Terapeutyczne pastwiska na Pomorzu. Małżeństwo z Trójmiasta założyło niezwykłą eko-farmę koło Gniewu

Krystyna Paszkowska
Terapuetyczne pastwiska
Udostępnij:
Animaloterapia z wykorzystaniem kóz, owiec, alpak... Spacery ze zwierzętami. Eko noclegi. Wypoczynek na łonie natury. Imprezy integracyjne i wiele więcej… Tak w największym skrócie można określić Terapeutyczne Pastwiska w Widlicach, w gm. Gniew. Ekofarmę prowadzi młode małżeństwo z Trójmiasta.

Ekofarma działa dopiero od ponad miesiąca, ale wszyscy, którzy dotąd ją odwiedzili, są zauroczeni tym miejscem. Do Widlic przeprowadzili się przed rokiem.

- Wszystko zaczęło się naszego pomysłu na poród w domu – mówi Ewa Besnard-Nowicka. - Poszukaliśmy dla siebie piękny dom i przeprowadziliśmy się do Widlic. Oboje z mężem - Piotrem jesteśmy wegetarianami – nie jadamy mięsa, ale w naszej zagrodzie mamy zwierzęta. Stąd pomysł na ekofarmę – spacery ze zwierzętami. Na początku mieliśmy tylko kilka kur, owieczkę i kózkę, ale owieczki i kozy nie lubią samotnego życia. Zadbaliśmy dla nich o towarzystwo.

Państwo Nowiccy pozyskali dotację z urzędu pracy. Stadko się rozrosło. Obecnie liczy 8 kóz, 8 owieczek, dwie alpaki, mikro-świnkę i stadko kur.

- W niedługim czasie nasza czeredka się powiększy - mówi pani Ewa. - Ciężarne są dwie owieczki oraz dwie kózki.

Ewa Besnard-Nowicka przyznaje, że na początku ogrom prac trochę ich przytłoczył, ale przez ten rok odkąd sprowadzili się do Widlic, dużo się nauczyli.

Z dobroczynnego wpływu wynikającego z obcowania ze zwierzętami, jako pierwsze korzystały dzieci państwa Nowickich. Z czasem do zagrody zaglądało coraz więcej osób, mieszkańców Widlic i okolicy, a także z zewnątrz.

- Zdarza się, że na początku dzieci, są nieco wystraszone, ale po chwili już się oswajają – opowiada pani Ewa. - Nadal niektórym trudno uwierzyć, że kózka, owieczka, czy inne zwierzątko może chcieć się przytulać, czy chodzić przy nodze, jak piesek.

Chwile poświęcone na karmienie w zagrodzie, to niepowtarzalne doznania nie tylko dla dzieci, ale i dla ich rodziców. Zobaczyć, jak maluszki widząc owieczki, kózki od razu wbiegają do zagrody, to ogromna radość. Te spotkania to chwile na rodzinną integrację na łonie natury.

- Terapeutyczne pastwiska w Widlicach to miejsce niesamowite - mówi gniewianin Grzegorz Wasielewski. - Spotkacie tam świnkę Henia, owieczki, kozy i barany.

Będziecie mogli z nimi wyjść na spacer po lesie, poczęstować je przysmakiem czy przytulić się do ich miękkiej ciepłej wełny lub sierści. Zwierzaki dają taką energię, że ho ho, a raczej chrum chrum! Dzieciaki nie chcą stamtąd wyjeżdżać!

Kliknij w galerię i zobacz psy do adopcji

Szukasz psiego przyjaciela? Chcesz kupić czworonoga? Zanim t...

JAK NIE SZKODZIĆ ZWIERZĘTOM?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów pod ostrzałem. Relacja ukraińskiej dziennikarki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie