Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Trójmiasto: Przejazdy obwodnicami będą płatne?

Paweł Rydzyński
Elektroniczny system za dwa lata zastąpi winiety. Nie wszyscy będą płacić za drogi ekspresowe.

Za dwa lata ma zacząć działać w Polsce Elektroniczny System Poboru Opłat za przejazd autostradami i drogami ekspresowymi. Nowy system, który zastąpi winiety, uderzy po kieszeni wielu kierowców. Może też spowodować paraliż komunikacyjny Trójmiasta.

Elektroniczny system polega na tym, że dzięki technologii GPS, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podliczy, ile dany pojazd przejechał kilometrów płatnymi drogami i, mówiąc w uproszczeniu, wystawi właścicielowi pojazdu rachunek za każdy przejechany kilometr.

- Opłatami za korzystanie z autostrad i dróg ekspresowych będą objęte pojazdy o masie powyżej 3,5 tony. Na razie nie ma planów, by wprowadzić do tego systemu także lżejsze pojazdy - mówi Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

System ma zostać wprowadzony 1 lipca 2011 - tego wymaga od nas Unia Europejska (za dwa lata elektroniczny pobór opłat ma funkcjonować we wszystkich państwach UE). Jeszcze w tym roku ma zostać ogłoszony przetarg, wiosną 2010 r. rozpocznie się jego montaż. Ile będzie on kosztować - na razie nie wiadomo. Pilotażowy system w Czechach, przy 950 km dróg, kosztował 110 mln euro.
W Polsce "na dzień dobry" w taki system trzeba będzie wyposażyć ok. 1700 km dróg, bo tyle, według założeń GDDKiA, ma być dróg ekspresowych i autostrad.

W woj. pomorskim w połowie 2011 r. ten system miałby zacząć funkcjonować na istniejącej, zachodniej obwodnicy Trójmiasta oraz na autostradzie A-1. W kolejce do montażu czekałyby też południowa obwodnica Gdańska (ma być otwarta w maju 2012 r.), która przechodzić będzie w drogę S-7 (zastąpi obecną krajową siódemkę; odcinek z Trójmiasta do Elbląga ma być wybudowany do 2015 r.).
Elektronicznie zliczany będzie też każdy kilometr na Trasie S-6 (odcinek z Trójmiasta do Lęborka ma być oddany do 2013 r.).
- Naliczany każdy kilometr za przejazd obwodnicą może skutkować tym, że kierowcy będą chcieli zaoszczędzić i zakorkują Trójmiasta. Proponowałbym samorządowcom rozważenie całkowitego zakazu wjazdu do centrów miast pojazdów o masie powyżej 3,5 tony, za wyjątkiem komunikacji publicznej oraz, w wydzielonych godzinach bądź za specjalnymi przepustkami, samochodów z zaopatrzeniem - mówi Marcin Kamola, analityk z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Anna Wrona, rzecznik Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce, zwraca uwagę na inne niebezpieczeństwo.

- Winiety muszą wykupywać właściciele pojazdów o masie powyżej 12 ton, elektroniczny pobór opłat będzie dotyczyć już samochodów cięższych niż 3,5 tony. To oznacza dodatkowe koszty zarówno dla wielkich firm transportowych, jak i dla tysięcy drobnych przedsiębiorców. Jak drożeje transport, drożeje wszystko - twierdzi Anna Wrona.

Rzeczniczka ZMPD zarzuca też władzom, że projekt nie jest konsultowany z branżą transportową.
- Oczekujemy rozpoczęcia rozmów z nami. Na razie słyszymy o kwocie 46 groszy jako maksymalnej stawce za kilometr dla ruchu ciężarowego. Taka kwota jest dla nas nie do przyjęcia - mówi Anna Wrona.

Na początku listopada ma być gotowe studium wykonalności projektu, które powinno dać wstępną odpowiedź, jakie będą wpływy z działalności systemu oraz o ile więcej (lub mniej) będą musieli płacić właściciele ciężarówek, autobusów czy furgonetek. Najdroższa winieta, dla 4-osiowej ciężarówki, kosztuje 3371 zł i jest ważna przez rok.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki