reklama

Transferowe lato pomorskich koszykarzy

Paweł DurkiewiczZaktualizowano 
W Starogardzie mają gotowy skład Przemek Świderski
Pomorskie zespoły Polskiej Ligi Koszykówki szukają zawodników. Podpisano porozumienie między Treflem Sopot a Asseco Prokom Gdynia.

Lato w pełni, a w klubach Polskiej Ligi Koszykówki trwa gorączkowa budowa drużyn na nowy sezon. W przypadku pomorskich przedstawicieli w najwyższej klasie rozgrywkowej nastroje są bardzo różne. Polpharma Starogard ma już gotową ekipę, mistrzom z Asseco Prokomu pozostało jeszcze kilka transferów, z kolei Energa Czarni Słupsk może się pochwalić na razie jedynie polskimi graczami. Gorsze humory z różnych powodów mają w Sopocie i Kwidzynie.
Prześledźmy sytuację kadrową zespołów z Pomorza.

Asseco Prokom Gdynia
Po przeniesieniu siedziby klubu do Gdyni najważniejszą informacją dla fanów drużyny Pacesasa było zatrzymanie sensacji ostatnich rozgrywek play off, Qyntela Woodsa. Mimo że wydawało się to niezwykle trudnym zadaniem, udało się osiągnąć porozumienie z Amerykaninem i spędzi on w Trójmieście przynajmniej jeszcze rok. Rozgrywający Daniel Ewing również postanowił pozostać w teamie prowadzonym przez Tomasa Pacesasa.
Nie obyło się jednak bez ubytków w składzie. Dotkliwą stratą będzie odejście Filipa Dylewicza, w Prokomie nie zagra też Tyrone Brazelton. Wątpliwa jest prolongata kontraktu Pata Burke'a. Ważne umowy mają David Logan, Piotr Szczotka, Mateusz Kostrzewski, Ronnie Burrell, Adam Hrycaniuk, Adam Łapeta i Przemysław Zamojski. Ten ostatni w związku z kontuzją nie powróci jednak na parkiet wcześniej niż w grudniu.
Klub szuka podstawowego środkowego, drugiego rozgrywającego, a także silnego skrzydłowego. Jednym z kandydatów na tę pierwszą funkcję jest Szymon Szewczyk, który jednak ostatnio znalazł się na celowniku włoskiego Air Avellino - klubu, w którym niedawno wylądował… Dylewicz.
Możliwe jest też sprowadzenie zawodnika, który wypełniłby lukę po kontuzjowanym Zamojskim. Na pewno nie będzie nim Paweł Kikowski, który wybrał ofertę euroligowej Olimpiji Ljubljana.

Trefl Sopot
Doszło w końcu do ugody między obiema stronami sopocko-gdyńskiego impasu w sprawie ustanowienia dwóch osobnych klubów. To umożliwia prezesowi Kazimierzowi Wierzbickiemu rozpoczęcie budowy drużyny. Tak długi czas dopełniania procedur formalnych sprawił jednak, że sytuacja sopockiego klubu nie należy do najłatwiejszych.
- Dopiero zaczynamy tworzyć zespół, a już niewielu graczy zostało na rynku. Na szczęście Sopot przez wiele lat zapracował na dobrą opinię i zawodnicy, którzy byli już wcześniej zainteresowani naszą inicjatywą, poczekali z decyzjami co do swojej przyszłości. Teraz możemy w końcu prowadzić bardziej konkretne rozmowy - mówi Wierzbicki, który nie ma złudzeń co do początkowych możliwości finansowych Trefla. - Na pewno nie będziemy dysponować pieniędzmi, które umożliwiłyby nam licytację z innymi, bardziej zamożnymi klubami. Być może przyjdzie nam walczyć z jednym z mniejszych budżetów w lidze. Jednak postaramy się tak zbudować drużynę, aby była szansa na miejsce w czołowej "ósemce".
Pytany o koncepcję składu, prezes Wierzbicki mówi o kombinacji doświadczonych koszykarzy, z których kilku występowało już wcześniej w sopockim Treflu, z przedstawicielami zdolnej młodzieży trójmiejskiej.
- Chcemy postawić na ambicję i dobrą atmosferę w zespole, a także dać szansę zdolnym graczom na dorobku, przede wszystkim naszym juniorom. Co prawda wielu z nich zagra w rezerwach Asseco Prokomu, jednak utalentowanych chłopaków jest tu tylu, że na pewno zasili nas kilku z nich - zapewnia.
Skład miałoby także wzmocnić dwóch lub trzech graczy zagranicznych, najprawdopodobniej Amerykanów.
Wśród kibiców spekuluje się o objęciu posady pierwszego trenera przez jedną z legend sopockiej koszykówki: Josipa Vrankovicia lub Dariusa Masko- liunasa. Obaj są już jednak dość znanymi i cenionymi w Europie fachowcami, więc namówienie ich do pracy w Sopocie byłoby nie lada sukcesem.
Energa Czarni Słupsk
W nadchodzącym sezonie Energa Czarni chcą bić się o pierwszą piątkę ligi. W Słupsku kompletowanie składu zaczęli od rodzimych koszykarzy. Doszli środkowy Dawid Przybyszewski (ostatnio Kotwica Kołobrzeg), obrońca Jacek Sulowski i skrzydłowy Wojciech Żurawski (obaj Polpharma Starogard Gd.), a umowę przedłużył Marcin Sroka. W klubie nadal występować będzie wychowanek Hubert Pabian.
Pierwszym obcokrajowcem w ekipie "czarnych panter" został Mantas Cesnauskis, jednak być może już niebawem nie będziemy zaliczać go do "stranieri".
- Rozpoczęliśmy działania w sprawie jego polskiego obywatelstwa - mówi prezes Czarnych Andrzej Twardowski.
Zadomowionemu nad Słupią Litwinowi urodziło się niedawno dziecko, a szczęśliwą mamą jest Polka. Wiadomo jednak, że procedura może potrwać i nie można raczej oczekiwać, że potoczy się równie szybko, jak choćby w przypadku Davida Logana z Asseco Prokomu.
Teraz nowy trener, Łotysz Igors Miglinieks, rozgląda się za graczami, którzy uzupełnią skład. Po fiasku rozmów z reprezentantem Polski Krzysztofem Szubargą, a także po ostatnim napadzie i postrzeleniu byłego playmakera Czarnych Antonio Burksa (w ciągu tygodnia powinien opuścić szpital), wciąż zagadką jest obsada pozycji pierwszego rozgrywającego. Być może Miglinieks, który ma duże obeznanie na wschodnim rynku, zdecyduje się sprowadzić koszykarza ze swoich rodzinnych stron. Małe szanse na pozostanie mają Paweł Leończyk (blisko Turowa Zgorzelec) i Paweł Malesa.

Polpharma Starogard Gdański
Najszybsza na giełdzie transferowej jest zdecydowanie Polpharma, która w mgnieniu oka zestawiła całą drużynę i teoretycznie mogłaby od jutra rozpocząć ligowe granie. W Starogardzie zagrają Brody Angley (USA), Tomasz Ochońko, Jacek Jarecki (ma ważną umowę na kolejny sezon), Uros Mirkovic (Serbia), Damian Kulig. Do drużyny wracają jej byli gracze, Tony Weeden (USA), Łukasz Majewski, Patrick Okafor (Nigeria), Łukasz Żytko i Zbigniew Marcu- lewicz.
Do zwycięstw zespół taki ma poprowadzić nowy trener Milenko Bogicevic, który w poprzednim sezonie był asystentem Andrzeja Kowalczyka w Stali Ostrów Wlkp.
Ciekawostką jest fakt, iż obecność w składzie trzech solidnych polskich zawodników z rocznika 1986 i młodszych (Jarecki, Kulig, Ochońko) mogła być podyktowana spekulacjami o przepisie nakazującym obecność takiego gracza przez 40 minut meczu. Reguła taka ostatecznie nie weszła w życie, a kibice skarżyli się na władze ligi, które "wykiwały" kociewski klub. Stanowczo zaprzecza temu prezes klubu Jarosław Poziemski.
- Nie czujemy się ani trochę oszukani. Mamy okazję wspierać polską, młodą koszykówkę i na tym się skupimy w tym sezonie - tłumaczył Poziemski.
Mimo że skład wydaje się być skompletowany, kibice spekulują jeszcze o możliwości sprowadzenia reprezentacyjnego obrońcy, Iwo Kitzingera. Dla tego zawodnika również byłby to powrót do klubu, w którym zaliczył udane dla siebie rozgrywki 2006/2007.

Bank BPS Basket Kwidzyn
Podczas gdy inne pomorskie kluby martwią się głównie kompletowaniem składów, w Kwidzynie mają znacznie poważniejszy problem: niepewność startu w rozgrywkach.
Początkowo ligowe władze nie chciały przyznać Basketowi licencji z powodu braku gwarancji budżetowych na nowy sezon, z kolei niedawno Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Koszykówki nie rozpatrzyła wniosku kwidzynian ze względu na… brak jednego podpisu. Otóż dokument parafował jedynie prezes Basketu Andrzej Górnikiewicz, podczas gdy od strony formalnoprawnej wymagane są podpisy większości członków zarządu, czyli w tym przypadku dwóch spośród trzech.
To iście kuriozalna sytuacja i nie sposób prognozować, jak dalej ułoży się los kwidzyń- skich koszykarzy.
Tymczasem w składzie Basketu widnieją nazwiska pięciu koszykarzy: Amerykanów Jarryda Loyda, Johna Barbera, Davida Godbolda i Jasona Pryora, a także Łukasza Wilczka. Drużynę ma poprowadzić Paweł Mrozik, ostatnio asystent trenera na uczelni Valparaiso (NCAA).

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie