Tegoroczni maturzyści podważają wyniki matur. Do OKE wpłynęło blisko 300 wniosków w tej sprawie

Anna Mizera-Nowicka
Przemek Świderski
Setki maturzystów z Pomorza nie zgadzają się ze swoimi wynikami tegorocznego egzaminu dojrzałości. Takie wnioski można wysnuć, przyglądając się liczbie zgłoszeń abiturientów o wgląd do swojej pracy.

Dotąd Okręgowa Komisja Egzaminacyjna w Gdańsku tylko od Pomorzan dostała ich prawie 300, a wniosków wciąż przybywa. Można je składać nawet do pół roku od otrzymania świadectwa dojrzałości, dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie ich jeszcze więcej.

- Maturę w tym roku w województwie pomorskim napisało ponad 20 tys. osób, dlatego nie uważam, żeby te 289 wniosków było dużą liczbą - ocenia Irena Łaguna, dyrektor OKE w Gdańsku. - To prawda, że nowe wnioski ciągle napływają - przyznaje jednak.

Najwięcej wątpliwości dotyczy arkuszy z biologii, do której przystąpiło niespełna 3,3 tys. abiturientów. Już teraz ponad 150 z nich zwróciło się z prośbą o umożliwienie im obejrzenia swojej pracy. Z kolei na 2 tys. zdających na maturze chemię, już 115 osób domaga się dostępu do swojej pracy.

- Z powodu tak dużego zainteresowania tymi dwoma przedmiotami na wgląd do arkusza z biologii czy chemii trzeba czekać ok. dwóch tygodni. W przypadku innych przedmiotów, np. matematyki (64 wnioski), polskiego (45 wniosków), historii (14) czy angielskiego (11) czeka się dużo krócej, nawet dzień czy dwa - informuje Irena Łaguna. - Abiturientów umawiamy co pół godziny, ale jeśli ktoś potrzebuje więcej czasu na zapoznanie się ze swoją pracą oraz punktacją, na pewno nie będzie z tym problemu.

Dyrektor OKE przekonuje również, że tylko pojedyncze osoby po obejrzeniu arkusza wciąż nie zgadzają się w wynikiem. W takich sytuacjach mogą prosić o ponowne sprawdzenie matury. - Ponieważ do tego trzeba powołać przynajmniej dwuosobową komisję sprawdzającą, w której musi być pracownik uczelni wyższej, trwa to ok. dwa tygodnie - informuje Irena Łaguna.
Kolejne dni oczekiwań mogą mieć znaczenie dla tych maturzystów, którzy chcą kontynuować swoją edukację na uczelni wyższej. Te zazwyczaj rekrutację na dzienne studia pierwszego stopnia kończą w połowie lipca.

- Zgodnie z informacją zamieszczoną na każdej liście rankingowej - w przypadku błędnie naliczonej punktacji wyników matur przez Okręgowe Komisje Egzaminacyjne - poszczególne pozycje kandydatów na liście rankingowej mogą ulec zmianie - uspokaja rzecznik prasowy Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, Natalia Wosiek.

Każda z pomorskich uczelni ma jednak swój własny regulamin naboru, dlatego aby wzięto pod uwagę poprawioną przez OKE punktację, trzeba się kontaktować z komisją rekrutacyjną danej placówki. Można się spodziewać, że do okręgowych komisji egzaminacyjnych z roku na rok będzie przybywać coraz więcej wniosków z prośbą o wgląd do pracy, ponieważ nauczyciele pomorskich szkół przyznają, że niejednokrotnie wręcz namawiają swoich uczniów, aby upewnili się, czy dobrze sprawdzono ich arkusz.

- Najczęściej o wgląd do swojej pracy proszą abiturienci, którym nie udało się zdać matury. Pozostali raczej tego nie robią. Każdego roku do OKE zwraca się przynajmniej dwóch naszych maturzystów - mówi Elżbieta Zaręba, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni. - Przekonujemy naszych maturzystów, aby w razie wątpliwości, zawsze sprawdzali swoją pracę. W tamtym roku nasza uczennica, która pierwotnie nie zdała angielskiego, po ponownym sprawdzeniu pracy w OKE, jednak go zdała.

Ale skargi od zdesperowanych maturzystów napływają również do pełnomocnictw terenowych rzecznika praw obywatelskich. Z całej Polski średnio co roku przychodzi ich około stu. Wszystkie trafiają do zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego w Warszawie, gdzie są weryfikowane. Ale nawet w przypadku interwencji RPO ostateczna decyzja co do punktacji należy i tak do członków Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Najczęściej abiturienci skarżą się rzecznikowi na sposób oceniania swoich prac. Nie podoba im się również to, że maturalne arkusze mogą przeglądać jedynie na miejscu, w OKE, oraz w obecności eksperta OKE, a nie swojego nauczyciela czy korepetytora.

[email protected]

Z zastępcą dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, Mariolą Konopką, rozmawia Anna Mizera-Nowicka

Co trzeba zrobić, jeśli ma się wątpliwości, czy praca maturalna została właściwie sprawdzona?
Abiturient składa wtedy wniosek do dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Wglądu do pracy może dokonywać w ciągu sześciu miesięcy od otrzymania wyników.

Co się dzieje, jeśli po obejrzeniu pracy student stwierdzi, że jego arkusz został sprawdzony źle?

Abiturient wnosi o ponowne sprawdzenie, czyli składa podanie do dyrektora OKE.

Jak długo trzeba czekać na ostateczny wynik?
Weryfikacja następuje w ciągu kilku dni.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maturzysta
Warto zwrócić uwagę na to, że wgląd do pracy maturalnej to nie to samo co podważanie poprawności jej sprawdzenia - sam złożyłem wniosek o wgląd do arkusza z biologii i chemii głównie po to, aby sprawdzić w jakich zadaniach popełniłem błędy.
M
Maturzysta
Warto zwrócić uwagę na to, że wgląd do pracy maturalnej to nie to samo co podważanie poprawności jej sprawdzenia - sam złożyłem wniosek o wgląd do arkusza z biologii i chemii głównie po to, aby sprawdzić w jakich zadaniach popełniłem błędy.
Dodaj ogłoszenie