To nie przeziębienie, a grypa. Lotos Trefl Gdańsk czeka dziś istotne badanie

Łukasz Żaguń
Fot. Karolina Misztal
Siatkarze Lotosu Trefla są w kryzysie, ale mimo to porażka z BBTS-em byłaby dla nich totalną katastrofą. Co pokażą w dzisiejszym meczu?

Gdańscy siatkarze ostatni raz z podniesionymi głowami z parkietu schodzili blisko miesiąc temu. Na kolejne zwycięstwo czekają długo, stanowczo za długo jak na wicemistrzów Polski. Drużyna Andrei Anastasiego przegrała trzy ostatnie mecze w PlusLidze, a po drugiej porażce Włoch przyznał otwarcie, że zespół dopadł kryzys. Czy jednak na pewno swój początek miał on w meczu z AZS-em Politechniką Warszawską? Niekoniecznie.

28 lutego Lotos Trefl pokonał u siebie lidera PlusLigi - Zaksę Kędzierzyn-Koźle 3:1. Wcześniej dosyć gładko uporał się z Łuczniczką Bydgoszcz, ale cofając się jeszcze bardziej - gdańszczanie nadspodziewanie łatwo ulegli ekipie Jastrzębskiego Węgla (1:3), przegrywając sety kolejno do 15, 19 i 17. To był pierwszy zalążek kryzysu, choć wtedy jeszcze nikt nie traktował tego jako chorobę, lecz zwykłe przeziębienie. Teraz już wiemy, że wirus postępował.

Dziś objawy grypy są już wyraźne. Nasi siatkarze rażą potworną nieskutecznością w ataku - w ostatnich trzech pojedynkach kończyli akcje ze skutecznością kolejno 20, 29 i 19 procent. Dramat. To jest zdecydowanie największa bolączka Lotosu Trefla obecnie. Liczb i statystyk przytoczyć można znacznie więcej, ale wydaje się, że na ten moment, poza skutecznością w ataku, ogromnym problemem gdańskiej drużyny jest też... psychika.

- Wydaje mi się, że trochę głowy nam „siadają”. W naszych oczach, i tu mówię o wszystkich zawodnikach, są jakieś dziwne spojrzenia i nie widać pewności siebie - mówił nam ostatnio Mateusz Mika.

Ale mamy też dobre wieści dla kibiców Lotosu Trefla. Przyjmujący gdańskiej drużyny, który borykał się ostatnio z silnym przeziębieniem, na mecz z BBTS-em Bielsko-Biała na pewno będzie gotowy.

- Szczęśliwie po chorobie nie ma już śladu i od niedzieli trenuję z zespołem - zapewnia Mika. - Teraz musimy wykorzystać każdy atut, również własnej hali. Ostatnio gra nie układała się po naszej myśli, ale mam nadzieję, że w końcu uda nam się przełamać i wygrać - tym bardziej przed własną publicznością.

„Uda się przełamać” w meczu z BBTS-em - trzeba przyznać, że trochę dziwnie to brzmi. Zwycięstwo nad ekipą z Bielska-Białej dla wicemistrzów Polski powinno być obowiązkiem. Powinno, ale biorąc pod uwagę fakt, że w przypadku Lotosu Trefla ostatnio nic nie jest pewne, obawy są jak najbardziej uzasadnione.

Mecz Lotosu Trefla z BBTS-em rozpocznie się dzisiaj o godz. 19 w hali Ergo Arena. Bilety na to spotkanie kosztują 10 zł (ulgowe) i 15 zł (normalne).

Tymczasem znany jest już dokładny termin wielkiego hitu PlusLigi pomiędzy gdańskim zespołem i Asseco Resovią Rzeszów. Spotkanie zaplanowano na środę, 6 kwietnia na godz. 20.30. We wtorek do sprzedaży trafiły już bilety na ten pojedynek.

- Mecz z Asseco Resovią pierwotnie planowany był na sobotę, 9 kwietnia. W tym terminie w Ergo Arenie odbywa się jednak turniej kwalifikacyjny piłkarzy ręcznych do igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Klub dołożył zatem wszelkich starań, by zmianie uległa data, a nie miejsce rozegrania meczu. Dzięki przychylności rzeszowskiego klubu, a także organizatora rozgrywek, Profesjonalnej Ligi Piłki Siatkowej SA, spotkanie zostało przełożone na środę, 6 kwietnia - tłumaczy Justyna Gdowska, rzeczniczka prasowa Lotosu Trefla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie