chcą nabrać klientów, którzy zawsze chętniej wybierają truskawki z polskich plantacji. Hiszpańskie czy węgierskie mniej im smakują.

Sprawdziliśmy pod Środą Śląską i w Bielawie. Na polskie truskawki trzeba poczekać jeszcze kilkanaście dni. Patrząc na pogodę można jednak śmiało zakładać, że pojawią się wcześniej niż rok temu.

- Na pewno będą wcześniej niż zwykle - przyznaje dr inż. Marta Czaplicka-Pędzich z Katedry Ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. - Wegetacja przyspieszyła o dwa, trzy tygodnie. Widać, że drzewa owocowe zakwitły wcześniej niż w ubiegłym roku.

Sezon na polskie truskawki zbliża się wielkimi krokami. A tegoroczne prognozy wskazują, że zbiory w Polsce przekroczą 200 tys. ton. kiedy w zeszłym roku (wliczając zbiory jesienne) zebrano ok. 178 tys. ton truskawek. Na wrocławskim rynku hurtowym jeszcze ich nie ma, ale na podwarszawskim (Bronisze) i poznańskim już są. Odbiorcy płacą za nie od 18 do 20 złotych za kilogram. Niektórzy plantatorzy zapowiadają, że jeszcze w tym tygodniu zbiorą większe ilości.

Jak poznać polskie truskawki?

Mówi nam dr inż. Marta Czaplicka-Pędzich z Katedry Ogrodnictwa Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu

Czym się charakteryzuje polska truskawka, a czym ta z zagranicy? Jak je rozpoznać?

Nie ma takich metod. Musimy kierować się logiką. Jeżeli nie widzimy, że zaczęły się zbiory, to trudno spodziewać się, że w sprzedaży są polskie truskawki z gruntu.W naszych uprawach dominuje odmiana 'Senga Sengana', tzw. murzynka. Jest to ciemny, soczysty owoc, słodki, dający przetwory o ładnej barwie. Takich truskawek z importu raczej nie kupimy. A te są najlepsze na przetwory i oceniane przez konsumentów jako najsmaczniejsze. Importowane truskawki to zwykle tzw. truskawki czerwone lub ananasowe - bardziej jędrne, ale mniej smakowite.

Które truskawki są lepsze, smaczniejsze -polskie czy zagraniczne. Co ma na to wpływ?
Różnica w smaku to kwestia odmiany. Oczywiście, na smak owocu ma także wpływ uprawa, czy warunki klimatyczno-glebowe. Nie bez znaczenia jest też fakt, że truskawka najsmaczniejsza jest, gdy pełnię dojrzałości osiągnie na krzaczku, a spożywana jest w kilkanaście godzin po zerwaniu.

Czy to prawda, że polskie truskawki są "niepryskane", a te zagraniczne już tak?
Wszystkie truskawki wymagają pewnych zabiegów ochrony. "Niepryskane" będą truskawki z upraw ekologicznych (certyfikowanych) - tam dopuszcza się tylko preparaty stosowane w rolnictwie ekologicznym. W każdej sytuacji producent musi dostosować się do wymogów i zasad integrowanej ochrony chemicznej, co gwarantuje bezpieczeństwo żywności dla konsumenta, ale również ochronę środowiska naturalnego. Obowiązuje okres karencji - czyli czasu od oprysku do zbioru, więc jedząc taką truskawkę, możemy czuć się bezpieczni. Jeżeli zależy nam na owocach zupełnie "niepryskanych", proponuję wybierać te z certyfikowanych upraw ekologicznych.

Wideo

Materiał oryginalny: Truskawki krajowe? Nie daj się nabrać. Może i krajowe. Ale nie z naszego kraju - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kinga

Nosz Tuska wina. ......

M
MKoro

...o niebo wyższe od przeciętnego wyborcy PiS. Dlatego nie zjadam izraelskich truskawek.

N
Natalia

Cebuli :D

p
pasożyd

"polskie" truskawki są koszerne i mają smak czosnku

w
w większości

są z Izraela. Smacznego

a
antżydek

większość handlowców to naród koszerny z pejsami

t
truskawek

to tak teraz nazywa się Izrael?

j
jeffrey

właśnie po to jest w każdym wagonie hamulec awaryjny: zanim by się zorientowali kto i czemu go użył to już byś siedział na kilku skrzynkach truskawek na handel, jedną byś odpalił konduktorowi to nawet by mandatu za nieuzasadnione użycie nie wystawił

o
obserwator

Na płocie ktoś napisał "dupa". Jeden facet chciał pogłaskać i mu drzazga w rękę weszła.
Ludziom to teraz wszystko można wcisnąć.

s
spróbować

spróbowaćspróbowaćspróbować i powąchaćpowąchaćpowąchać

j
jaki test?

jaki test?

b
bertsi

W Lidlu czy Auchan sprzedają hiszpańskie truskawki jako hiszpańskie, a polscy handlowcy bez żadnych skrupułów oszukują klientów. Dlatego tak im zagraniczne sklepy przeszkadzają.

k
kamyk

01.05.18 jechałem pociągiem przez ziemię kaliską , widziałem pola truskawek przykryte włókniną i przy nich stoisko z truskawkami.

S
SHE

To samo z młodymi ziemniakami

E
Ernest

Dokładnie tak, obiema ręcyma podpisuje sie pod tym. Polskie truskawki od obcego badziewia odróżnia posmak cebulki, delikatna gorycz porażki i subtelny zapach, w zależności od odmiany i regionu - może to być nuta słomy, może być nutka niedzielnego rosołu, a może być też zdrowy zapach gnojowicy.

Dodaj ogłoszenie