Trójmiejski cmentarz dla zwierząt. Spopiel, pochowaj lub zamień przyjaciela w diament

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
2.11.2018 rakszawa cmentarz dla zwierzat wegliska rakszawa fot krzysztof kapica
2.11.2018 rakszawa cmentarz dla zwierzat wegliska rakszawa fot krzysztof kapica K_kapica_afk
Udostępnij:
Jeszcze do niedawna pochowanie ukochanego zwierzaka było możliwe w przydomowym ogródku, na działce lub w lesie. Teraz ta forma pogrzebu jest nielegalna - może prowadzić do rozwoju wielu chorób. Zwierzęta, które odeszły w gabinetach weterynaryjnych poddawane są obowiązkowej, bezdusznej utylizacji. Nie każdy wie jednak o tym, że w Gdańsku od kilku lat znajduje się zwierzęce cmentarzysko, na którym można nie tylko pochować przyjaciela, ale również postawić mu nagrobek. Nekropolia świadczy również dość ekscentryczną usługę, jaką jest przemiana prochów ukochanego Mruczka bądź Fafika... w najprawdziwszy klejnot.

Według katolickiej doktryny zwierzęta nie mogą pójść do nieba, bo nie mają duszy. Dla wielu właścicieli zwierząt jest to jednak pogląd, którego nie są w stanie zaakceptować. Nie zgadzają się również, by ich bliscy przyjaciele po śmierci zostali potraktowani jak odpad. Marzą, by pochować je pod ich ulubionym drzewkiem lub w pobliżu domu. Niestety, najczęściej po ukochanym pupilu zostaje nam pusta miska, smycz czy zwyczajnie... pamięć. Złamanie prawa może skończyć się mandatem w wysokości od 20 do 500 złotych, a nieraz również wnioskiem o ukaranie do sądu.

Zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektoratu Weterynarii grzebanie ciał zwierząt powinno odbywać się bowiem w sposób, który nie stanowi zagrożenia dla środowiska naturalnego, tj. wód, powietrza, gleby oraz roślin i zwierząt. Dlatego jeżeli na własną rękę postanowimy pochować pieska lub kotka na swojej parceli, będzie to niestety niezgodne z prawem.
Unijne prawo przewiduje zatem dwie możliwości. Pierwsza to utylizacja zwłok, a druga - pochowanie ciała na cmentarzu dla zwierząt.

Gdzieś tam, za tęczą...

Do 2016 roku o tym ostatnim wariancie Pomorzanie mogli co najwyżej pomarzyć. Chociaż pierwszy cmentarz zwierzęcy w Polsce powstał w 1991 r., w Trójmieście otworzono taki dopiero 5 lat temu. Rozpoczął działalność przy ul. Przyrodników 21 A, nieopodal schroniska dla bezdomnych zwierząt "Promyk".

Pochowanie czworonoga to nie jest tania usługa. Nie sposób liczyć w tym przypadku na zasiłek pogrzebowy. A jak wiadomo koszty leczenia weterynaryjnego zwierzęcia u schyłku życia zawsze odbijają się na kieszeniach ich właścicieli. Wielu z nich zgodziłoby się jednak z tym, że byliby w stanie się zapożyczyć, byleby tylko zawalczyć o dodatkowe, wspólnie spędzone tygodnie lub miesiące.

ZawszeRazem, bo tak brzmi nazwa gdańskiego cmentarzyska i krematorium, przewiduje "opcję kremacji indywidualnej z możliwością odzyskania prochów, ich odbioru lub pochówku indywidualnym zwierzęcia oraz rozwiązanie bardziej ekonomiczne, polegające na kremacji zbiorowej i pochówku prochów we wspólnej mogile, na terenie cmentarza dla zwierząt".

- Cennik usług jest uzależniony od wielkości zwierzęcia - czytamy na stronie zwierzęcej nekropolii. - W ofercie posiadamy wiele wzorów urn – od prostych modeli poprzez egzemplarze ozdobne, biodegradowalne, aż po urny najbardziej okazałe, zdobione kryształami Swarovskiego.

I tak: zwierzęta bardzo małe w zbiorowej mogile pochowamy już za 100 zł. W przypadku ulubieńców nieprzekraczających 10 kg za usługę zapłacimy 190 zł. Za większe egzemplarze stosownie więcej.

Właściciele, którzy zapragną zatrzymać prochy ukochanej istoty lub pochować ją na terenie cmentarza muszą liczyć się również z opłatą za kremację, w wysokości: 350 zł za bardzo małe zwierzęta domowe, 690 za stworzonko małe, czyli do 10 kg, i od 790 zł wzwyż za braci mniejszych o nieco większych proporcjach i masie. Do tego dojdą oczywiście koszty tablicy nagrobnej wraz z grawerunkiem, opłaty za mogiłę ziemną, urnę, ewentualny dowóz zwłok, itd.

- Kremacja psa, kota bądź innego pupila nie musi być końcem Waszej przyjaźni - głosi optymistyczne zapewnienie na stronie firmy. - Umożliwiamy wykonanie z prochów wyjątkowego Diamentu, dzięki któremu będziecie Zawsze Razem. Cena usługi jest uzależniona od wielkości klejnotu.

Do tworzenia Diamentu Zawsze Razem użyta zostaje sierść lub prochy zwierząt. To rozwiązanie dość kontrowersyjne, acz jak na polskie realia bardzo innowacyjne. Niestety, tu cennik producenta rozpoczyna się od 4650 złotych, a kończy... na 100 tys. złotych.

Nekropolie nie są z gumy

Nietrudno się domyślić, że zapotrzebowanie na podobne nekropolie będzie rosnąć odpowiednio do zmieniających się relacji ludzi z ich pupilami. Na tej gdańskiej, miejsca prędzej czy później się skończą, mimo że docelowo miało powstać ich aż 20 tys. Być może przykład ZawszeRazem zainspiruje mieszkańców Trójmiasta do zgłoszenia i przegłosowania tego typu projektu w przyszłorocznym Budżecie Obywatelskim? Wszak to właśnie dzięki inicjatywie gdańszczan w najbliższych latach miasto dorobi się niezwykle potrzebnego Pogotowia dla zwierząt.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie