Tczewianie wzorem postaw obywatelskich

    Tczewianie wzorem postaw obywatelskich

    Joanna Łabasiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Ciężko zapomnieć o pobiciu czteromiesięcznego dziecka, jakiego dokonał pijany ojciec w sierpniu tego roku w Tczewie. Gdyby nie szybka reakcja świadków tego zdarzenia, nie wiadomo, jak by się to skończyło. Dlatego policja postanowiła docenić tak piękną i odważną postawę obywatelską.
    - Chciałem, aby społeczeństwo zobaczyło tych ludzi, którzy zachowali się odważnie - mówi nadkomisarz Robert Sudenis, komendant tczewskiej policji.
    - Słyszałam przeraźliwy krzyk dziecka, zobaczyłam, że młody mężczyzna bez koszuli, trzyma je na ręku, a główką uderza w ścianę - opowiada o tamtych wydarzeniach Wanda Tomasik.

    - Najsmutniejsze jest to, że wołałam "pomocy!" i nikt nie odpowiedział, choć wiedziałam, że w mieszkaniach są ludzie. Dziecko tak przeraźliwie płakało, a nikt nie zareagował - dodaje z niedowierzaniem.Mężczyzna chciał uciec i zabrać ze sobą dziecko. Nie pozwolił mu na to Kazimierz Gruba. To on wezwał policję.

    Wyróżnieni uważają, że to dobry pomysł, aby nagradzać ludzi reagujących na krzywdę drugiego człowieka. - Panuje taka znieczulica wśród ludzi, szczególnie jeśli chodzi o zdrowie i życie drugiego człowieka - przyznaje pan Gruba. - Stajemy się nieczuli na krzywdę drugiego. Zwłaszcza młodzi ludzie nie chcą widzieć czy słyszeć wołania o pomoc.

    Jak twierdzą wyróżnieni, gdyby jeszcze raz mieli stanąć w obronie dziecka, zrobiliby to bez najmniejszego nawet wahania. - Pozwoliłem sobie wystąpić z wnioskiem do starosty, aby wyróżnić za czyny, które niestety zanikają, za poczucie obowiązku obywatelskiego - tłumaczył nadkomisarz Sudenis.

    - Gdy spotykamy się z brutalnością, na szczęście znajdują się ludzie, którzy nie mają zahamowań i potrafią zareagować. W sierpniu bez wahania zareagowali, gdy mężczyzna wyjął dziecko z wózka i je bił. Niezwłocznie powiadomili policję. Radni powiatowi oklaskami nagrodzili postawę tczewian. Starosta Witold Sosnowski wręczył kwiaty i drobne upominki.

    Przypomnijmy, że pijanemu ojcu, który obecnie siedzi w a-reszcie, grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a nie, jak początkowo sugerowali śledczy, 13 lat. Do prokuratury trafiła opinia biegłego z zakładu medycyny sądowej, na podstawie której prokuratura musi zweryfikować początkową kwalifikację czynu.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo