Trójmiasto: Otwarta droga przez łąki, czyli jak ominąć korki na drodze

Piotr Niemkiewicz
PDB
Dobra wiadomość dla kierowców z Trójmiasta podróżujących nad morze. Drogowcy dziś oficjalnie udostępnili dla ruchu kołowego "drogę przez łąki", czyli alternatywną trasę, dzięki której można ominąć zakorkowaną w Redzie i Rumi krajową szóstkę.

Na otwarcie przeklinanej, ale potrzebnej trasy czekać trzeba było miesiąc. Zamknięto 2,5-kilometrowy odcinek, a auta puszczano objazdem praktycznie jednym pasem z kilkoma mijankami.

Czy się opłaciło? - Na to pytanie odpowiedzą najpierw naukowcy, którzy przez kilka miesięcy będą się przyglądali, jak wyremontowana droga zachowuje się pod obciążeniem - tłumaczy starosta Wojciech Dettlaff.

W sumie na przebudowę drogi Starostwo Powiatowe w Pucku wydało 200 tys. zł. Za te pieniądze wykonano odcinek o długości 84 metrów. To raczej niewiele, gdy się weźmie pod uwagę, że cały łąkowy skrót do Trójmiasta i na obwodnicę liczy ok. 4,5 km. Dużo, gdy przeanalizujemy podłoże, po którym przebiega droga przez Moście Błota.

- Tak zwana miąższość gruntu jest tu niesamowita, bo przecież pod asfaltem leży nawet kilka metrów torfu. A on pod dużym obciążeniem zachowuje się jak gąbka - tłumaczy Janusz Nowak, dyrektor Zarządu Drogowego dla Powiatu Puckiego i Wejherowskiego.

Duża liczba ciężarówek i osobowych aut dosłownie wgniata asfaltową nawierzchnię w torf, który pod naciskiem 8-10 ton samochodowej osi kurczy swoją objętość i w rezultacie osiada. Gdy ruch na drodze maleje, torf stopniowo wraca do dawnej objętości i położenia. Ale nierównomiernie, stąd tak dobrze znane kierowcom doły i górki, które niemal bez przerwy tworzą się na trasie. To właśnie przez nie kierowcy wyklinają skrót. Samochody, by móc w ogóle jechać, czasem muszą lawirować na drodze pomiędzy wertepami.

Dodajmy, że na przebudowanym odcinku warstwa znienawidzonego przez drogowców torfowego podłoża sięgała nawet 6 m. Pocieszające jest to, że nigdzie dalej tak głęboko on nie leży.

Aby "drogę przez łąki" odbudować i nie naprawiać jej co kilka miesięcy, potrzeba było zupełnie nowej technologii. Opracowali ją naukowcy z Politechniki Gdańskiej, pod których okiem przeprowadzano całość prac. Na 84-metrowym odcinku najpierw wybrano i utwardzono część gruntu, potem położono podwójnie zbrojone betonowe płyty. Jeśli wariant się sprawdzi, to na wiosnę ruszą dalsze prace. Tym razem na kolejnych trzech kilometrach, aż do mostku na rzece Reda. Ale najpierw województwo musi dać 3 mln zł w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Powiat do schetynówki dorzuci 1,6 mln zł swoich pieniędzy, 1,4 zł dołożą wszystkie gminy powiatu puckiego.

Oby droga przeszła testy

Rozmowa z Andrzejem Sitkiewiczem, puckim wicestarostą
Ile potrwają testy?

Do wczesnej wiosny naukowcy mają się przyglądać, jak zachowuje się droga pod pełnym obciążeniem. Nasz eksperyment już budzi powszechne zainteresowanie. Dyrektor Włodzimierz Kubiak z Zarządu Dróg Wojewódzkich też jest ciekaw efektów, bo poprosił nas, byśmy mu przesłali uwagi naukowców.

Jeśli jednak nie wyjdą pomyślnie?
Liczymy na dobre wiadomości, bo w innym wypadku mamy do wyboru dwa warianty, oba dużo droższe. Pierwszy to budowa i usadowienie nawierzchni na palach, analogicznie jak w przypadku mostów. Druga to wybranie całego miękkiego podłoża, by droga już tak mocno nie pracowała.

Jaka jest szansa na dofinansowanie?
Dobre pytanie, na które trudno udzielić wiążącej odpowiedzi. Wojewoda w ramach schetynówek będzie miał do dyspozycji 28 mln zł. Czyli, średnio licząc, kasy wystarczy dla dziesięciu powiatów, w kolejce stoi ich dwa razy tyle... Ale wniosek oczywiście złożyliśmy.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie