Termin “trudna młodzież” stworzyli dorośli, którzy sobie z tą młodzieżą nie radzą [ROZMOWA]

Edyta Okoniewska
Udostępnij:
Z Lucyną Cieszyńską, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Kościerzynie rozmawia Edyta Okoniewska

Dlaczego młodzież gimnazjalna uważana jest za trudną?
Ktoś kiedyś powiedział, że termin “trudna młodzież” stworzyli dorośli, którzy sobie z tą młodzieżą nie radzą. Na okres gimnazjum przypada czas dorastania. Myślę, że jest to jeden z ważniejszych okresów życia. W tym czasie formuje się tożsamość młodego człowieka, trwają intensywne poszukiwania odpowiedzi na pytania egzystencjalne - o wartości, dążenia. To staje się niekiedy przyczyną kryzysów wewnętrznych, chwiejności emocjonalnej. Intensywnemu rozwojowi biologicznemu towarzyszy też intensywny rozwój poznawczy, młodzi ludzie stają się bardziej krytyczni w swoim myśleniu, stąd niekiedy tendencja do wytykania błędów czy też niespójności w tym co mówią i robią dorośli. Jest to wreszcie czas separacji od rodziców, większe znaczenie zaczyna mieć grupa rówieśnicza. To też często skutkuje buntem, powielaniem negatywnych wzorców zachowań, aby przypodobać się grupie. Młody człowiek w okresie dorastania tak naprawdę znajduje się w trudnym położeniu - nie jest już dzieckiem, ale jeszcze nie osobą dorosłą. Czasem również rodzicom trudno się pogodzić, że ich dziecko coraz mniej oczekuje ich opieki, że już nie jest od nich tak zależne.

Skąd się bierze przekonanie, że to gimnazjum źle wpływa na młodzież?
Nie wiem czy określenie, że gimnazjum źle wpływa na młodzież jest tutaj trafne. Myślę, że na cały etap gimnazjum nakłada się najbardziej intensywna faza okresu dorastania. Stąd też trudności w relacjach, jakie mogą się pojawić i przekonanie, że praca z uczniem gimnazjalnym jest trudniejsza niż z uczniami na innych etapach edukacyjnych.

Czy zmiana systemu szkolnictwa może zmienić sposób zachowania nastolatków?
Każda zmiana w jakiś sposób na nas wpływa. To, czy przyniesie efekt pozytywny czy negatywny często weryfikuje dopiero czas. Musimy pamiętać, że szczególny wpływ na każdego człowieka ma zmiana gwałtowna, bo do takiej trzeba szybko się przystosować, nagle zmienić dotychczasowe przyzwyczajenia, a nie każdy ma w sobie gotowość na to. Myślę, że edukacji i wychowaniu nie służą zmiany wprowadzane w sposób nagły i radykalny. Trzeba pamiętać, że wychowanie i edukacja młodego człowieka jest sprawą niezwykle ważną, zaszczepiona wiedza i wartości będą rzutowały na całe jego przyszłe życie. Dlatego przy planowaniu jakichkolwiek zmian trzeba kierować się dużym rozsądkiem, rozważyć nie tylko korzyści, jakie wynikną z danej zmiany, ale przede wszystkim jej zagrożenia i straty, które również może przynieść.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie