To musiało zaboleć

    To musiało zaboleć

    Dorota Abramowicz, dziennikarka działu wydarzeń

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Uczymy się na Wielkich Dramatach. Takich pisanych dużą literą, które wstrząsają całym krajem, kontynentem, światem. Przerysowanych, zmuszających do zadawania pytań o istotę człowieczeństwa.
    Takim bolesnym dramatem była historia kobiety z Austrii, Elizabeth Fritzl, więzionej 24 lata przez zwyrodniałego ojca. Kiedy niespełna pół roku temu media na całym świecie nagłośniły tragedię Elizabeth, pokazując jej więzienie, a kolejni eksperci zaczęli się wypowiadać na temat przemocy seksualnej w rodzinie, kwestią czasu stało się ujawnienie kolejnych podobnych spraw.

    Ofiary otrzymały czytelny sygnał - to, co Fritzl zrobił córce, jest zbrodnią. Elizabeth nie jest niczemu winna, nie ma się czego wstydzić. Nikt nie śmiał powiedzieć, że "prowokowała" sprawcę, że powinna milczeć o swojej krzywdzie dla dobra rodziny. Na początku września usłyszeliśmy o "polskim Fritzlu" z Siemiatycz. I znów okazało się, że można i trzeba przerwać zaklęty krąg domowego cierpienia.

    Następne są dzieci z Bytowa. Trzeba im przede wszystkim pomóc. Bez sensacji, pokazywania palcami. Dać sygnał innym ofiarom, których nikt nie więzi, które chodzą do szkoły, kościoła, bawią się na podwórku, że po powrocie do domu mają prawo czuć się bezpiecznie. Że skończy się ich Wielki Dramat.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo