Teneryfa – na wakacje i… na co dzień

RedakcjaZaktualizowano 
Teneryfa – na wakacje i… na co dzień<br>
Teneryfa – na wakacje i… na co dzień fotolia.pl Nikolai Sorokin
Teneryfa od lat plasuje się w czołówce miejsc do spędzania wakacji. Ta hiszpańska wyspa przyciąga przede wszystkim łagodnym klimatem i niezliczoną ilością plaż. Co ciekawe, popularność tej destynacji jest na tyle duża, że coraz więcej Polaków decyduje się… na zakup nieruchomości na Teneryfie. Co o tym decyduje?

Położona na Oceanie Atlantyckim, u północno-zachodnich wybrzeży Afryki Teneryfa to największa i najludniejsza wyspa archipelagu Wysp Kanaryjskich. O jej ogromnej popularności w dużej mierze decyduje klimat – wrażenie nigdy niekończącej się wiosny i słoneczne dni z temperaturami pomiędzy 19 a 25 stopni Celsjusza zachęcają do spędzania wakacji właśnie w tym miejscu.

- Ponad 140 pięknych, piaszczystych i uznawanych za jedne z najczystszych w Europie plaż w różnych kolorach – i to zarówno typowo turystycznych, z mocno rozwiniętym zapleczem usługowym, jak i takich ukrytych w malowniczych zatoczkach z otoczeniem dzikiej przyrody – sprawiają, że trudno się w Teneryfie nie zakochać – mówi Maciej Grabski z serwisu Espanola.pl zajmującego się pośrednictwem w obrocie nieruchomościami na Teneryfie.

To, co wyróżnia wyspę, to właśnie spore zróżnicowanie, będące efektem jej wulkanicznego pochodzenia.

I tak, w zależności od naszych chęci, z uroków słońca korzystać możemy na Playa del Duque – położonej pomiędzy dwoma niewielkimi klifami plaży, na której żółty piaskowiec w połączeniu z błękitem oceanu tworzą „turkusową lagunę”, jak i chociażby na Playa de La Arena, gdzie czeka na nas egzotyczny, czarny piasek.

- Wartą zobaczenia ciekawostką jest też Playa Las Teresitas w San Andres. To z kolei wybudowana w latach 70., całkowicie sztuczna plaża z żółtym piaskiem, który pochodzi… z Sahary – dodaje właściciel Espanola.pl.

Oprócz typowego „nic nierobienia” nad brzegiem oceanu Teneryfa ma jednak do zaoferowania również wiele atrakcji dla osób preferujących aktywny wypoczynek.

Wyłaniające się z wody majestatyczne klify w miejscowości Los Gigantes, magiczne góry Teno, mała wioska Masca z jej zapierającym dech w piersiach widokiem czy najwyższy szczyt całej Hiszpanii - Pico del Teide – to tylko kilka z najciekawszych propozycji. Wszystko to w połączeniu z śródziemnomorskim klimatem, wyjątkową kuchnią i niespiesznym, iberyjskim stylem życia sprawia, że wyspa staje się nie tylko idealnym wyborem na wymarzone wakacje, ale i miejscem, w którym Polacy coraz częściej decydują się na zakup nieruchomości.

- Oczywiście nie każdy może pozwolić sobie na przeprowadzkę na Teneryfę na stałe. Ciekawym rozwiązaniem, z którego korzysta coraz więcej osób, jest więc kupno apartamentu użytkowanego w trakcie urlopu, a przez pozostałą część roku - wynajmowanego innym – wyjaśnia Maciej Grabski, ekspert rynku nieruchomości na Teneryfie. Zakup ten stanowi zatem formę inwestycji, która nie tylko gwarantuje nam „własny kąt” podczas wakacji, ale i generuje dodatkowe przychody w pozostałych miesiącach. A że na Teneryfie sezon trwa przez cały rok, chętnych na wynajem domu czy mieszkania na wyspie nigdy nie brakuje…

Źródło: Espanola.p

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Teneryfa – na wakacje i… na co dzień - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kanaryjcxyk z Teneryfy

Pan reklamuje tak zwany Time Sharing.Kupujesz tylko pewien okres pobytu.Nie mozesz urzadzic sie po swojemu,nie mozesz trzymac prywatnych rzeczy bo znikna,Nie masz zadnego wplywu na przyszlosc,a zdarza sie ,ze wlasciciel budynku,zarzadzajacy zbankrutuje i zistajesz z niczym.Tak wlasnie zdarzylo sie niedawno w Puerto i igtomny budynek stoi zamkniety w sercu miasta i sie rozpada,a ludzie stracili swoje pieniadze.I Jaki jest tego sens,gdy mozesz mmieszkac taniej w zwyklym hotelu,za kazdym razem innym,jesli chcesz.Moda ns timesharing juz minela a pan tu jest wyraznie spozniony.Polacy kupuja,owszem,ale na wladnosc calisc,bo ceny domow,willi,sa nizsze nizvw Polsce a koszty ich utrxymania o wiele nizsze.Pamietac jedna trzeba,ze gdy umrze wlasciciel,spadkobiercu placa ogromny podatek,ktory sprawia,ze to prxestaje byc oplacalne,chyba ze masz naprawde duzo kasy

Dodaj ogłoszenie