Tczew: Niebezpiecznie na przejściach dla pieszych

Anna SzałkowskaZaktualizowano 
Marcin Oliva Soto
Piesi tczewianie, szczególnie ci starsi, z mniejszym refleksem, nie czują się bezpiecznie przechodząc przez ulicę, nawet w miejscach do tego przeznaczonych. Na początku stycznia na ul. Wojska Polskiego idąca przez przejście dla pieszych 74-latka została potrącona przez mężczyznę kierującego matizem. Kobieta z urazem głowy trafiła do szpitala.

Dwa tygodnie wcześniej 77-letnia mieszkanka Tczewa została potrącona przez kierowcę przy ul. Kardynała Wyszyńskiego. Również na przejściu. Sprawca wypadku najpierw przewiózł ją autem do szpitala, a potem uciekł. Mimo pomocy lekarskiej kobieta zmarła.

Tylko w grudniu 2011 r. doszło w powiecie tczewskim do czterech potrąceń, w wyniku których jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne. - Policja powinna zwrócić większą uwagę na kierowców, którzy nie przestrzegają przepisów i nie jeżdżą ostrożnie - mówi pani Elżbieta, mieszkanka Tczewa. - Przyznaję, wieczorem boję się przechodzić już przez jezdnię, jeśli widzę w pobliżu samochód...

Czytaj: **Na rogatkach w Tczewie pojawi się monitoring**

Policja zwraca uwagę, że na wzrost potrąceń wpływ mają warunki atmosferyczne: szybko zapadający zmrok, opady deszczu, mgły zdecydowanie ograniczają widoczność.

- Oczywiście, policjanci ruchu drogowego baczniej przyglądają się kierującym, ale do wypadku może dojść nawet wtedy, gdy kierowca nie łamie przepisów - tłumaczy asp. sztab. Dariusz Górski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Tczewie.

- Dlatego kierowcy, głównie w terenie zabudowanym, powinni jechać z taką prędkością, by w każdej chwili móc zareagować na to, co dzieje się przed nimi na drodze. Czasem powinna być to prędkość nawet poniżej tej dozwolonej. Pamiętajmy, że dostosowujemy ją do warunków. Szczególną ostrożność powinni zachowywać również piesi wchodzący na jezdnię. I brać pod uwagę fakt, że kierowca nie zatrzyma auta natychmiast.

Istotnie, droga hamowania w złych warunkach drastycznie się wydłuża. Kiedy jedziemy 50 km/h, auto od momentu hamowania przejedzie jeszcze 16,5 metra, ale przy mokrej drodze będą to już 24 metry, a przy gołoledzi... 64 metry. Jeśli nasz samochód porusza się z prędkością 70 km/h, w tych ostatnim warunkach przejedzie 126 metrów, zanim się zatrzyma.

Gdy do tego dojdzie nietrzeźwość kierowcy, skutki mogą być zatrważające.- Co jakiś czas niestety dochodzi do takich tragedii, jak ta w gminie Pruszcz Gd. w sylwestrowe popołudnie, gdzie nietrzeźwy kierujący uderzył w idącą chodnikiem pięcioosobową rodzinę - mówi podkom. Maciej Stęplewski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. - Dwa lata temu pijany kierowca uderzył w dwie idące szesnastolatki.

W ubiegłym roku na Pomorzu doszło do 2889 wypadków, w których zginęło 217 osób. Rannych zostało 3620 osób.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie