reklama

Transport publiczny na Pomorzu. Koleją aglomeracyjną w głąb Lęborka [NASZ CYKL]

Paweł Rydzyński, Dyrektor ds. projektów transportowych w Zespole Doradców Gospodarczych TORPaweł Rydzyński redakcja@prasa.gda.plZaktualizowano 
Tabor SKM od kilku lat jest sukcesywnie modernizowany, natomiast tabor elektryczny gdańskiego oddziału Przewozów Regionalnych to pojazdy skrajnie przestarzałe
Tabor SKM od kilku lat jest sukcesywnie modernizowany, natomiast tabor elektryczny gdańskiego oddziału Przewozów Regionalnych to pojazdy skrajnie przestarzałe Przemek Świderski
Planowane na najbliższe lata inwestycje kolejowe na Pomorzu wpłyną m.in. na znaczącą poprawę dostępności transportu kolejowego Lęborka. Przy okazji pojawia się okazja, by działania te zmodyfikować tak, aby bezpośrednimi połączeniami z Gdańska objąć również północną część miasta.

Liczący blisko 35 tys. mieszkańców Lębork jest od 10 lat obsługiwany połączeniami Szybkiej Kolei Miejskiej. Obecną ofertę bezpośrednich połączeń z Trójmiastem należy uznać za co najmniej przyzwoitą. W porannym szczycie w dni robocze przeciętna częstotliwość kursowania SKM-ek dochodzi do 20 minut. Czas przejazdu do Trójmiasta jest bardzo konkurencyjny w porównaniu z transportem drogowym (najszybsza SKM-ka z Lęborka do Gdyni Gł. dojeżdża w 53 min, przeciętnie czas dojazdu do Gdyni zajmuje około 75 min). Niedawno otwarty został nowy przystanek kolejowy, Lębork Mosty, sfinansowany przez samorządy lokalne (miasto Lębork, gmina Nowa Wieś Lęborska i powiat lęborski). Dobra oferta przekłada się na sukcesywny wzrost liczby pasażerów SKM.

W najbliższym czasie oferta może się jednak, niestety, pogorszyć. W grudniu 2016 roku, wraz ze zmianą rocznego rozkładu jazdy pociągów, zmieni się przewoźnik obsługujący trasę pomiędzy Gdynią oraz Lęborkiem i Słupskiem. Choć właściwie… nie zmieni się. Od grudnia 2016 roku miejsce SKM jako przewoźnika obsługującego obecnie Słupsk i Lębork zajmie konsorcjum spółek SKM i Przewozów Regionalnych. Miało to związek z faktem, że w przetargu na obsługę połączeń kolejowych na Pomorzu (na okres od grudnia 2016 do grudnia 2017) zadanie obsługi trasy do Lęborka i Słupska zostało połączone z zadaniem obsługi połączeń Trójmiasta m.in. z Malborkiem, Elblągiem i Smętowem. De facto uniemożliwiło to SKM samodzielny start w przetargu i spowodowało konieczność nawiązania współpracy z Przewozami Regionalnymi; w poprzednich latach obsługa trasy do Lęborka i Słupska była osobnym zadaniem przetargowym, które SKM zdobywała samodzielnie.

Co to wszystko oznacza w codziennej praktyce dla pasażera? Finalny kształt oferty nie jest jeszcze znany, ale wiele wskazuje na to, że od grudnia może być gorzej. Z dotychczasowych przekazów medialnych wynika bowiem, że w ramach wspomnianego konsorcjum część połączeń do Lęborka będzie obsługiwana taborem SKM, a część - taborem Przewozów Regionalnych (obsługiwanym przez pracowników spółki PR), w których obowiązywać będzie taryfa SKM. To jeszcze nie ma dla pasażerów istotnego znaczenia - pomijając fakt, że tabor SKM od kilku lat jest sukcesywnie modernizowany, a tabor elektryczny gdyńskiego oddziału Przewozów Regionalnych to w większości pojazdy, które nie były w żaden sposób modernizowane, są więc bardzo już przestarzałe i oferują bardzo niski standard podróży (najstarszy pojazd użytkowany przez PR Gdynia ma 49 lat).

Najpoważniejszym problemem wynikającym ze zmiany przewoźnika może być jednak to, że (według dotychczasowych doniesień medialnych) w pociągach do Lęborka i Słupska, które będą obsługiwane taborem Przewozów Regionalnych, taryfa SKM ma obowiązywać tylko na odcinku Słupsk - Lębork - Gdynia, choć część tych składów będzie z Gdyni jechać (ale już według taryfy Przewozów Regionalnych) dalej, do Gdańska i potem np. do Malborka! A to oznacza, że inne zasady odpraw podróżnych mogą obowiązywać w pociągach łączących Lębork czy Słupsk z Trójmiastem i obsługiwanych taborem SKM, a inne zasady - w pociągach obsługiwanych taborem Przewozów Regionalnych.

Zmiana taryfy w tym samym pociągu, i to jeszcze w środku aglomeracji, byłaby absolutnym, skrajnie negatywnym wyjątkiem od standardów tworzenia nowoczesnej oferty transportu publicznego w metropoliach. Naturalnie, sytuacja ta jeszcze bardziej skomplikuje - dziś już i tak skrajnie nieprzejrzysty i nieprzyjazny dla pasażera - system biletowy (mnogość taryf kolejowych i miejskich), jaki funkcjonuje obecnie w Trójmieście. Nie przesądzając jeszcze kształtu nowej oferty (gdyż jej finalny projekt, w tym projekt rozwiązań taryfowych, nie został jeszcze przedstawiony) - należy jednak podkreślić, że wstępne zapowiedzi są niekorzystne. Pozostaje mieć nadzieję, że jeśli te zmiany zostaną wprowadzone - to pogorszenie oferty będzie krótkotrwałe.

Pozostaje również mieć nadzieję, że ewentualne nowe rozwiązania taryfowe nie zniechęcą np. części mieszkańców Lęborka do korzystania z kolei. Tym bardziej że w perspektywie kilku lat rysuje się bardzo realna szansa, żeby połączenia kolejowe Trójmiasta z Lęborkiem zrewolucjonizować.

Praktycznie pewna jest już zarówno budowa nowych odcinków torów szlakowych pomiędzy Gdynią, Rumią i Wejherowem (tak aby na całym odcinku do Wejherowa powstał układ czterotorowy, osobny dla połączeń aglomeracyjnych i osobny dla regionalnych oraz dalekobieżnych), jak i drugiego toru pomiędzy Wejherowem, Lęborkiem i Słupskiem. Prędkość na trasie z Trójmiasta do Lęborka (z wyjątkiem torów wydzielonych do ruchu aglomeracyjnego na trasie do Wejherowa) ma wynosić do 160 km na godz., co się przyczyni do skrócenia czasu jazdy. Można na to liczyć, biorąc także pod uwagę plany władz województwa pomorskiego dotyczące zakupu nowego taboru do przewozów na liniach zelektryfikowanych - nowe pojazdy mają nie tylko większą prędkość maksymalną od obecnie użytkowanego taboru, ale również cechują się korzystniejszymi parametrami przyspieszania i hamowania.

Działaniem w pewnym sensie komplementarnym ma być rewitalizacja (bez elektryfikacji) fragmentu linii kolejowej nr 229 pomiędzy Lęborkiem i Łebą. Jest to trasa obecnie wykorzystywana wyłącznie w okresie wakacyjnym. Ruch całoroczny zawieszono na niej w 2006 roku, przy czym przed zawieszeniem pociągi poza wakacjami cieszyły się minimalnym zainteresowaniem. W przeciwieństwie np. do połączenia Słupsk - Ustka (obecnie również tylko sezonowego), gdzie likwidacja pociągów całorocznych wynikała głównie z systematycznie ograniczanej, nieatrakcyjnej dla pasażera oferty połączeń, trasa do Łeby nie ma potencjału pozwalającego na wprowadzenie połączeń kolejowych przez cały rok. Co nie znaczy, że nie należałoby ożywić całorocznie choćby jej fragmentu, pomiędzy stacją Lębork i przystankiem Lębork Nowy Świat.

