Tajemniczy Don Pedro [FELIETON]

Maciej Wajer
Operacja na bardzo delikatnym organizmie, jakim są przedszkola, rozpoczęta. Burmistrz Kościerzyny wziął sprawy w swoje ręce i przystąpił do „tajemniczej” akcji.

Widać, że idzie z duchem czasu, a właściwie zgodnie z kierunkiem powiewu zmian, który nadciąga aż z samej stolicy. Właśnie tam, urzędnicy resortu edukacji, w ciepłym zaciszu gabinetów, przygotowują różne projekty, które mają zrewolucjonizować polski system oświaty od podstaw. W opinii rządu, temat powrotu sześciolatków do przedszkoli, wydaje się być już przesądzony. Więc, skoro centrala może majstrować przy przedszkolach, to dlaczego oddolna inicjatywa kościerskiego samorządu, ma być odłożona w czasie?

Nie marnując właśnie wspomnianego czasu, przystąpił więc burmistrz do reformy przedszkoli, choć zdaniem niektórych, to nie reforma, a rewolucja. Pierwszy krok, bardzo radykalny, został już uczyniony. Panie prowadzące trzy przedszkola, otrzymały już wypowiedzenia umowy użyczenia. Trzeba przyznać, że wyjątkowy to prezent na zbliżające się święta. Jednym z celów opisywanej operacji jest stworzenie kolejnego przedszkola samorządowego. Burmistrz Michał Majewski podkreśla, że jego decyzje były konieczne, ponieważ miasto musi mieć w odwodzie, kolejny obiekt samorządowy dla najmniejszych mieszkańców miasta na wypadek, gdyby plany rządu ostatecznie weszły w życie. Zwolennicy naszego burmistrza na pewno stwierdzą, że wykazał się on w tym przypadku zaradnością oraz umiejętnością przewidywania nadchodzącej przyszłości. A takie przymioty, rzecz wiadoma, charakteryzują jedynie wybitnych przywódców. Trzeba jednak jasno powiedzieć, że burmistrz posiada argumenty, które trudno obalić.

Jednym z nich jest kwestia finansów, a dokładnie tego, że podmioty prowadzące od 2003 r. przedszkola na zasadzie umowy użyczenia, nie płaciły z tego tytułu do budżetu miasta żadnych pieniędzy. Kierując się zasadami ekonomii, trudno w tym przypadku dostrzec elementy zdrowej konkurencji. Przez wiele lat mieliśmy więc do czynienia z polityką władz miasta, którą można określić słowami: wszystkie przedszkola są równe, ale niektóre równiejsze. Wydaje mi się, że głównym powodem pojawiających się kontrowersji, jest sposób, forma informowania o planowanych zmianach, a także brak konsultacji z rodzicami. Ponadto burmistrz wypowiadając wielokrotnie słowa na konferencji prasowej: ja podjąłem decyzję, ja uważam, itp. może się kojarzyć części mie-szkańców, jako car nieuznający żadnej formy sprzeciwu. Pytany o niektóre konkrety, uchyla się od odpowiedzi, tworząc aurę zagadkowości, przez co można przykleić do niego łatkę bohatera “Porwania Baltazara Gąbki”, tajemniczego Don Pedra z krainy Deszczowców. Zapewne znanego wielu rodzicom, którzy śledzili jego przygody będąc jeszcze w przedszkolu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie