Trójmiasto: Władze miast walczą z dużymi reklamami

Anna Werońska
Udostępnij:
Gdańsk i Gdynia walczą z wielkoformatowymi reklamami, które zasłaniają budynki i zabijają charakter miast, na Facebooku tysiące osób popiera ogólnopolską akcję, która ma pokazać korporacjom, że zasłanianie banerami okien nikomu się nie podoba, ale wszystko wskazuje na to, że w Trójmieście w pierwszej kolejności należałoby upomnieć największe instytucje kultury - Teatr Muzyczny w Gdyni i gdańską Operę Bałtycką.

O ile ta druga kilkumetrowe plakaty wiesza na własnym gmachu i nie zasłania go w całości, teatr reklamuje się na elewacji wielkiej przedwojennej kamienicy przy ul. Piłsudskiego w centrum Gdyni, zasłaniając cztery piętra budynku.

- Rozumiem, że mieszkańcom zasłonięcie okna siatką reklamową może nie przeszkadzać, bo prawdopodobnie są nawet zadowoleni, gdyż jako wspólnota dostają część zysków z wynajęcia elewacji. Ale korzyści płyną do wąskiej grupy gdynian, podczas gdy traci jakość przestrzeni publicznej - mówi oburzony sytuacją pan Marcin i dodaje, że w tej sprawie dzwonił już nawet do Teatru Muzycznego. Usłyszał jednak, że skoro zwrócił uwagę na tę konkretną reklamę, to znaczy, że cel marketingowy został osiągnięty.

Czytaj także: Gdańsk walczy z nielegalną reklamą na placach i budynkach

- Od instytucji publicznej, a zwłaszcza instytucji kultury, wymaga się znacznie wyższych standardów niż od koncernu farmaceutycznego, firmy odzieżowej czy telefonii komórkowej reklamujących się na każdym skrawku przestrzeni - denerwuje się pan Marcin. - Wysokie oczekiwania dotyczą również sposobu promocji. Wszak kulturalny odbiorca, widz Teatru Muzycznego, potrafi filtrować informacje docierające do niego różnymi kanałami. Myślę, że te szpecące miasto szybko odrzuci.
Ponad 3,5 tysiąca Polaków już powiedziało "nie" tym, którzy zasłaniają budynki przy największych ulicach największych miast, popierając na Facebooku akcję "Co ja pacze? Korporacjo, mam prawo do widoku za oknem".

- Pokażemy reklamodawcom, że wieszanie wielkich siatek reklamowych w centrach miast sprawia, że tracą w naszych oczach. Nie zgadzamy się na wielkoformatowe reklamy na ulicach miast. Chcemy uświadomić reklamodawcom, że ich działania są nielegalne i świadczą o braku poszanowania dla prawa i wspólnej przestrzeni publicznej - piszą organizatorzy akcji, a gdańscy urzędnicy z Referatu Estetyzacji Miasta przyznają, że takie inicjatywy popierają.

Czytaj także: Koniec reklamowej samowoli w Gdańsku

- Zasłanianie całych fasad, w tym okien budynków mieszkalnych, jest najbardziej ordynarną formą reklamy - mówi Michał Szymański z Referatu Estetyzacji Miasta Wydziału Urbanistyki, Architektury i Ochrony Zabytków Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Podobnie jak inicjatorzy akcji "Co ja pacze?" zachęcam do piętnowania firm, które z takiej reklamy korzystają. Trudno jednak zachęcać do niekorzystania z kultury. W takich sytuacjach należy wywierać presję i uświadamiać, jaką szkodę ponosi miasto, którego charakter ginie pod siatkami reklamowymi.
Pracownicy Teatru Muzycznego w Gdyni problemu jednak nie widzą. Jak mówią - jest to jedna z wielu możliwych form reklamy, która w Polsce jest dozwolona i do tego całkiem skuteczna. - Jesteśmy instytucją zmuszoną do sprzedaży biletów, by sfinansować część swoich działań, których nie pokrywają dotacje publiczne. Nie łamiemy prawa, taka reklama jest wyjątkowo widoczna, a my chcemy dotrzeć do widzów - mówi Małgorzata Kurnatowska z Działu Marketingu Teatru Muzycznego w Gdyni.

Czytaj także: Nielegalne reklamy zaśmiecają cały Gdańsk

Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury, "na budynku mieszkalnym wielorodzinnym mogą być instalowane urządzenia i nośniki reklamowe (...), o ile nie ograniczają oświetlenia dziennego mieszkania". Jednak te banery, które zostały zawieszone przed wejściem przepisów w życie i mają wszystkie niezbędne zgody, mogą wisieć nadal. Gdyńscy urzędnicy obiecują jednak, że sprawą się zajmą i w efekcie doprowadzą do tego, by kolorowa siatka zniknęła z budynku.

Czytaj także: Gdyńska Straż Miejska ściga za nielegalne reklamy

Jak zmienić miejską przestrzeń

W czwartek (12.04) o godz. 18 w Ratuszu Staromiejskim odbędzie się spotkanie z Piotrem Sarzyńskim,
dziennikarzem "Polityki" oraz autorem wydanej niedawno książki "Wrzask w przestrzeni" i bloga o tym samym tytule. Spotkanie jest elementem konferencji "Tożsamość, ochrona i kształtowanie krajobrazu w edukacji szkolnej. Przestrzeń wokół nas".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alicja
Marcin, brawo!
e
esteta
i rozwiąże umowy na postawione (na betonowych podstawach) wielkie bilbordy na terenie Gdańska. Zdjąc z elewacji budynków (na śródmieściu) wszystkie szmaty reklamowe!!!
P
Pipi
jest ich pełno i są równie paskudne, a w dodatku często nielegalne.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie