18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Trójmiasto: 586 sześciolatków już w szkole

Kamila GrzenkowskaZaktualizowano 
Nauka to nie tylko siedzenie w ławce. W sopockiej SP nr 8 nauczycielka czytała bajkę
Nauka to nie tylko siedzenie w ławce. W sopockiej SP nr 8 nauczycielka czytała bajkę Tomasz Bołt
Sześciolatki poszły do szkoły. Niewielu, bo rodzice obawiali się, że to dla nich za wcześnie. Dyrektorzy szkół przekonują jednak, że to dobry pomysł - pisze Kamila Grzenkowska.

Sześciolatki czują się świetnie w trójmiejskich szkołach - takie wrażenie można odnieść, odwiedzając najmłodszych uczniów podczas pierwszych zajęć. Dzieci czują się swobodnie, chętnie uczestniczą w zabawach i wykonują polecenia nauczycielek. Żadne dziecko nie płakało i nie tęskniło za rodzicami. Tak było z pewnością w szkołach podstawowych, które odwiedziła reporterka "Polski Dziennika Bałtyckiego".

Najwięcej sześciolatków rozpoczęło edukację w Gdyni. Władze miasta zapewniły 10 tys. złotych każdej placówce, która przygotowywała się na przyjęcie młodych uczniów. W Zespole Szkół nr 7 uczy się 39 pierwszoklasistów z rocznika 2003. Mają do dyspozycji dwie sale w pełni przystosowane do ich potrzeb. Małe ławeczki i krzesła, w których mogą wygodnie usiąść, kącik do zabawy, a w nim - miękki, kolorowy dywan i półki pełne zabawek, z których każdy maluch może korzystać.

- Dzieci czują się tu naprawdę dobrze. Sama jestem zaskoczona, że tak szybko zaaklimatyzowały się w nowym miejscu. Na pewno duże znaczenie ma fakt, że chodziły wcześniej do przedszkola - tłumaczy Elżbieta Zgoła, dyrektor Zespołu Szkół nr 7 w Gdyni. - W salach przygotowaliśmy dla nich specjalne szafki, dzięki którym nie muszą dźwigać do domu książek. W tornistrze będą więc nosić przede wszystkim piórnik, śniadanie i ewentualnie jakieś przybory potrzebne na zajęciach.

Sześcioletni uczniowie mają tzw. zajęcia programowe (a więc naukę połączoną z zabawą) w godz. 8.00-12.30, a następnie - do godz. 17 uczestniczą w zajęciach świetlicowych (chyba że któryś z rodziców zdecyduje się odebrać pociechę szybciej).

Do dyspozycji maluchów jest też cały korytarz, na którym mogą przebywać w czasie przerw wraz z siedmioletnimi pierwszoklasistami. Nieco inaczej sytuacja wygląda w Szkole Podstawowej nr 21. Tutaj także przeznaczono dwie sale dla sześcioletnich uczniów, ale przez pierwsze tygodnie (może miesiące) w czasie przerw będą mogły przebywać w specjalnie dla nich wyznaczonym i odizolowanym korytarzu.

- Dopiero, kiedy nauczyciele uznają, że dzieci są już gotowe na kontakt ze starszymi uczniami, będą one stopniowo poznawać kolejne obszary szkolne - wyjaśnia Mariola Wolska, dyrektor SP nr 21 w Gdyni. Na razie sześciolatki rozpoczynają zajęcia 15 minut później niż inni uczniowie, aby nie spotykać się ze starszakami w szatni.

Każde dziecko ma też własną szafkę w sali, aby nie musiało dźwigać każdego dnia wszystkich podręczników i ćwiczeń. W tej szkole uczy się w sumie 40 sześciolatków. - Już przed kilkoma miesiącami wiedzieliśmy, że sporo rodziców zdecyduje się na zapisanie swoich pociech do naszej szkoły zamiast do "zerówki". To efekt m.in. doskonałej współpracy z pobliskimi przedszkolami. Organizowalismy też spotkania dla wszystkich zainteresowanych. Każdy rodzic mógł osobiście sprawdzić każdą salę lekcyjną, w której miało uczyć się jego dziecko - opowiada Mariola Wolska.

Dyrektorzy gdyńskich szkół podkreślają bardzo dużą pomoc ( głównie finansową) miasta.
W Sopocie nie powstała osobna klasa sześcioletnich pierwszaków. W Szkole Podstawowej nr 8 uczy się zaledwie... troje takich uczniów. Mają lekcje wspólnie z siedmioletnimi pierwszakami.
- Ale to i tak 30 proc. wszystkich sześciolatków w sopockich szkołach - śmieje się Sylwia Łebkowska, dyrektor SP nr 8 w Sopocie. - To mało, ale biorąc pod uwagę fakt, iż w Sopocie nie ma żadnych problemów z miejscami w przedszkolach, większość rodziców prawdopodobnie postanowiła zostawić tam dzieci.

Pierwszoklasiści mają do dyspozycji dwie klasy, wyposażone w specjalne mebelki przystosowane do ich wzrostu i potrzeb. Klasy wyposażone są także w kącik do zabawy. Korytarz jest wspólny dla wszystkich uczniów. - Ale w tej części znajdują się jedynie klasy dla pierwszo- i drugoklasistów, tutaj nie przychodzą starsi uczniowie - zapewnia Sylwia Łebkowska.

Mimo iż wszystkie sopockie szkoły są przygotowane na przyjęcie sześciolatków, rodzice... postanowili poczekać z wcześniejszą edukacją swoich pociech. Podobnie sytuacja wygląda w Gdańsku - tutaj także wszystkie szkoły są przygotowane na prowadzenie zajęć z uczniami z rocznika 2003.

Świetnie przystosowana jest m.in. SP nr 8. Kolorowa świetlica, dopasowane ławki i krzesełka w salach lekcyjnych, a do tego kolorowe ściany cieszą małych uczniów. Jak zapewniają urzędnicy - rodzice mogą spokojnie posyłać swoje sześcioletnie pociechy do trójmiejskich szkół. Spełniają one wymogi określone przez Ministerstwo Edukacji.

W tym roku rodzice mogli wybierać - czy wysłać dziecko do szkoły w wieku sześciu czy siedmiu lat? Taką możliwość będą mieli jeszcze do 2011 roku. Jest tylko jeden warunek. Dzieci muszą wcześniej przejść edukację przedszkolną. Od września 2012 roku sześciolatki obowiązkowo będą rozpoczynać edukację.

400 - tylu sześciolatków rozpoczęło edukację w gdyńskich podstawówkach. 20-procentowa frekwencja to najlepszy wynik i ewenement w skali całego kraju.
Miasto przeznaczyło w tym roku ponad 200 tys. złotych (ze środków własnych) na dodatkowe oddziały dla sześciolatków.
Każda ze szkół otrzymała 10 tys. złotych na doposażenie sal przeznaczonych dla najmłodszych uczniów. W Gdyni nowy rok szkolny przywitało w sumie ponad dwa tys. pierwszoklasistów.

9- tylu sześciolatków trafiło do pierwszej klasy w szkołach podstawowych w Sopocie. To w sumie pięć procent wszystkich dzieci z rocznika 2003, które mogły rozpocząć w tym roku edukację. W kurorcie znajdują się w sumie cztery szkoły podstawowe.
Urzędnicy zapewniają, że wszystkie szkoły mają zabezpieczone środki na ewentualne doposażenie w pomoce dydaktyczne, które mogą się przydać małym uczniom.
Sześciolatki uczą się wspólnie z siedmiolatkami.

148- tylu uczniów z rocznika 2003 pojawiło się w roku szkolnym 2009/10 w gdańskich szkołach publicznych. Do niepublicznych zapisano 29 sześciolatków.
Tegoroczna subwencja oświatowa w Gdańsku wynosi 305 mln złotych.
W ramach programu "Radosna szkoła" o dotację (w sumie ponad 700 tys. zł) na zakup pomocy dydaktycznych do miejsc zabaw w szkole wnioskowały 54 placówki, dwie z nich starały się o dofinansowanie przy tworzeniu szkolnych placów zabaw.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie