Tomasz Sławatyniec odwołany z funkcji prezesa Zarządu Szpitala Dziecięcego „Polanki”

oprac. red.Zaktualizowano 
Tomasz Sławatyniec
Tomasz Sławatyniec Archiwum
Rada Nadzorcza odwołała w czwartek, 14 lipca Tomasza Sławatyńca z funkcji prezesa Zarządu Szpitala Dziecięcego Polanki w Gdańsku.

Powodem odwołania Sławatyńca z funkcji prezesa Zarządu Szpitala Dziecięcego "Polanki" była utrata zaufania.

W ostatnim czasie pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące likwidacji Szpitala Dziecięcego Polanki w Gdańsku. Samorząd województwa pomorskiego rozważa różne koncepcje w stosunku do podległych podmiotów leczniczych, również wobec szpitala dziecięcego, jednak żadna z nich nie zakłada jego likwidacji.

Dodatkowo ewentualne zmiany mogą wynikać z opracowanych przez Ministerstwo Zdrowia map potrzeb zdrowotnych. M.in. na ich podstawie przygotowywane są priorytety zdrowotne dla każdego województwa. Dotyczy to również pediatrii. Zgodnie z mapą potrzeb zdrowotnych w tym zakresie liczba łóżek pediatrycznych w naszym województwie powinna zostać zmniejszona o ok. 30 procent. W związku z powyższym funkcjonowanie podmiotów leczniczych należy dostosować do planowanych zmian planowanych przez wojewodę pomorskiego oraz Ministerstwo Zdrowia.

Czytaj: Gdańsk. Niewiadoma przyszłość szpitala na Polankach. Zostanie przeniesiony na Zaspę?

We wtorek natomiast 14 lipca, ze swojej funkcji w Zarządzie Województwa Pomorskiego zrezygnowała Hanna Zych-Cisoń.

H. Zych-Cisoń nie będzie w Zarządzie Województwa Pomorskiego

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
stara baba

Hanka pewnie chlapnęła o planach o których pospólstwo miało się za szybko nie dowiedzieć. Prezesowi nie spodobał się pomysł z deweloperem i przeprowadzką. Hanka "złożyła rezygnację", do prezesa utracono zaufanie. Jedno co widać oba pionki. Struk się dobrze bawi.

c
cep

czegos sie boja???????

P
Pracownica

A ja go lubiłam,dobrym prezesem był,zawsze rano chodził po całym terenie i sprawdzał czy ktoś fajek nie pali z pracowników (czułam się jak w liceum) :-).Trzeba chwalić starego,można mieć gorszego.

d
disgusted

Likwidacja to słowo które PO (a za nią jej tuba czyli Dziennik Bałtycki) stosuje bardzo wybiórczo. Jak mowa o LIKWIDACJI szpitala to słowo to jest zakazane, nakazuje się używać słów OPTYMALIZACJA, ŁĄCZENIE, POPRAWA WARUNKÓW BYTOWYCH itd.
Jeżeli natomiast chodzi o połączenie dwóch muzeów, które mają w nazwie zbliżoną tematykę, ale mają oddzielne zarządy, to lokalna PO i jej propagandyści nazywają LIKWIDACJĄ muzeum Drugiej Wojny Światowej.
Widać że dzisiaj pan marszałek się wkurzył i rozlicza wszystkich, którzy rozdmuchali tę trzymaną w tajemnicy kwestię. Dziennik Bałtycki już spokorniał, o czym świadczy w/w artykuł. A teren kuszący, blisko OBC, uniwerek, deweloperzy rzucą się od razu. A może pan Grabski postawi tam kolejnego drapacza chmur??

Swoją drogą, jak tworzono spółkę ze szpitala na Zaspie, to też panią dyrektor z dnia na dzień odwołano, z powodu utraty zaufania. Po kilkunastu latach wzorowej pracy... Wcale nie sprzeciwiała się prywatyzacji, tylko chciała rozmów, chciała dyskusji. Tak wygląda demokracja wg PO. Żadnych dyskusji. Nie słuchają konsultantów, specjalistów, mieszkańców. O planach dotyczących szpitali często nawet wojewoda nie wie, a to jego obowiązkiem jest zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne. Ktoś na Pomorzu ma jedną jedyną wizję i nic innego się nie liczy. Każdy kto stanie na drodze jest usuwany. Nie ma dyskusji, nie ma argumentów.

d
disgusted

Likwidacja to słowo które PO (a za nią jej tuba czyli Dziennik Bałtycki) stosuje bardzo wybiórczo. Jak mowa o LIKWIDACJI szpitala to słowo to jest zakazane, nakazuje się używać słów OPTYMALIZACJA, ŁĄCZENIE, POPRAWA WARUNKÓW BYTOWYCH itd.
Jeżeli natomiast chodzi o połączenie dwóch muzeów, które mają w nazwie zbliżoną tematykę, ale mają oddzielne zarządy, to lokalna PO i jej propagandyści nazywają LIKWIDACJĄ muzeum Drugiej Wojny Światowej.
Widać że dzisiaj pan marszałek się wkurzył i rozlicza wszystkich, którzy rozdmuchali tę trzymaną w tajemnicy kwestię. Dziennik Bałtycki już spokorniał, o czym świadczy w/w artykuł. A teren kuszący, blisko OBC, uniwerek, deweloperzy rzucą się od razu. A może pan Grabski postawi tam kolejnego drapacza chmur??

Swoją drogą, jak tworzono spółkę ze szpitala na Zaspie, to też panią dyrektor z dnia na dzień odwołano, z powodu utraty zaufania. Po kilkunastu latach wzorowej pracy... Wcale nie sprzeciwiała się prywatyzacji, tylko chciała rozmów, chciała dyskusji. Tak wygląda demokracja wg PO. Żadnych dyskusji. Nie słuchają konsultantów, specjalistów, mieszkańców. O planach dotyczących szpitali często nawet wojewoda nie wie, a to jego obowiązkiem jest zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne. Ktoś na Pomorzu ma jedną jedyną wizję i nic innego się nie liczy. Każdy kto stanie na drodze jest usuwany. Nie ma dyskusji, nie ma argumentów.

d
disgusted

Likwidacja to słowo które PO (a za nią jej tuba czyli Dziennik Bałtycki) stosuje bardzo wybiórczo. Jak mowa o LIKWIDACJI szpitala to słowo to jest zakazane, nakazuje się używać słów OPTYMALIZACJA, ŁĄCZENIE, POPRAWA WARUNKÓW BYTOWYCH itd.
Jeżeli natomiast chodzi o połączenie dwóch muzeów, które mają w nazwie zbliżoną tematykę, ale mają oddzielne zarządy, to lokalna PO i jej propagandyści nazywają LIKWIDACJĄ muzeum Drugiej Wojny Światowej.
Widać że dzisiaj pan marszałek się wkurzył i rozlicza wszystkich, którzy rozdmuchali tę trzymaną w tajemnicy kwestię. Dziennik Bałtycki już spokorniał, o czym świadczy w/w artykuł. A teren kuszący, blisko OBC, uniwerek, deweloperzy rzucą się od razu. A może pan Grabski postawi tam kolejnego drapacza chmur??

Swoją drogą, jak tworzono spółkę ze szpitala na Zaspie, to też panią dyrektor z dnia na dzień odwołano, z powodu utraty zaufania. Po kilkunastu latach wzorowej pracy... Wcale nie sprzeciwiała się prywatyzacji, tylko chciała rozmów, chciała dyskusji. Tak wygląda demokracja wg PO. Żadnych dyskusji. Nie słuchają konsultantów, specjalistów, mieszkańców. O planach dotyczących szpitali często nawet wojewoda nie wie, a to jego obowiązkiem jest zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne. Ktoś na Pomorzu ma jedną jedyną wizję i nic innego się nie liczy. Każdy kto stanie na drodze jest usuwany. Nie ma dyskusji, nie ma argumentów.

p
pracownik

Szkoda prezesa,dobry był jako szef.

R
Rozczarowany

Nie, nie zakładają "likwidacji" szpitala. Oczywiście, że to słowo jest na cenzurowanym. Zakładają jedynie - eufemistycznie mówiąc - ograniczenie ilości oddziałów, czyli po prostu redukcje kadrowe. Ofiarą może paść m.in. Poradnia Leczenia Mukowiscydozy - wyjątkowe miejsce na obecnej "medycznej mapie pomorza". To dopiero jest sprawa na artykuł na miarę pierwszej strony Dziennika, i chciałbym bardzo, by dziennikarze się nad tym pochylili. Jeśli chodzi o zwolnienia, to przede wszystkim czekają pracowników najniższego szczebla, o których często zapominamy w kontekście funkcjonowania podobnych instytucji. Tylko "szczęśliwcy" przejdą na Zaspę. Czy władze - piję tu do nowego Marszałka Województwa Pomorskiego, ale nie tylko, ponieważ słuchy (pod postacią korytarzowych plotek) o planowanych zmianach plotek krążyły już wcześniej, a sprawy nie powinno się rozgrywać czysto politycznie - muszą legitymizować się poprzez niszczenie istniejących struktur, zamiast próbować je naprawiać - zakładając oczywiście, że potrzebują odnowy. Tajemnicą poliszynela również jest, że już kilka lat wcześniej nieśmiało artykułowano plany powiększenia szpitala, by, gdy podniosły się głosy sprzeciwu, po angielsku się z tego wycofać. Szpital Polanki - lub używając socjolektu biurokratycznego: "te grunty" - idealnie nadają się pod rozbudowę. Jest tu cała potrzebna infrastruktura, a skoro są pieniądze na "przeniesienie", to są i na rozbudowę. Klimat sprzyjający rehabilitacji i rekonwalescencji jest bez porównania inny niż na Zaspie (czy w Bytowie - tak, takie plany też były). Smutkiem napawa, że to miejsce skończy jako osiedle apartamentowców. Biorąc pod uwagę sposób, pośpiech i czas, nie mogę też oprzeć się wrażeniu, że Tomasz Sławatyniec stał się kozłem ofiarnym.

R
Rozczarowany

Nie, nie zakładają "likwidacji" szpitala. Oczywiście, że to słowo jest na cenzurowanym. Zakładają jedynie - eufemistycznie mówiąc - ograniczenie ilości oddziałów, czyli po prostu redukcje kadrowe. Ofiarą może paść m.in. Poradnia Leczenia Mukowiscydozy - wyjątkowe miejsce na obecnej "medycznej mapie pomorza". To dopiero jest sprawa na artykuł na miarę pierwszej strony Dziennika, i chciałbym bardzo, by dziennikarze się nad tym pochylili. Jeśli chodzi o zwolnienia, to przede wszystkim czekają pracowników najniższego szczebla, o których często zapominamy w kontekście funkcjonowania podobnych instytucji. Tylko "szczęśliwcy" przejdą na Zaspę. Czy władze - piję tu do nowego Marszałka Województwa Pomorskiego, ale nie tylko, ponieważ słuchy (pod postacią korytarzowych plotek) o planowanych zmianach plotek krążyły już wcześniej, a sprawy nie powinno się rozgrywać czysto politycznie - muszą legitymizować się poprzez niszczenie istniejących struktur, zamiast próbować je naprawiać - zakładając oczywiście, że potrzebują odnowy. Tajemnicą poliszynela również jest, że już kilka lat wcześniej nieśmiało artykułowano plany powiększenia szpitala, by, gdy podniosły się głosy sprzeciwu, po angielsku się z tego wycofać. Szpital Polanki - lub używając socjolektu biurokratycznego: "te grunty" - idealnie nadają się pod rozbudowę. Jest tu cała potrzebna infrastruktura, a skoro są pieniądze na "przeniesienie", to są i na rozbudowę. Klimat sprzyjający rehabilitacji i rekonwalescencji jest bez porównania inny niż na Zaspie (czy w Bytowie - tak, takie plany też były). Smutkiem napawa, że to miejsce skończy jako osiedle apartamentowców. Biorąc pod uwagę sposób, pośpiech i czas, nie mogę też oprzeć się wrażeniu, że Tomasz Sławatyniec stał się kozłem ofiarnym.

g
gdanszczanin

Że nowoczesna pediatria jest potrzebna w nowym dobrze wyposażonym gmachu scentralizowane usługi fakt ale tu chodzi o teren szpitala polanki dla deweloperów ludzie myślą i taki numer nie przejdzie.

H
Happy_time

Kto te artykuly pisze? Albo inaczej: czemu w takim pospiechu, nie sprawdziwszy tego, co uprzednio zostalo napisane?

"We wtorek natomiast 14 lipca, ze swojej funkcji w Zarządzie Województwa Pomorskiego zrezygnowała Hanna Zych-Cisoń" - rezygnacje zlozyla 12 lipca, nie 14. Taka drobnostka, a jednak...

Dodaj ogłoszenie