sportowy24
    To nie koniec przebudowy Arki Gdynia. Wiosną kolejny etap....

    To nie koniec przebudowy Arki Gdynia. Wiosną kolejny etap. "Trener potrzebuje trzech okienek transferowych"

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    To nie koniec przebudowy Arki Gdynia. Wiosną kolejny etap. "Trener potrzebuje trzech okienek transferowych"

    ©K_kapica_afk

    W piątek startuje kolejny sezon Lotto Ekstraklasy. Arka pierwsze spotkanie rozegra w sobotę w Krakowie z Wisłą. - Ja zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby utrzymać Arkę w ekstraklasie. Ten zespół na pewno na to stać - powiedział trener gdyńskiej Arki.
    To nie koniec przebudowy Arki Gdynia. Wiosną kolejny etap. "Trener potrzebuje trzech okienek transferowych"

    ©K_kapica_afk

    Panie trenerze, jak podobają się Panu pierwsze tygodnie w Arce i w Gdyni? Coś Pana zaskoczyło, czy jak na razie wszystko, łącznie z sięgnięciem po Superpuchar Polski, idzie zgodnie z planem?
    Ze zdobycia trofeum oczywiście cieszymy się, ale skupiamy się nadal na ciężkiej pracy. Wiadomo było, że tak będzie i w tym względzie nic mnie nie zaskoczyło. Każdego dnia z moim sztabem wykonuję sporo ciężkiej roboty.
    Cieszymy się ponadto, że chcą też pracować zawodnicy. Widzę zaangażowanie na treningach. Nowi zawodnicy dużo rozmawiają z tymi, którzy już byli w klubie, wspierają się nawzajem. Jestem też zadowolony z dobrze przygotowanego boiska treningowego. Byłem natomiast lekko zaskoczony, jak zorientowałem się, do jakiego stopnia Arka jest ważnym klubem dla kibiców. Nasza prezentacja na „Górce” była fantastyczna.

    Kibice zastanawiają się, na co Arkę, po tylu zmianach, stać w tym sezonie.
    Sam nie znam odpowiedzi na to pytanie. Kilka razy już podkreślałem, że trzeba poczekać, aż poznam bardziej piłkarzy. Wielu rzeczy od siebie wzajemnie jeszcze musimy się nauczyć. Liga będzie inna, niż walka o Superpuchar. Gdzieś po piątej kolejce w ekstraklasie nadjedzie weryfikacja, gdzie jesteśmy, czy będziemy grać z kontrataku, czy też bazować na posiadaniu piłki. Nad wieloma rzeczami jeszcze się zastanawiam. Krok po kroku przekonuję zawodników do pewnych spraw, aby coraz wyraźniej widać było w tej drużynie moją rękę. Ale czasu jak dotychczas było mało.

    W ilu procentach udało się zrealizować Pana życzenia transferowe?
    Skonstruowaliśmy plan transferowy z rankingiem zawodników na każdą pozycję. Cieszę się, że trafił do nas środkowy obrońca z pierwszej dwójki, podobnie, jak dwaj środkowi pomocnicy, także z pierwszej dwójki rankingu. Od początku chcieliśmy też Aleksandyra Kolewa. Jego również udało się pozyskać. Przyszło więc do Arki czterech, pięciu topowych zawodników, na których mi zależało. Do tego trzeba dołożyć Karola Danielaka, Roberta Sulewskiego, Michała Janotę, czyli piłkarzy, z którymi już wcześniej rozmawiałem. Stworzyła się z tego grupa zawodników, którzy, uważam, wniosą jakość. Odeszło też co prawda czternastu piłkarzy, ale trzon zespołu został. Jak ktoś przeanalizował wyjściowy skład przeciwko Legii Warszawa, to było w nim tylko czterech nowych zawodników. Do coraz lepszej dyspozycji dochodzi też Rafał Siemaszko, czy Nabil Aankour i Maciej Jankowski, którzy mieli drobne urazy. To na pewno napawa optymizmem. Niektórzy zawodnicy muszą jeszcze przyzwyczaić się do nowych realiów, bo dla przykładu Karol Danielak w meczu z Legią był lekko przestraszony i jego zmiana na pewno mogła wyglądać lepiej. Po spotkaniach ligowych z Wisłą, Jagiellonią, czy Górnikiem będziemy wiedzieć więcej, czy jeszcze kogoś do Arki szukamy. Do Krakowa w ten weekend jedziemy pełni optymizmu i będziemy walczyć. Nie możemy jednak liczyć na to, że Wisła przeżywa jakieś problemy. Jak analizuję ich 12-13 zawodników, to są to topowi piłkarze. Wisła będzie mocna i spodziewamy się tam bardzo trudnego meczu.

    Jak długo potrwa, zanim będzie można powiedzieć, że Arka jest w stu procentach zgrana i realizuje na boisku dokładnie to, co ma Pan na myśli?
    Zawsze powtarzam, że trener potrzebuje trzech okienek transferowych do skonstruowania swojej drużyny, która rozwija się i może grać o bardzo wysokie cele. Nie znam ani szkoleniowca, ani też dyrektora sportowego, czy prezesa, który sprowadzając nowych zawodników będzie od razu w pełni z nich zadowolony. Przebudowa Arki była jednak konieczna, a zimą ją dokończymy, abyśmy wiosną byli znacznie mocniejsi. Nadchodząca runda zweryfikuje też, czy poszliśmy w dobrym kierunku.

    Zbigniew Smółka jest pracoholikiem? Czytaj na kolejnej stronie!

    1 3 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Smolka

    Kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Smółka to huj tak samo zrobił i i u nas wyrzucił fajnych chłopaków a nasciagał flukow.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie życzę sukcesu

    kibic Stali (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    Zamiast walczyć ze Stalą o awans on w decydujących meczach prowadzi rozmowy z Arką i namawia piłkarzy Stali do przejścia do Arki , było po decydujących meczach .

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!