Testowanie Lempart, leczenie Warchoła. Felieton Dariusza Szretera

Dariusz Szreter
Dariusz Szreter
Wiceminister Warchoł nie widzi w swoim postępowaniu nic nagannego, bo jest… wolnościowcem. W przeciwieństwie do popierających Strajk Kobiet, którzy są zwykłymi neomarksistowskimi warchołami.

Wszyscy Polacy to jedna rodzina, a w rodzinie nikt nie powinien mieć przed nikim tajemnic. Dlatego nie jest niczym dziwnym, że narodowa TVP Info - bez zgody zainteresowanej - ujawniła, iż Marta Lempart zrobiła sobie test na COVID i jaki był jego wynik. A kilka tygodni wcześniej portal wPolityce doniósł, że w 2011 r. obecna liderka Strajku Kobiet bezskutecznie aplikowała do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Teoretycznie obie te informacje objęte są ścisłą tajemnicą, ale przecież nie takie „przecieki” już widzieliśmy. Dziwnym trafem zawsze płyną do mediów wspierających rząd i uderzają w opozycję. A inne redakcje tygodniami nie mogą się doprosić instytucji państwowych o proste dane w ramach dostępu do wiadomości publicznej.

Pewnie ten czy ów Czytelnik pomyśli sobie, że przez piszącego te słowa przemawia zazdrość. I że gdyby ktoś mnie zapytał, przyznałbym, iż w głębi duszy chciałbym być częścią uprzywilejowanej kasty dziennikarzy dobrze poinformowanych - w interesie rządu. Fakt, nikt mnie o to nie pytał.

Stan zdrowia Marty Lempart to niejedyne covidowe ujawnienie tego tygodnia. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł testu wprawdzie sobie nie robił, ale - jak przyznał - miał klasyczne objawy zakażenia koronawirusem. Co zrobił w tej sytuacji? Bez konsultacji z lekarzem przyjął amantadynę - lek o niepotwierdzonej skuteczności, rekomendowany wprawdzie w niektórych kręgach, ale od kilku tygodni wycofany z polskiego rynku, a wcześniej dostępny tylko na receptę. Minister nie widzi w swoim postępowaniu nic nagannego, bo jest… wolnościowcem. W przeciwieństwie do popierających Strajk Kobiet, którzy nie są wolnościowcami, tylko zwykłymi neomarksistowskimi warchołami. Nic zatem dziwnego, że ściga ich prokurator Ziobro, a policja łamie im ręce i zrywa banery z prywatnych balkonów.

A co z praworządnością? Co do tego właśnie - po budżetowym kompromisie w Brukseli - w kręgach rządowych nie ma jednomyślności: czy powinni się nią przejmować, czy nie?

Śmieci za drogie. Rząd chce regulacji cen

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie