Totolotek Puchar Polski. Chojniczanka w meczu z Rakowem Częstochowa starała się o niespodziankę, ale o jedno trafienie lepsi byli goście

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Zaktualizowano 
Chojniczanka pożegnała się z rozgrywkami Totolotka Pucharu Polski
Chojniczanka pożegnała się z rozgrywkami Totolotka Pucharu Polski Arkadiusz Gola
Totolotek Puchar Polski. Chojniczanka podejmując beniaminka PKO Ekstraklasy chciała sprawić niespodziankę, tak jak kilka godzin wcześniej zrobiły to Błękitni Stargard, którzy wyeliminowali ekstraligową Wisłę Kraków. Dwoił się i troił Andrzej Witan, który obronił w tym meczu nawet rzut karny. Jeden raz obrona "Chojny" dała się jednak zaskoczyć i to Raków Częstochowa będzie grał w dalszej części pucharowych rozgrywek.

Przed środowym starciem w 1/32 finału Totolotka Pucharu Polski nieco lepszy bilans bezpośrednich spotkań z Rakowem miała Chojniczanka. "Chojna" wygrała bowiem wcześniej czterokrotnie. Trzy razy padał remis i trzy razy górą była ekipa z Częstochowy.

W 21 minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Zdaniem sędziego spotkania Pawła Pskita zagrania ręką dopuścił się jeden z zawodników Chojniczanki, a że akcja miała miejsce w polu karnym, więc arbiter wskazał na "wapno". Do futbolówki podszedł Andrija Luković, ale jego intencje poprawnie odczytał Andrzej Witan i to bramkarz "Chojny" był w tym starciu górą.

Obie drużyny miały jeszcze swoje okazje, ale bramkarze tego dnia stawali na wysokości zadania, więc do przerwy na tablicy wyników widniał remis 0:0. Ba, po zmianie stron golkiperów w groźnych sytuacjach wyręczali zawodnicy z pola, którzy własnym ciałem torowali piłce drogę do siatki. W 58 minucie Chojniczanka miała trzy sytuacje jedna po drugiej, ale Luković spłacił część win i zablokował uderzenia.

Niestety, w 72 minucie Witan skapitulował. Tym razem na bardzo mocne uderzenie zdecydował się Maciej Domański i bramkarz Chojniczanki nie miał w tej sytuacji szans. Raków wyszedł na prowadzenie 1:0 i pomny ostatniej wpadki w lidze z Piastem, kiedy to prowadząc 1:0 stracił dwie bramki w dwie minuty, był skoncentrowany do samego końca.

CZYTAJ TAKŻE: Top 50 najbardziej znanych sportowców, którzy wywodzą się z Pomorza, a usłyszał o nich świat

Chojniczanka - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Maciej Domański (72)

Chojniczanka: Witan - Paprzycki, Michalski, Bartosiak, Mudra - Podgórski (84 Kuzimski), Zawistowski, Wolski, Conejo (75 Drozdowicz), Żukowski (62 Papikjan) - Mikołajczak

Raków: Szumski - Szymonowicz, Kościelny, Jach - Malinowski (81 Bartl), Sapała, Babenko, Luković (61 Szczepański), Domański (77 Brown Forbes), Skóraś - Musiolik

Żółte kartki: Bartosiak, Mikolajczak, Zawistowski, Papikjan - Sapała

Sędziował: Paweł Pskit (Łódź)

Jagiellonia Białystok tym razem nie pojedzie na Stadion Narodowy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co robią obserwatorzy? (tylko biorą pieniądze) Sędzia w tym meczu pokazał swoją nieudolność i brak bezstronnosci.

Dodaj ogłoszenie