Torus Wybrzeże Gdańsk nie dały rady mistrzom Polski. PGE Vive Kielce okazało się zbyt mocne po przerwie [zdjęcia]

(stan)
Torus Wybrzeże Gdańsk - PGE Vive Kielce Fot. Przemyslaw Swiderski
Torus Wybrzeże Gdańsk przegrało u siebie z PGE Vive Kielce 17:27 (11:9) w meczu PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych.

Wybrzeże przystąpiło osłabione do meczu z faworytem z Kielc, a jednak w pierwszej połowie potrafiło nawiązać równą walkę. Fantastycznie w bramce spisywał się Przemysław Witkowski, co tylko nakręcało do jeszcze lepszej gry jego partnerów z boiska. W 26 minucie gdańszczanie prowadzili nawet 10:7, a pierwszą połowę sensacyjnie wygrali różnicą dwóch bramek.

Po przerwie szczypiorniści Vie zabrali się do pracy. Przede wszystkim uszczelnili defensywę i gdańszczanie mieli tak duże problemy, że w drugiej połowie zdobyli zaledwie sześć bramek. Vive z minuty na minutę powiększało przewagę i w ostateczności pewnie wygrało w Gdańsku 27:17.

CZYTAJ TAKŻE: Piękne i seksowne polskie sportsmenki ZDJĘCIA

Torus Wybrzeże Gdańsk - PGE Vive Kielce 17:27 (11:9)

Torus Wybrzeże: Witkowski, Chmieliński - Powarzyński 3, Komarzewski 3, Adamczyk 3, Salacz 3, Gajek 2, Dydik 1, Janikowski 1, Papaj 1, Sulej, Gądek, Sadowski, Bednarek, Frańczak, Pieczonka

PGE Vive: Kornecki, Wałach - Moryto 5, Karalek 4, Vujović 5, Lijewski 4, Jachlewski 2, Kulesz 3, Fernandez 3, Dujshebaev 1, Guillo

Profil Cristiano Ronaldo na Instagramie obserwuje 200 mln osób

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

jak było do przewidzenia wybrzerze dostało lanie od vive ale jest tu nadal 2 klasy różnicy poziomu

Dodaj ogłoszenie