To była walka na ogień w sadach, ale przymrozki i tak okroją plony

Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich
Tak pod koniec kwietnia dogrzewano sady czereśniowe w Szczutkach koło Bydgoszczy. Między drzewami ustawiono piecyki sadownicze
Tak pod koniec kwietnia dogrzewano sady czereśniowe w Szczutkach koło Bydgoszczy. Między drzewami ustawiono piecyki sadownicze Aleksandra Szulc
Niektórzy sadownicy mają za sobą kilka nieprzespanych nocy. Dotyczy to przede wszystkim właścicieli sadów czereśniowych, którzy starali się ochronić drzewa przed skutkami kwietniowych przymrozków.

- W naszym sadzie czereśniowym temperatura w nocy spadła maksymalnie do minus 3,7 st. Celsjusza - mówi Aleksandra Szulc, właścicielka sadu czereśniowego w Szczutkach, (gm. Sicienko koło Bydgoszczy). - Najgorzej było w nocy z poniedziałku na wtorek.
W jej 8-hektarowym sadzie czereśniowym tej wiosny po raz pierwszy wykorzystano piecyki sadownicze do ochrony przed skutkami przymrozków. Rozpala się w nich brykiet torfowy oraz suche drewno. Poza tym nagrzewano i mieszano powietrze specjalnymi maszynami.

Polskie odmiany jabłek i ich zastosowanie

Piecyki, świece sadownicze i inne ogrzewacze

W Kujawsko-Pomorskiem temperatura w ciągu nocy od 25 do 28 kwietnia spadała lokalnie do minus 5 stopni Celsjusza.
Kwiaty na drzewach, które wcześnie wchodzą w okres kwitnienia, mogły przemarznąć. Dotyczy to przede wszystkim drzew pestkowych takich jak czereśnie czy brzoskwinie.

To też może Cię zainteresować

Aby uratować przynajmniej część plonów także sadownicy we Wtelnie starali się nieco podnieść temperaturę między drzewami. - W części sadu czereśniowego rozstawiliśmy specjalne świece parafinowe oraz ogrzewacze gazowe (na propan-butan) - mówi Wojciech Klimkiewicz, sadownik z Wtelna (gm. Koronowo). - Po raz pierwszy robiliśmy to w taki sposób, bo chcieliśmy sprawdzić jakie może dać efekty. Poznamy je za jakiś czas.

Ochrona jest droga, ale daje nadzieję

Rozpalając ogień między drzewami oraz mieszając powietrze sadownicy starają się na tyle podnieść temperaturę, by zbliżyć się do poziomu 0 st. Celsjusza (na wysokości 1 m). Jednak wzrost temperatury nawet o 1-1,5 st. C zwiększa szanse na zminimalizowanie strat, które zapewne i tak będą.

- Jeśli słupek rtęci pokazuje prawie minus 4 stopnie Celsjusza, to można zakładać spadek plonu czereśni o 10-15 procent - twierdzi Wojciech Klimkiewicz. - Poniżej 5 stopni, te straty są znacznie większe. Jeśli nie przekroczą 50 procent, to nie powinno być źle, bo mamy nadprodukcję owoców w kraju. Gdy jest ich za dużo, to też problem, bo koszty zbioru są wysokie.

By ochronić się przed skutkami wiosennych przymrozków sadownicy inwestują m.in. w instalacje, które przy pomocy specjalnych zraszaczy podnoszą temperaturę. - To kosztowna ochrona - zauważa sadownik z Wtelna. - Do ochrony hektara sadu, w ciągu godziny, zużywa się około 50 metrów sześciennych wody!

I dodaje, że generalnie ochrona sadu przed przymrozkami (także z wykorzystaniem np. świec sadowniczych ) jest bardzo droga. - Może ona kosztować nawet 10-12 tysięcy złotych za ochronę w ciągu jednej nocy - twierdzi Wojciech Klimkiewicz.

Lokalnie wystąpiły spore różnice

Sadownicy zwracają uwagę, że lokalnie przymrozki były większe. Np. w powiecie inowrocławskim, gdzie słupek rtęci wskazał minus 5 st. Celsjusza, straty w plonie czereśni mogą spaść o 60 proc.

To też może Cię zainteresować

- Nawet w obrębie naszych sadów obserwowaliśmy spore różnice temperatur - dodaje sadownik z Wtelna. - Np. w kwaterach oddalonych od siebie o dwa kilometry zaobserwowaliśmy różnicę nawet 2 stopni C.

Piecyki i świece na razie nie znikną z sadów, bo ich właściciele wiedzą, że przymrozki mogą powrócić jeszcze w połowie maja.

Wideo

Materiał oryginalny: To była walka na ogień w sadach, ale przymrozki i tak okroją plony - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
F34f

Jeszcze nie wiadomo czy coś wymarzło a oni już skomlą nic nie będzie odszkodowanie się należy co roku to samo. Zaraz znajdą rolnika co powie że susza i nic nie będzie tylko odszkodowanie będzie.

Dodaj ogłoszenie