Stacja kolejowa Lębork zlokalizowana jest na uboczu miasta (ok. 1,5 km od centrum). Natomiast na linii kolejowej 229, około 2,5 km od stacji Lębork w stronę Łeby (po drugiej stronie rzeki Łeby), znajduje się przystanek kolejowy Lębork Nowy Świat. W wakacje wykorzystywany jest on obecnie marginalnie (tak samo zresztą jak wszystkie przystanki pośrednie pomiędzy Lęborkiem i Łebą). Ale przystanek ten znajduje się w niedalekiej odległości od osiedli mieszkaniowych, więc przedłużenie do Nowego Światu relacji bezpośrednich pociągów z Trójmiasta kończących bądź rozpoczynających obecnie bieg na stacji Lębork, z pewnością poprawiłoby atrakcyjność transportu kolejowego z punktu widzenia mieszkańców tego miasta. Niewykluczone również, że wpłynęłoby także na to, iż na terenie Lęborka pojawiłyby się kolejowe przejazdy wewnątrzmiejskie, ponieważ przystanek Nowy Świat znajduje się niedaleko zespołu szkół.

W związku z powyższym należałoby projekt modernizacji linii do Słupska (bądź rewitalizacji linii Lębork - Łeba) rozszerzyć o elektryfikację odcinka Lębork - Lębork Nowy Świat, budowę nowego przystanku pomiędzy stacją Lębork i przystankiem Nowy Świat (w rejonie przejazdu z ul. Mireckiego), ewentualnie również o budowę na przystanku Nowy Świat toru odstawczego. Całość podniosłaby koszty zaplanowanych już działań inwestycyjnych maksymalnie o kilka milionów złotych, licząc w tym montaż urządzeń sterowania ruchem kolejowym (które mogłyby być sterowane komputerowo ze stacji w Lęborku), dzięki którym na przystanku Nowy Świat pociągi mogłyby kończyć bieg i zmieniać kierunek jazdy. Biorąc pod uwagę koszty, jakie zostaną poniesione choćby przy budowie drugiego toru do Słupska - zelektryfikowanie odcinka do Nowego Światu to inwestycja praktycznie groszowa.

Działaniem komplementarnym wobec przedłużenia ruchu aglomeracyjnego do przystanku Nowy Świat powinna być też taka modyfikacja oferty komunikacji miejskiej (ZKM Lębork), żeby każdy pociąg był skomunikowany z autobusem miejskim zapewniającym dojazd do tego przystanku. Optymalnym działaniem byłoby też rozszerzenie systemu trójmiejskiej integracji taryfowej (pozwalającej obecnie na podróżowanie z jednym biletem koleją i komunikacją miejską w Trójmieście oraz w Wejherowie) również na Lębork. Kompleksowość działań (elektryfikacja trasy do przystanku Nowy Świat, nowe przystanki, zakup nowych pojazdów i poprawa rozkładu jazdy) mogłaby sprawić, że Lębork - niewielkim de facto kosztem - wzbogaciłby się niemalże o kolej wewnątrzmiejską, co byłoby sytuacją praktycznie niespotykaną w tego rodzaju miastach w Polsce.

Warto podkreślić, że plan przedłużenia kolei aglomeracyjnej do przystanku Lębork Nowy Świat jest pomysłem zbliżonym do koncepcji rewitalizacji fragmentu linii kolejowej nr 230 na około siedmiokilometrowym odcinku pomiędzy Wejherowem i miejscowością Góra Pomorska, który został zasygnalizowany w cyklu transportowym „Dziennika Bałtyckiego” kilka miesięcy temu. Propozycje te są zbliżone: rewitalizacja w minimalnym zakresie, brak rozbudowanej infrastruktury na przystanku końcowym, wydłużenie relacji pociągów z Gdańska (odpowiednio: „wejherowskich” do Góry Pomorskiej i „lęborskich” do przystanku Nowy Świat) i synchronizacja rozkładów z komunikacją lokalną.

NASZ CYKL

W ramach cyklu artykułów „Jak poprawić transport publiczny na Pomorzu”, które ukazują się w „Dzienniku Bałtyckim” w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca, wskazujemy działania, które dzięki relatywnie niewielkim nakładom finansowym mają szansę dać znaczące efekty, polegające na poprawie oferty transportu publicznego.

W kolejnym artykule 3 października opiszemy korzyści, które mogą płynąć z elektryfikacji i nieznacznej przebudowy węzła kolejowego w Chojnicach.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rafal

Obecny rozkład jazdy SKM Gdynia Lębork to jakieś nieporozumienie.... np ludzie kończą prace o 15.00 i żeby dojechać do domu do Gdyni musza czekać do 16.15 a nie jak niedawno do 15.25z koszmar!

Dodaj ogłoszenie