18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Trójmiasto: Urzędy nie zatrudnią internetowych klakierów

Ewelina Oleksy
Archiwum
Pracownik do pisania pozytywnych komentarzy o Urzędzie Miasta w internecie potrzebny od zaraz! Oficjalne poszukiwania kandydata, do którego obowiązków zawodowych należałoby m.in. udzielanie się na forach, rozpoczął już łódzki magistrat. Zarobki? Od 1,5 tys. zł do nawet 4,5 tys. zł.

Rządzący w Gdańsku, Gdyni i Sopocie na wieść o tym łapią się za głowy i zapewniają, że na taki krok się nie zdecydują. Nie jest jednak żadną tajemnicą, że trójmiejscy urzędnicy, także w godzinach pracy, są bardzo aktywni w komentowaniu artykułów na temat swoich szefów. Tyle że się z tym nie afiszują i robią to za darmo.

W Urzędzie Miejskim w Gdańsku na początku tego roku wybuchła w związku z tym afera. Wyszło bowiem na jaw, że jeden z pracowników biura prasowego prowadzi bloga, na którym odpiera zarzuty przeciwników polityki Pawła Adamowicza. Okazało się także, że z urzędowego IP, w odniesieniu do postów krytykujących prezydenta, pisano obraźliwe komentarze na forach. Jak tłumaczył później Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta, przyznał się do tego "skruszony, młody człowiek, ", pracownik jednego z wydziałów, który za używanie dosadnego języka został ukarany. Zdaniem Pawlaka zatrudnianie urzędników po to, by bronili wizerunku urzędu, to fatalny pomysł, dlatego Gdańsk nie zamierza tego robić.

- Biorąc pod uwagę stopień agresji i chamstwa występujący na forach internetowych, oddelegowywanie urzędników do angażowania się na nich jest niczym innym, jak braniem na siebie współodpowiedzialności za ten stan rzeczy - twierdzi Pawlak. Podkreśla też, że gdańscy urzędnicy mają zakaz pisania postów w godzinach pracy.

Czytaj też: Internetowy spis musi iść do archiwum

- Jeśli zaś bronią władz miasta na forach poza godzinami pracy, to ich chwalimy - dodaje Pawlak.

Iść w ślady łódzkiego magistratu nie zamierza też Gdynia. - To jakiś żart? - mówi w odpowiedzi na pytanie o zatrudnienie urzędników do obrony wizerunku miasta w internecie Jerzy Zając, dyrektor Urzędu Miasta Gdyni. - Mamy rzecznika prasowego, który ma bronić wizerunku miasta i reagować na nieprawdziwe informacje pojawiające się np. w mediach, a idąc z duchem czasu, także w internecie. I robi to, ale nie ukrywając się pod żadnymi sztucznymi nickami, tylko jako Joanna Grajter - tłumaczy Zając.

- Ale oczywiście mam świadomość, że nasi urzędnicy wypowiadają się na forach. Zdarza się, że ktoś na fali emocji coś komuś odpowie, czy to podpisując się nazwiskiem czy nickiem. Ale nikt ich o to nie prosi, a tym bardziej nie jest to w żaden sposób premiowane - zaznacza Zając. W podobnym tonie wypowiadają się sopoccy urzędnicy.

- Ideą forum internetowego jest to, że ludzie spontanicznie wyrażają swoje zdanie na dany temat. Nie mamy i nie planujemy zatrudniania żadnych osób do pisania komentarzy na forach. To nie jest dobry pomysł na promocję miasta czy budowanie dobrego wizerunku urzędu - tłumaczy Magdalena Jachim, rzecznik prezydenta Karnowskiego. - Nie kontrolujemy, czy i co ewentualnie piszą na forach osoby zatrudnione w urzędzie, bo to ich prywatna sprawa - dodaje.

Poczytaj o Pladze internetowych oszustw w Kościerzynie

Jednak charakterystyczne zwroty bądź wypowiedzi sopockich urzędników, udzielane wcześniej w mediach, można rozpoznać w późniejszych komentarzach, pisanych także w godzinach ich pracy. Aktywni bywają zwłaszcza przy publikacjach dotyczących radnych z Kocham Sopot czy PiS, którzy stanowią opozycję wobec prezydenta Karnowskiego.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
MiRy

Bo środek ciężkości walki o wyborcę wolno ale nieubłaganie przesuwa się w stronę internetu.
Niektóre urzędy jeszcze tego nie czują bo nie ma to na dzisiaj wielkiego przełożenia na wyniki.
Lepiej z tym jest tam gdzie w wyścigu wygrywa się o pół długości końskiego łba.
Niektórzy udają się wtedy po rady do jasnowidzów
i po sporządzeniu kukły swojego przeciwnika ważą szalę na swoją stronę.
Kiedy przychodzi "radosna nowinka" o jego nieślubnym dziecku
lub ciężkiej niedyspozycji mają to sobie za swój osobisty sukces.
Pozdrawiam
Miry

/ Oksza

W Gdańsku to niekonieczne. Dziennik Bałtycki, Forum Trójmiasto i TV Gdańsk prześcigają się w lizusowskich artykułach i programach. To wiele etatów. Po co jeszcze jeden?

M
MiRy

Na dzisiaj fora internetowe to jedna z odnóg kanalizacji miejskiej.
Żeby nie tonąć w fekaliach i nie być nieustannie kąsanym przez gryzonie
urzędy powinny liczyć na takie osoby nawet niekoniecznie za dodatkowe pieniądze.
Przez opary bezlitosnego krytykanctwa nie widać tego co dobre w ich pracy.
A tego jest sporo no i są oczywiście jak to w dużych zbiorowiskach ludzi sytuacje do repety
Jednak repetytorium ma uzdrawiać a nie doprowadzać do rozpaczy.
W internecie oświadczenie rzecznika bez komentarza twarzą w twarz z innymi nie wystarczy
Każdy ma prawo się bronić zwłaszcza kiedy wyroki zapadają na forach a nie w sądzie.
Powinny to być osoby dobrze orientujące się w temacie i pracy urzędów
MiRy

c
cep

zatrudnia sie tylu urzednikow bo oni w godz pracy pisza POzytywne komentarze dla swoich przelozonych tu lest klucz przerostu zatrudnienia w administracji

Dodaj ogłoszenie