Trójmiasto jeszcze poczeka na system Tristar. Samorządowcy: to nie nasza wina

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Nie ma szans by TRISTAR zaczął działać przed Euro 2012. Według badań ograniczy on korki o około 20 procent.
Nie ma szans by TRISTAR zaczął działać przed Euro 2012. Według badań ograniczy on korki o około 20 procent. fot. przemek świderski
Inteligentne skrzyżowania znowu opóźnione. Samorządowcy: to nie jest nasza wina.

Praktycznie do zera stopniały szanse, aby - jak planowali to trójmiejscy samorządowcy - jeszcze przed rozpoczęciem Euro 2012 ukończyć na ulicach aglomeracji montowanie Zintegrowanego Systemu Zarządzania Ruchem Tristar. Prace nad jego wdrożeniem kolejny raz ulegają opóźnieniu.

Gdynia, od ponad pięciu lat lider tej inwestycji, w której to, od ul. Morskiej, rozpoczęło się wdrażanie "zielonej fali", ściągnęła właśnie z budżetu 1,5 mln zł, przeznaczone na Tristara.

- Nic innego nie możemy zrobić - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni. - Od początku zakładaliśmy, iż Tristar będzie dofinansowany z pieniędzy Unii Europejskiej. Ciągle jednak nie jesteśmy w stanie uzyskać takiej dotacji, bo nie rozpisano jeszcze konkursu, umożliwiającego sięgnięcie po to dofinansowanie. Decyzje w tej sprawie, które są od nas niezależne, przekładane są z roku na rok.

Marek Stępa zapewnia jednak, iż samorządowcy nie zrezygnowali z wdrożenia Tristara i gdy tylko rozpisany zostanie unijny konkurs, sięgną po dofinansowanie.
- Na razie robimy swoje i wykonujemy konkretny, szczegółowy projekt techniczny dla tego systemu - mówi wiceprezydent Gdyni.

Unijna dotacja dla Tristara jest niezbędna, bo to inwestycja zakrojona na olbrzymią skalę. Jej koszty oceniane są w skali całego Trójmiasta na co najmniej 150 mln zł. Samorządowcy nie mają wątpliwości, że takie nakłady nie pójdą na marne, według analiz korki w aglomeracji ograniczone zostaną o ok. 20 procent. Oznacza to, że z centrum Gdańska do Gdyni drogę samochodem w szczycie komunikacyjnym kierowcy pokonają w 45-50 minut, a nie, jak dziś, w godzinę.

Montowanie Tristara zresztą już się rozpoczęło - na niektórych trójmiejskich skrzyżowaniach, przede wszystkim na ul. Morskiej w Gdyni, wkopano tzw. pętle indukcyjne, czyli specjalne czujniki, które regulują ruch według jego natężenia z poszczególnych kierunków, dostosowując do tych danych długość wyświetlania świateł. Problem jednak w tym, że aby system był rzeczywiście efektywny, trzeba skrzyżowania jeszcze ze sobą powiązać i uzupełnić go m.in. o elektroniczne tablice, na bieżąco informujące kierowców o korkach, wypadkach czy wolnych miejscach parkingowych dostępnych w okolicy.

Ogródki działkowe znów na topie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie