Terenowa Campagnola papieża Jana Pawła II. Strzały podczas audiencji generalnej

Marek Ponikowski
Podarowana przez Fiata biała Campagnola służyła Janowi Pawłowi II także po zamachu Wikipedia - Radomil
Terenowa Campagnola pamiętna z dramatycznych wydarzeń na placu Świętego Piotra w Watykanie 13 maja 1981 roku była darem koncernu Fiat dla polskiego papieża.

Popołudnie 13 maja 1981 roku było, nawet jak na Rzym wyjątkowo upalne. W radio zapowiadano deszcz. Pielgrzymi z całego świata na długo przed wyznaczoną na godzinę siedemnastą audiencją generalną wypełnili watykański Plac Świętego Piotra. Kto zjawił się najwcześniej, miał szanse by zająć miejsce przy barierkach wyznaczających trasę przejazdu papieskiego samochodu. To dawało nadzieję na bliski kontakt z Janem Pawłem II, na uścisk dłoni i błogosławieństwo, może nawet na parę słów rozmowy. Biały odkryty pojazd nadjechał od strony Wieży Dzwonów. Toczył się powoli wąską alejką, zatrzymując się raz po raz. Otaczający samochód funkcjonariusze dbali, by przejęci bliskością Ojca Świętego pielgrzymi nie byli zbyt wylewni w swoich uczuciach. Gdy zaczęło się drugie okrążenie placu Jan Paweł II poprosił kierowcę, by zatrzymał się przy stojącej w sektorze E młodej parze z dzieckiem. W chwilę potem, o siedemnastej dziewiętnaście rozległy się strzały. Zamachowiec stał w tłumie, zaledwie trzy metry od papieża. Nie celował, ale z takiej odległości trudno było chybić.

Dramatyczne obrazy z Placu Świętego Piotra pojawiły się natychmiast w światowych mediach. Na wszystkich widniał papieski samochód. Terenowa Campagnola była darem koncernu Fiat, przekazanym Janowi Pawłowi II rok wcześniej, podczas jego wizyty w Turynie. Ofiarodawcy z pewnością nie przypuszczali, że pojazd zyska rozgłos w tak ponurych okolicznościach…

* * *

Motoryzacja wkroczyła za Spiżową Bramę w roku 1922 gdy katolicy archidiecezji mediolańskiej ofiarowali papieżowi Piusowi XI czarną limuzynę Bianchi Tipo 15. Ponieważ w tamtych czasach głowa Kościoła nie opuszczała Watykanu, z samochodu korzystali kościelni dyplomaci. Już jednak w roku 1909 arcybiskupstwo nowojorskie zamierzało obdarować papieża Piusa X samochodem Itala Tipo 50 Landautette, który był elegancką wersją znanej z wyścigu Pekin - Paryż Itali 20/30. Ze Stolicy Piotrowej nadeszła jednak grzeczna odpowiedź, że na przejażdżki po ogrodach watykańskich Ojciec Święty wybiera mniej hałaśliwe wehikuły. W latach 20. i 30.samochodów w papieskich garażach szybko przybywało. Kolejnym, w roku 1926 był Bianchi Tipo 20. W trzy lata później pojawił się specjalnie przygotowany Fiat 525, po nim amerykański Graham-Paige 837 oraz Isotta Fraschini 8. W roku 1930 flotę uzupełniły - Citroen C 6 i Mercedes Nürburg. Za pontyfikatu Pawła VI (1963-78), który zainaugurował pielgrzymowanie po świecie i spotkania pod gołym niebem z tysiącami wiernych powstał pierwszy „Papamobile”. Do jego budowy wykorzystano Toyotę Land Cruiser BJ 40, która w tamtych czasach nie była jeszcze luksusowym SUV-em, ale surowym, odkrytym autem terenowym. Wykorzystywana ją jeszcze w początkach pontyfikatu Jana Pawła II. To właśnie Toyotę zastąpił w roku 1980 Fiat Campagnola, w którym 13 maja 1981 roku papieża-Polaka dosięgły kule z pistoletu Ali Agcy.

* * *

Na początku lat pięćdziesiątych państwo włoskie pilnie potrzebowało pojazdów terenowych z napędem 4x4 dla karabinierów i wojska, które mogłyby zastąpić wysłużone jeepy z amerykańskiego demobilu. O intratny kontrakt rywalizowały - państwowa firma Alfa Romeo oferująca model AR 51 oraz Fiat z Campagnolą. Samochody były bardzo do siebie podobne, miały silniki o tej samej pojemności 1.9 litra, masywną konstrukcję ramową, niezależne zawieszenie przedniej osi i układ 4x4 z odłączaniem napędu osi przedniej. Alfa Romeo miała nieco mocniejszy i nowocześniejszy silnik, ale jak to bywa z produktami firm państwowych była droższa. Wygrała Campagnola, która też była dzielnym terenowcem, o czym zaświadczył na przełomie lat 1951-52 spektakularny rajd przez Afrykę z Algieru do Kapsztadu i z powrotem. Fabryczny kierowca Fiata Paolo Butti pokonał tę gigantyczną trasę w czasie 11 dni, 4 godzin i 54 minut. Do dziś nikomu nie udało się jego wyniku poprawić! Campagnola była samochodem dobrze trafiającym w potrzeby lat powojennych. W najróżniejszych odmianach cywilnych i wojskowych produkowano ją przez 22 lata, oczywiście z biegiem czasu modernizując i ulepszając konstrukcję. Moc silnika benzynowego została zwiększona z 53 do 63 KM, pojawił się silnik wysokoprężny w kilku wariantach mocy - od 40 do 51 KM.

W rok po zakończeniu produkcji Campagnoli zadebiutował nowy samochód terenowy noszący tę samą nazwę, ale różniący się od pierwowzoru wieloma szczegółami. Miał niezależne zawieszenie kół obu osi z resorowaniem za pomocą drążków skrętnych, blokadę tylnego mostu (na życzenie także przedniego) oraz reduktor. Do napędu użyto dwulitrowego silnika benzynowego z Fiata 132 o mocy obniżonej do 80 KM. W roku 1979 ofertę wzbogacono o odmianę z silnikiem wysokoprężnym produkowanym przez włosko-francuską spółkę Sofim; odmiana dwulitrowa miała moc 60 KM, dwuipółlitrowa 72 KM. Pojawiła się też wydłużona wersja nadwozia ze sztywnym dachem. Warto dodać, że Campagnolę pierwszej generacji produkowały w ramach umowy licencyjnej jugosłowiańskie zakłady „Crvena Zastava” w mieście Kragujevac. Do dziś Włosi darzą swoją terenówkę wielkim sentymentem. W roku 2008 należąca do Fiata firma Iveco wyprodukowała w swojej fabryce w Hiszpanii (dawne zakłady Land Rover - Santana) limitowaną serię terenowego Iveco Masiff noszącą nazwę Campagnola.

* * *

Biały Fiat Campagnola z numerem rejestracyjnym SCV 1 (Stato della Città del Vaticano) eksponowany jest obecnie na honorowym miejscu w dziale pojazdów Muzeum Watykańskiego. Przez najbliższe miesiące - do 4 grudnia - replikę sławnego „Papamobile” można oglądać w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Pochodzi ze zbiorów Fundacji Nauk Religijnych im. Jana XXIII w Bolonii i jest niemal identyczna z oryginałem. Niemal - bo brakuje jej schodków na tylnej ścianie nadwozia. Ale za to - jak powiedziano mi w ECS - z oryginalnego auta papieskiego pochodzą oba przednie fotele. Multimedialną oprawę niezwykłego eksponatu stanowią obrazy i zapisy dźwiękowe z dramatycznych wydarzeń na Placu Świętego Piotra. Warto zobaczyć!

marek.ponikowski@wp.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bomba

Agent Turowski byl koordynatorem polskich sluzb specjalnych przy KGB w zamachu na papieza a potem zamachu na prezydenta w Smolensku !