Totolotek Puchar Polski. Sukces Lechii Gdańsk to szansa na początek nowej drogi

Adam MauksZaktualizowano 
Lechia Gdańsk wygrała Totolotek Puchar Polski
Lechia Gdańsk wygrała Totolotek Puchar Polski Krystian Dobuszyński
Wygranie Pucharu Polski przez Lechię Gdańsk to nowy rozdział w historii klubu.

Lechia czekała na ten sukces 36 bardzo długich lat. W czwartek na Stadionie Narodowym w Warszawie piłkarze gdańskiego klubu pokonali w finale Pucharu Polski Jagiellonię Białystok i zdobyli to trofeum po raz drugi w historii klubu. To tłumaczy ekscytację i wielką radość kibiców wręcz wygłodzonych brakiem sukcesów Lechii. Trzecie miejsce biało-zielonych z 1956 roku pamiętają już tylko nieliczni najstarsi kibice. Zdobycie Pucharu Polski w 1983 roku i dwumecz z Juventusem Turyn w I rundzie Pucharu Zdobywców Pucharów przez te wszystkie lata posuchy urosły do rangi klubowego i kibicowskiego mitu. Po sukcesie w stolicy już wiadomo, że to będzie najlepszy sezon w piłkarskiej historii Lechii.

Jeszcze nigdy w tym samym sezonie nie zdarzyło się tak, by biało-zieloni sięgnęli po krajowy puchar i jednocześnie stanęli na podium ligowych rozgrywek. Dziś jeszcze nie wiemy, na którym z jego stopni, ale z całą pewnością obecny sezon Lechii to gigantyczna szansa na przełom w historii tego klubu. Bo ten sukces to także zobowiązanie do przejścia na wyższe standardy organizacji klubowej, wyższych aspiracji zarządu, sztabu trenerskiego i samych piłkarzy. Po takim sukcesie kibice nie będą chcieli na kolejny czekać tyle czasu.

Zdobyciem Pucharu Polski Lechia potwierdziła, że chce i może należeć do najmocniejszych polskich klubów piłkarskich, bo do tej pory tak nie było, choć wielu w tej roli ją widziało. Lechia była ewenementem na piłkarskiej mapie kraju. Klubem z ciekawą historią, olbrzymią rzeszą kibiców, nowoczesnym stadionem, ale bez sukcesów. Wygrana w Warszawie to symboliczny początek nowej drogi gdańskiego klubu. W jakim kierunku pójdzie? To zależy od ludzi, którzy nim kierują, ale rosnące aspiracje wszystkich skupionych wokół niego powinny być dla klubu drogowskazem.

Lukas Haraslin (Lechia Gdańsk) po finale Pucharu Polski: Czasu na świętowanie jest mało. Zaraz kolejny ważny mecz

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie