Tragedia w Tatrach. Premier Mateusz Morawiecki: Poszkodowanych jest ponad sto osób, niektóre są w bardzo ciężkim stanie

Jakub Oworuszko
Jakub Oworuszko
fot. Twitter/Kancelaria Premiera
- Osób poszkodowanych jest ponad sto, niektóre z nich są w bardzo ciężkim stanie, dlatego wszystko w rękach lekarzy. Cały czas spływają do nas nowe informacje - relacjonował premier Mateusz Morawiecki, który przed godz. 20 wziął udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego w Zakopanem. W południe nad Tatrami przeszły burze w wyniku których zginęło w sumie pięć osób (cztery ofiary po stronie polskiej). Akcja ratunkowa będzie wznowiona w piątek nad ranem.

- Wszystkim służbom chcę raz jeszcze bardzo podziękować i zapewnić, że wszelka pomoc będzie udzielona - mówił szef rządu.

Premier przyznał, że wiele osób jest w bardzo złym stanie psychicznym. - Na bieżąco działały cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także śmigłowiec TOPR we współpracy z GOPR. W gotowości jest śmigłowiec policyjny Black Hawk - podkreślał premier Morawiecki. Pierwszy śmigłowiec poleciał do poszkodowanych już cztery minuty po zgłoszeniu.

- Z punktu widzenia akcji ratowniczej, bazy sprzętowej, profesjonalizmu służb medycznych, ratowniczych, wszystko zostało zabezpieczone tak jak trzeba. To, co można było zrobić, zostało zrobione - ocenił premier.

- Bardzo serdeczne wyrazy współczucia wszystkim rodzinom poszkodowanych. Wierzę głęboko, że te osoby, które są transportowane do ośrodków szpitalnych zostaną uratowane - podsumował.

Akcja ratunkowa została wstrzymana ok. godz. 20.

W czwartek przed godz. 13 w Tatrach rozpętały się burze. Ich skutki okazały się tragiczne. Zginęły cztery osoby, w tym dwoje dzieci. Ponad sto osób zostało rannych. Według lokalnych mediów prawdopodobnie jeden z piorunów uderzył w łańcuch, którego trzymało się kilkanaście osób.

- To największa akcja od 2003 roku i słynnej lawiny w Tatrach, która porwała licealistów. W czwartek działało pięć śmigłowców, podczas gdy najwięcej dotąd używano dwóch - usłyszeliśmy od osoby pracującej przy akcji ratunkowej. Przed godz. 17 w akcji brało udział blisko 100 strażaków.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Covid nie odpuszcza. Będą kontrole

Wideo

Materiał oryginalny: Tragedia w Tatrach. Premier Mateusz Morawiecki: Poszkodowanych jest ponad sto osób, niektóre są w bardzo ciężkim stanie - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
znaffca
2019-08-22T22:27:21 02:00, Nieszczere intencje:

Dobrze, że pojechał. Niestety - znowu dwie pieczenie na jednym ogniu. Wybory. Nikt rozsądny nie wierzy temu koniunkturaliście-Pinokiu.

2019-08-22T22:40:39 02:00, Gość:

A ty szczery do bólu Doniu by tam był po tygodniu

2019-08-23T00:28:48 02:00, Gość:

Nawet w tak tragicznych okolicznościach dodaje się aspekt polityczny.

Ludzie przestańcie.

Do czego to doprowadzi?

Wypadku lotniczego w Smoleńsku nie pamiętasz? Wspomnij co PiS z tym zrobił. Nic innego nie robią tylko żerują na ludzkiej tragedii, jak hieny.

J
Janek

Żal.

G
Gość
2019-08-22T22:27:21 02:00, Nieszczere intencje:

Dobrze, że pojechał. Niestety - znowu dwie pieczenie na jednym ogniu. Wybory. Nikt rozsądny nie wierzy temu koniunkturaliście-Pinokiu.

2019-08-22T22:40:39 02:00, Gość:

A ty szczery do bólu Doniu by tam był po tygodniu

Nawet w tak tragicznych okolicznościach dodaje się aspekt polityczny.

Ludzie przestańcie.

Do czego to doprowadzi?

G
Gość
2019-08-22T22:27:21 02:00, Nieszczere intencje:

Dobrze, że pojechał. Niestety - znowu dwie pieczenie na jednym ogniu. Wybory. Nikt rozsądny nie wierzy temu koniunkturaliście-Pinokiu.

A ty szczery do bólu Doniu by tam był po tygodniu

N
Nieszczere intencje

Dobrze, że pojechał. Niestety - znowu dwie pieczenie na jednym ogniu. Wybory. Nikt rozsądny nie wierzy temu koniunkturaliście-Pinokiu.

Dodaj ogłoszenie