TOP 10 gier lat 90., bez których nie byłoby dzieciństwa. W...

    TOP 10 gier lat 90., bez których nie byłoby dzieciństwa. W które graliście najchętniej? +BONUS

    ow

    Polska

    Polska

    TOP 10 gier lat 90., bez których nie byłoby dzieciństwa. W które graliście najchętniej? +BONUS
    1/13

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    Te gry odmieniły życie całego pokolenia. W latach 90. niemal każdy miał w domu amigę, atari czy peceta. I całe godziny spędzał na pokonywaniu kolejnych poziomów ulubionych gier. Które wciągały najbardziej? Do przejścia których niezbędne były kody? Przypomnijcie sobie gry, które wciągały każdego, kto się do nich dorwał.

    TOP 10 gier lat 90. Pamiętasz je?




    Prehistoric
    Przygodówka, zręcznościówka lekcja historii z dużym przymrużeniem oka w jednym. Jak widać na tutorialu, grę można przejść w pół godziny. Ale kto nie spędzał całych godzin, próbując pokonać jeden poziom?

    SimCity
    Symulacja budowy miasta, która doczekała się kilku edycji w późniejszych latach. Pierwsza wersja była toporna, o oryginalnej urodzie, ale przecież to nie grafika sprawia, że gra wciąga na maksa.

    Prince of Persia
    Gra, która wydawała chyba najbardziej irytujące dźwięki, nie pozwalała oderwać się od komputera. W końcu trzeba było uratować księżniczkę!

    Civilization
    Gra, w której można było samemu wybrać cel, do którego się dąży - podbój świata albo założenie kolonii na innej planecie.

    Mortal Kombat II
    Przyznajcie się, ile joysticków trafiło do kosza po zaciętej walce? Najlepszy pomysł na spędzenie popołudnia to zaprosić kolegę na walkę Mortal Kombat.



    Wolfstein 3D
    Strzelanka, w której na grę patrzy się z pozycji głównego bohatera - amerykańskiego żołnierza polskiego pochodzenia, który próbuje uciec z hitlerowskiej twierdzy.

    The Settlers
    … albo po prostu Settlersi. Wciągająca gra strategiczno-ekonomiczna osadzona w średniowiecznych realiach. Celem jest rozwinięcie cywilizacji i zajęcie terenów zajmowanych przez inne nacje.

    Worms
    Niby zabijanka, ale jaka malownicza! Urocza drużyna robaków ma do dyspozycji najróżniejszą broń - zarówno konwencjonalna, jak i zupełnie odjechane bomby. Rewelacyjnie spędzało się czas, walcząc z kolegą.

    Superfrog
    Platformówka, w której głównym bohaterem była żaba - superbohater. Każda kraina miała nie tylko własną szatę graficzna, ale rownież muzykę.

    Lemingi
    Ludziki w fioletowych sukienkach z zielonymi włosami - te stworzy spędzały sen z powiek niejednemu graczowi. Was też wciągnęło?

    BONUS: Pac-Man
    Gra, której pierwsza wersja powstała w 1980 roku nie należała do szczególnie wymagających, a jej fabuła była banalnie prosta. Mimo to grały nią całe pokolenia. Pac-Man jest ponad dziesiątką. To gra, która była tak wciągająca, że grali w nią nawet rodzice. Niektórzy do dzisiaj chętnie do niej wracają :)

    Sprawdź, jak wyglądały najlepsze gry lat 90.


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wolfenstein

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    nie wolfstein

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jumping Jack

    The best! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ZX TIMEX

    Gracz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Contra, River Raid,

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gry

    zx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    AMIGA 500 ZX SPECTRUM ATARI 65XE

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    atari

    commodore (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    ZX SPECTRUM ATARI AMIGA

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A lata osiemdziesiąte? To było coś!

    MKoro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Gry podłączone do telewizora, ładowane z kaset magnetofonowych. A kto kupił stację dyskietek 5,25 cala, ten był szefem dzielnicy. Ech, czasy... Wystarczył jeden megabajt, żeby pomieścić naprawdę...rozwiń całość

    Gry podłączone do telewizora, ładowane z kaset magnetofonowych. A kto kupił stację dyskietek 5,25 cala, ten był szefem dzielnicy. Ech, czasy... Wystarczył jeden megabajt, żeby pomieścić naprawdę dobrą, wciągającą grę. Dzisiaj cztery giga to za mało, mamy przerost formy nad treścią. Wszędzie to samo, weźmy choćby filmy: kolejna ekranizacja komiksu, choćby w nie wiem jakim UHD 3D, nie umywa się do oglądanego na czarno-białym Neptunie 424 "Tronu we krwi". zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pegasus

    A gdzie Contra lub Mario :) (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Jw

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo