Testosteron na lotnisku

    Testosteron na lotnisku

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Trzy tysiące ampułek z testosteronem, wartych około 42 tys. zł, przechwycili celnicy na lotnisku w Gdańsku Rębiechowie.
    Sterydy ukryte były w paczkach nadanych ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ich nadawca deklarował, że w środku znajdują się witaminy, funkcjonariusze jednak nie dali się zwieść.

    - Wszystkie trzy paczki prześwietlono specjalnym skanerem - wyjaśnia Marcin Daczko, rzecznik pomorskich celników. - Późniejsza rewizja utwierdziła tylko funkcjonariuszy celnych w przekonaniu, że nadawca towaru próbował ich przechytrzyć.

    Celnicy o swoim odkryciu powiadomili policję. Osobom organizującym przemyt sterydów za złamanie prawa farmaceutycznego grozi kara do dwóch lat więzienia. Obrót testosteronem jest w Polsce zabroniony, lek ten może być podawany chorym tylko na zlecenie lekarza, na podstawie recepty. Ale steryd ten jest poszukiwanym przez bywalców siłowni towarem na czarnym rynku, bo zażywając go w krótkim czasie można poprawić sylwetkę i spowodować przyrost mięśni. Lekarze ostrzegają, iż niekontrolowane przyjmowanie testosteronu może doprowadzić do poważnych, nieodwracalnych komplikacji, a nawet śmierci.

    To kolejny w ostatnich dniach podobny sukces celników. We wtorek przechwycili na lotnisku dwa kilo sterydów.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo