Trefl Gdańsk zaprasza kibiców do Ergo Areny. Dziś pierwszy mecz siatkarzy w tym roku u siebie

Rafał Rusiecki
Fot. Karolina Misztal
Dzisiaj o godz. 18.30 Trefl Gdańsk rozegra pierwsze spotkanie ligowe w Ergo Arenie w 2020 roku. Rywalem będzie GKS Katowice.

Siedem wygranych i tyle samo przegranych ma na swoim koncie zespół Trefla Gdańsk, który z dorobkiem 21 punktów zajmuje piąte miejsce w tabeli PlusLigi. Dzisiaj w hali Ergo Arena żółto-czarni będą mogli się poprawić, ale mierzyć się będą z rywalem szalenie niewygodnym. GKS Katowice nie jest „ulubionym” przeciwnikiem Trefla, który miewa z nim duże problemy.

CZYTAJ TAKŻE: Zobaczcie piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk

Trefl z „GieKSą” grał do tej pory siedem razy w lidze, z czego trzy przed własną publicznością. W Ergo Arenie udało się zwyciężyć tylko raz i to dopiero po tie-breaku. Dwie pięciosetówki gdańszczanie mają już za sobą w 2020 roku. Z kolei katowicka drużyna aż 9 meczów rozgrywała w pięciu partiach. W 14 meczach uzbierała 18 punktów. W poniedziałek przegrała 0:3 z PGE Skrą Bełchatów.

Podopieczni trenera Michała Winiarskiego są po niedzielnej przegranej 2:3 w Radomiu z Czarnymi.

W Radomiu zabrakło równej, stabilnej gry przez dłuższy okres. W inauguracyjnej partii źle weszliśmy w to spotkanie i to był najsłabszy set w naszym wykonaniu. Od drugiej odsłony nasza gra wyglądała lepiej, przez co wygraliśmy dwa sety. Zdajemy sobie sprawę, że graliśmy na trudnym terenie. Hala w Radomiu jest jedną z najtrudniejszych dla gości do rozgrywania meczów. Musimy cieszyć się z tego jednego punktu - wyjaśnia Marcin Janusz.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

25-letni rozgrywający Trefla spodziewa się, że dzisiejszy mecz z drużyną trenera Dariusza Daszkiewicza również może być zacięty.

- Zespół z Katowic jest drużyną o potencjale zbliżonym do naszego, więc spodziewam się, że mecz będzie wyrównany. Zawsze chcemy wygrać za 3 punkty, szczególnie grając u nas. Natomiast jeśli dojdzie do tie-breaka, to dla kibiców będzie to świetne widowisko - podsumował Janusz.

GKS z pewnością będzie chciał się pokazać z lepszej strony, niż w meczu ze Skrą, która nie pozwoliła mu w żadnym z setów przekroczyć granicy 18 punktów.

- Co tu dużo mówić, między nami a Skra była tym razem duża przepaść, byliśmy na dwóch różnych biegunach. Mam nadzieję, że szybko wyciągniemy z tego wnioski, bo w środę gramy kolejny mecz - powiedział po meczu Jan Firlej, rozgrywający GKS-u.

Bilety na mecz w Ergo Arenie w cenie od 10 do 30 zł.

Pożegnania, powroty i debiuty. Udany rok kadry Jerzego Brzęczka

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie