To ciężki zawód dla kobiety

DM
Rozmowa z Barbarą Milcarz, listonoszem z Urzędu Pocztowego Gdańsk 26.

Jak długo jest Pani listonoszem i jak doszło do tego, że nim Pani została?
Na poczcie pracuję już 24 lata. Kiedyś sąsiadka, która pracowała na poczcie, poprosiła mnie o małą pomoc w sprzątaniu na poczcie. W tym czasie niestety umarła listonoszka, a naczelnik poczty poprosiła mnie, abym weszła na rejon, i tak się stało. W międzyczasie skończyłam także szkołę łączności – nie poddałam się i do dnia dzisiejszego tam pracuję.

Co najbardziej lubi Pani w swojej pracy?
Uwielbiam ludzi, więc podoba mi się to, że codziennie mam z nimi kontakt. Lubię także to, że jest to praca na świeżym powietrzu i w ciągłym ruchu.

A czy jest coś, czego Pani nie lubi?
W samej pracy nie ma niczego, czego bym nie lubiła. Jedynie czasami pogoda, w której trzeba pracować, jest uciążliwa.

Jakie cechy powinna mieć kobieta-listonosz?
Jest to bardzo ciężki zawód dla kobiety. Przede wszystkim powinna być wytrzymała. Ja obecnie zmagam się z bólami kręgosłupa. Listonosz powinien być też psychologiem w rejonie – każdy człowiek jest inny i listonosz powinien umieć podejść do każdego indywidualnie.

Czy przytrafiła się Pani kiedyś w pracy jakaś niebezpieczna sytuacja?
Kiedyś, gdy szłam ulicą, dwóch mężczyzn idących przede mną odwróciło się i zażądało ode mnie pieniędzy. Zdenerwowana, użyłam wobec nich dość mocnych słów. Na szczęście odeszli ode mnie i ostatecznie nic się nie stało.

Co lubi Pani robić w czasie wolnym?
Lubię aktywność – często jeżdżę na basen. Mam także 4 wnuczki, spędzam z nim sporo czasu. W wolnym czasie lubię trochę odpocząć, ponieważ w tygodniu sporo się nachodzę.

Zagłosuj na Barbarę Milcarz z UP Gdańsk 26 - wyślij sms o treści LP.36 na numer 72355 (koszt 2.46 zł z VAT)

Partnerem plebiscytu POCZTOWIEC POMORZA 2015 jest

Wideo

Dodaj ogłoszenie