Trefl Gdańsk - Zaksa Kędzierzyn Koźle. Siatkarze umówili się na wirtualny mecz w ramach Pucharu Polski

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Trefl Gdańsk zaprasza kibiców... na wirtualny mecz z Zaksą Kędzierzyn-Koźle
Trefl Gdańsk zaprasza kibiców... na wirtualny mecz z Zaksą Kędzierzyn-Koźle Przemysław Świderski
Udostępnij:
Czy w obliczu epidemii koronawirusa można rozegrać mecz? W hali z udziałem publiczności nie można. Bez udziału kibiców także nie. Siatkarskie kluby z Gdańska i Kędzierzyna-Koźla w sobotę, 14 marca miały grać w Katowicach w półfinale Pucharu Polski. Zmierzyły się, ale na innym polu. Zdecydowały się bowiem na wirtualny mecz. W niedzielę, 15 marca górą w finale tych niecodziennych rozgrywek była ekipa PGE Skry Bełchatów.

Pandemia koronawirusa w Europie utrudnia codzienne życie. Sportowcy nie mają sposobności, aby walczyć o kolejne trofea, czy wręcz trenować w halach i innych obiektach sportowych. W sobotę i niedzielę (14-15 marca) mieliśmy poznać zdobywcę Pucharu Polski w siatkówce mężczyzn. Turniej miał się odbyć w katowickim Spodku. W sobotnich półfinałach mieli się zmierzyć zawodnicy Trefla Gdańsk i Zaksy Kędzierzyn Koźle oraz - w drugiej parze - PGE Skry Bełchatów i Vervy Warszawa Orlen Paliwa. Z wiadomych względów zostały one przełożone.

Trefl Gdańsk wpadł na pomysł, aby mimo wszystko rozegrać półfinałowe spotkanie w świecie wirtualnym. Zaprosił swoich kibiców w sobotę, 14 marca na Twittera i InstaStory. Zagrał z Zaksą Kędzierzyn-Koźle i... wygrał. Kilka godzin później podobny "mecz" rozegrali siatkarze PGE Skry Bełchatów i Vervy Warszawa. Zwycięzcy w wirtualnym finale spotkali się w niedzielę o godz. 14.45. Tym razem górą była ekipa z Bełchatowa, która zdobyta to niecodzienne trofeum.

Drużyny zmierzyły się na Twitterze w „czwórki”. Gra polegała na tym, że zespoły na graficznej planszy, która posiada 42 „siatkarskie oczka” ustawiały swoje żetony-herby – każde ustawienie to osobna grafika. Zaczynał młodszy z klubów (w przypadku pierwszego pojedynku Trefl), a rywal odpowiadał w konwersacji na Twitterze kolejną grafiką. Decyzje podejmowali kapitanowie drużyn – w pierwszym meczu Wojciech Grzyb i Benjamin Toniutti, a w drugim Andrzej Wrona i Mariusz Wlazły – którzy będąc połączeni przez jeden z komunikatorów z osobami z klubów odpowiedzialnymi za social media, mówili, gdzie kłaść żetony. Jedna gra to jeden set, a grano oczywiście do trzech wygranych partii. Grę wygrywał ten zespół, który jako pierwszy ułożył cztery żetony-herby pod rząd w wierszu, kolumnie, czy po skosie.

Kapitanowie czekali na wsparcie swoich kibiców. W każdym secie drużyny mogły wziąć dwa czasy i wtedy przenosiły się do InstaStory, gdzie przy pomocy ankiety pytały kibiców, gdzie położyć kolejny żeton. Było więc ważne, żeby wszyscy siatkarscy fani byli online na Twitterze i Instagramie. Rozgrywki ubarwiały oczywiście gify, przypominające też emocje z hal sportowych.

- Z Zaksą w Ergo Arenie graliśmy w grudniu, więc wszystkie super ataki, czy asy serwisowe z tego meczu zostały już przerobione na gify i dziś o 14.45 oddajemy te emocje kibicom na Twitterze – mówi Justyna Gdowska z Trefla Gdańsk.

W ten niecodzienny sposób Trefl Gdańsk w sobotę wygrał z Zaksą Kędzierzyn-Koźle i wystąpił w niedzielnym finale z PGE Skrą Bełchatów. Wirtualny mecz na Twitterze i Instagramie wygrała Skra.

A Ty jak długo wytrzymasz w pozycji deski? Plank challenge

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie