Tczew: Historycy dogadali się w sprawie wojny

Sebastian Dadaczyński
- Nie będziemy obalać symbolu Westerplatte - wyjaśnił Michał Kargul z Oddziału Kociewskiego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
- Nie będziemy obalać symbolu Westerplatte - wyjaśnił Michał Kargul z Oddziału Kociewskiego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Adam Warżawa/Archiwum
Historycy z Westerplatte, Wielunia i Tczewa uznali, że nie będą się sprzeczać, gdzie dokładnie wybuchła II wojna światowa. Zakończeniem sporu ma być wspólny wniosek badaczy, w którym ustalili, że ten największy konflikt zbrojny w historii świata rozpoczął się 1 września 1939 roku w... Polsce, a miejscem symbolicznym tych wydarzeń pozostanie Westerplatte.

Do tej pory każda ze stron głosiła swoje tezy. W Gdańsku mówiono, że ostrzeliwanie polskiej placówki wojskowej na Westerplatte niemiecki pancernik rozpoczął o godz. 4.45. W Wieluniu twierdzono, że bombardowanie miasta zaczęło się pięć minut wcześniej, zaś w Tczewie przekonywano, że samoloty zaatakowały most na Wiśle 11 minut przed wybuchem walki na Westerplatte.

Aby rozwiać wątpliwości, historycy reprezentujący omawiane miejsca spotkali się na wspólnej konferencji w Tczewie. Atmosfera debaty była bardzo gorąca. Do zakończenia sporu namawiali badaczy sami goście. - Nikt przed wybuchem tej wojny nie myślał o tym, by synchronizować zegarki, nikt nie kazał też świadkom patrzeć na czas, kiedy dokładnie padną pierwsze strzały - zauważył Dariusz Szostak, przedstawiciel Samodzielnej Grupy Odtworzeniowej "Pomorze". - Tak naprawdę nie jest ważny fakt, gdzie dokładnie, co do minuty, wybuchła wojna. Większą uwagę należy skupić na tym, by pamiętano o wydarzeniach 1 września.

- Różne źródła podają różne godziny rozpoczęcia tej wojny i po wyliczeniu średniej matematycznej może się okazać, że wyjdzie nam zupełnie inny czas - dodał Tadeusz Wrycza, miłośnik Tczewa.
Sami badacze zapewniali, że celem ich spotkania nie była kłótnia o to, gdzie dokładnie wybuchła II wojna światowa. - Nie będziemy obalać symbolu Westerplatte - wyjaśnił Michał Kargul z Oddziału Kociewskiego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Tczewie, a historyk Szczepan Michmiel dodał, że zależy mu jedynie na tym, aby autorzy podręczników historii nie zapomnieli o działaniach wojennych, jakie się toczyły w Wieluniu, Tczewie i Szymankowie.

W tej ostatniej miejscowości 1 września 1939 roku tamtejsi kolejarze zatrzymali niemiecki pociąg pancerny (mający podstępnie zaatakować stację kolejową w pobliskim Tczewie), kierując go na ślepy tor. Dzięki temu żołnierzom polskim udało się wysadzić w powietrze most nad Wisłą i pokrzyżować plany wroga. W odwecie Niemcy rozstrzelali 40 osób - 21 kolejarzy i celników oraz ok. 20 członków ich rodzin.
Historycy zapewnili także, że w przyszłości nie będą epatować hasłami, że to w ich mieście wybuchła II wojna światowa. Chcą używać ogólnego stwierdzenia, że pierwszy atak niemieckich wojsk nastąpił 1 września 1939 roku w Polsce.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie