reklama

Trójmiasto: Podwyżka cen za ogrzewanie i ciepłą wodę

Jacek KleinZaktualizowano 
Robert Kwiatek/archiwum
Firmy ciepłownicze z Gdańska i Gdyni wprowadzają nowe cenniki. Mieszkańców Trójmiasta czeka podwyżka cen ciepłej wody oraz ogrzewania mieszkań i domów

Ookoło 4,5 procent więcej zapłacą miesięcznie za korzystanie z ciepłej wody i ogrzewania mieszkańcy Gdańska podłączeni do miejskiej sieci grzewczej. To oznacza, że rocznie rachunki za ciepło w mieszkaniach i domach wzrosną o kilkadziesiąt złotych.

Już za kilka dni, bo z początkiem września, Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wprowadza nową taryfę za dostarczenie ciepła i podgrzanie wody. Jak tłumaczą przedstawiciele firmy, podwyżka wynika z zatwierdzenia przez Urząd Regulacji Energetyki wyższej taryfy dla ciepła wytwarzanego w Elektrociepłowni Wybrzeże SA, która produkuje zdecydowaną większość dystrybuowanego na terenie Trójmiasta ciepła.

- Decyzja Urzędu Regulacji Energetyki zawsze jest wynikiem analizy kosztów przedstawionych przez dane przedsiębiorstwo, jedynie racjonalne uzasadnienie wzrostu wydatków ponoszonych na produkcję, przesył i dystrybucję ciepła może wpłynąć na zmianę cen - wyjaśnia Arkadiusz Bruliński, rzecznik prasowy Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. GPEC działa na trójmiejskim rynku od 1960 roku. Dostarcza ciepło do około 65 procent mieszkań w Gdańsku oraz do części Sopotu.

Dla 60-metrowego mieszkania w nowym budownictwie, podłączonego do węzła ciepłowniczego będącego własnością GPEC, roczne koszty ogrzewania i podgrzewania wody wzrosną do około 1400 zł (z 1340 obecnie).

Tam, gdzie odbiorca ma własny węzeł, roczna opłata za dostawę ciepła do lokalu o powierzchni 60 m kw. wyniesie 1330 złotych.

W Gdyni największym dostawcą jest Okręgowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Tam nowa taryfa obowiązuje już od 1 sierpnia. Dla mieszkańców Gdyni opłata za dostarczenie 1 GJ ciepła wzrosła średnio o 4 zł brutto, w Rumi - o 10 zł. Dla części mieszkańców Sopotu cena ciepła wzrosła od 5 do 10 zł. W Wejherowie koszty są wyższe średnio o 3 zł.

Wzrost cen ogrzewania jest wynikiem radykalnego wzrostu cen zakupu paliw na cele wytwarzania ciepła. Z informacji przekazanych przez EC Wybrzeże SA wynika, że wzrost kosztów zakupu paliw w stosunku do roku poprzedniego wyniósł aż 34 proc. W gdańskiej elektrociepłowni wydatki na zakup paliw stanowią 50 proc. kosztów wytwarzania ciepła. W związku z tym prezes URE zgodził się na podwyższenie przez elektrociepłownię taryfy o 9,9 proc.

Mimo wprowadzenia nowej taryfy, ciepło z miejskiej sieci nadal jest konkurencyjnym źródłem ciepła na lokalnym rynku. Najwyższe koszty zużycia 1 GJ ponoszą ci, którzy do ogrzewania wykorzystują energię elektryczną (101,60 zł/GJ). Mimo spadku ceny nadal dość dużo płacą mieszkańcy korzystający z ogrzewania opartego na oleju opałowym (66,98 zł/GJ). Najniższe rachunki otrzymują od trzech lat użytkownicy ciepła z miejskiej sieci ciepłowniczej.
W porównaniu z rynkiem ogólnopolskim ceny ciepła w Gdańsku kształtują się na średnim poziomie (48 złotych za GJ). Z najtańszego ciepła z miejskiej sieci korzystają mieszkańcy Bełchatowa (29 złotych/GJ), a najdroższego - mieszkańcy Piaseczna (71 złotych/GJ).

Firmy ciepłownicze nie dają możliwości uzyskiwania ulg w opłatach za ciepło. GPEC udziela jednak bonifikat - przysługują w przypadku zakłóceń w dostawie energii. Tak się stało na przykład wówczas, gdy podczas prowadzonych na Przymorzu wykopów przedziurawiono ciepłociąg i wystąpiła kilkugodzinna przerwa w dostawach. Suma bonifikat sięgnęła wówczas około 100 tysięcy złotych.

Cena, jaką klient ostatecznie płaci za ogrzanie wody i mieszkania, jest sumą dwóch składników: taryfy za wytwarzanie (wytwórca ciepła) i taryfy za przesył (dystrybutor ciepła). Zmiany taryf nie zawsze wprowadzane są jednocześnie, zawsze jednak znajdują odzwierciedlenie w finalnej cenie za ciepło.

Za ciepło z roku na rok musimy płacić więcej. W ciągu ostatnich czterech lat roczne koszty ogrzewania dla mieszkańców Gdańska wzrosły średnio aż o około 300 zł. W 2005 r. ogrzewanie kosztowało bowiem mniej niż 1200 zł.

Na obniżenie wysokości rachunków w kolejnych latach raczej nie ma co liczyć. Ceny paliw i węgla, które wykorzystuje się do wytwarzania ciepła, będą coraz wyższe.

1406 zł
to kwota, jaką zapłacimy rocznie za ogrzanie 60-metrowego mieszkania, korzystając z ciepła pochodzącego z miejskiej sieci, a dostarczanego przez węzeł będący własnością GPEC. Jeśli mamy własny węzeł, zapłacimy 1330 zł

3666 zł tyle kosztuje rocznie ogrzewanie elektryczne, przy użyciu zwykłych grzejników. Przy użyciu pieca magazynującego ciepło jest o 900 zł tańsze

1557 zł tyle zapłacimy rocznie, pobierając ciepło z lokalnej kotłowni gazowej. Ogrzewanie kotłem gazowym indywidualnym jest o 500 zł droższe

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jes

Ja kolejną podwyżkę przetrzymam, ale za mój portfel to nie ręczę...

Dodaj ogłoszenie