Tajemnice i sekrety bocianiego gniazda - z kim bije się bocianicha, czy pan klekot jest gadatliwy i czy przynosi dzieci?

Grażyna Antoniewicza
123f
Bocian biały na trwałe wpisał się w polski krajobraz. Z ptakiem tym związanych jest też wiele przesądów i porzekadeł. Ludzie wierzą od niepamiętnych czasów, iż przynosi szczęście, a gniazda bocianie gwarantują pomyślność gospodarzy. U bociana dzieci zamawiały rodzeństwo, wołając „bocian kiszka, przynieś mi braciszka” lub „bocian ostry, przynieś mi dwie siostry”.

Dawniej na wsi wabiono go za pomocą ciastek, które wkładano do gniazd. Miały one wyjątkowy kształt bocianich łap. Wierzono nawet, iż bocian powstał z nieposłusznego człowieka, którego Bóg dodatkowo ukarał obcięciem języka - odtąd tylko klekocze.

Symbol życia

Długość jego ciała wynosi około metra, a rozpiętością skrzydeł dorównuje orłom. Niemal wszędzie gnieździ się w pobliżu człowieka i nie jest specjalnie płochliwy.

- Musiał więc bocian biały budzić zainteresowanie. Stał się symbolem życia, a jego zabicie było uważane za zbrodnię i surowo karane. W starożytnym Egipcie hieroglif bociana oznaczał duszę. W Grecji wierzono, iż na starość bociany odlatują na niedostępne wyspy, gdzie stają się ludźmi, a ich dzieci-bociany przynoszą im pożywienie

- mówi Sebastian Nowakowski z Parku Krajobrazowego „Mierzeja Wiślana”. - Wiara ta przeniknęła do prawodawstwa i zrodziła obowiązek opieki dzieci nad ich starymi rodzicami. W starożytnym Rzymie bociana poświęcono Junonie, opiekunce szczęścia domowego, a jego przylot oznaczał czas sadzenia winorośli. Ponoć bocian założył nawet gniazdo na rzymskiej świątyni bogini zgody Concordii. Germanie widzieli w nim ptaka Thora - boga burzy oraz patrona domowego ogniska. Żywili głęboką wiarę, iż w dom pod bocianim gniazdem nie uderzy piorun, a echa tych pradawnych wierzeń spotykamy i u nas.

Pośrednik dusz

Na terenach dzisiejszej Białorusi wierzono, iż pod skrzydłami bocian przynosi wiosną motyle, a Słowianie wierzyli, iż za pośrednictwem bocianów dusze zmarłych przenikały do łon ciężarnych kobiet (stąd właśnie ta ludowa wiara w bociany przynoszące dzieci) lub same wcielały się w te ptaki. Pannom nie wolno było nawet patrzeć na bociany, gdyż groziło to zajściem w ciążę. Do dziś w wielu kulturach muzułmańskich panuje przekonanie, iż zmarli, którzy za życia nie odbyli hadżdżu (pielgrzymki do Mekki), wcielają się w bociany i dzięki temu dopełniają religijnego obowiązku.

Jednak nie wszędzie bociana szanowano i kochano. Na zimowiskach polowano na niego, o czym świadczą stare przekazy o bocianach przylatujących z afrykańskimi strzałami w ciele.

Chrześcijaństwo wcześnie promowało ich ochronę - np. św. papież Zachariasz w 751 r. zakazał polowań na bociany. Być może opierał się na uznaniu mięsa bocianiego za plugawe w biblijnej Księdze Kapłańskiej? Potem jednak bocian trafił do europejskich receptur na leki i np. w XVI wieku „leczono” ludzi nawet jego odchodami.

Zwiastun wiosny

Bociany wędrują nad lądem, szybując na wysokości do ponad 3 kilometrów. Dwukrotnie w ciągu roku pokonują dystans 8-10 tysięcy km, a dziennie 50-270 km. Wykorzystując ciepłe powietrze, nie muszą forsować słabych mięśni piersiowych i spalają do 23 razy mniej tłuszczu, niż gdyby leciały aktywnie.

Dlaczego odlatują? - Nie z powodu zimna, lecz z braku pokarmu. Ptaki zimujące znoszą bardzo niskie temperatury - wyjaśnia biolog. - Pęd do wędrówki jest wrodzony, ale trasy migracji młode uczą się od starych ptaków.

Pierwsze przybywają do nas bociany, które zimowały na południu Europy. Potem zjawiają się te, które spędziły zimę w Afryce, czyli większość naszych bocianów białych. Do Polski przylatuje ok. 52,5 tysiąca par tych ptaków. Najwięcej jest ich na Warmii i Mazurach. Spędzą z nami około pół roku.

Waleczne samice

Podobnie jak gęsiom czy łabędziom, tak i „klekotom” przypisuje się dozgonną wierność małżeńską. Ale to nieprawda. Bociany rzeczywiście wracają na stare pielesze. Nie jest to jednak wierność partnerowi, tylko... gniazdu. Samotny ptak szybko znajduje nowego towarzysza.

Obserwowano przypadki, kiedy samiec, przyleciawszy na gniazdo, zastał tam obcą bocianicę. Przyjął ją z wszelkimi bocianimi rytuałami i oznakami małżeńskiej czułości. Gdy kilka dni później wróciła jego zeszłoroczna żona, wściekle zaatakowała uzurpatorkę. Samiec obojętnie przypatrywał się pojedynkowi, bo samice biły się nie o niego, tylko o gniazdo. Zwyciężczynię uznał za żonę. Walki takie mogą trwać kilka godzin lub nawet kilka dni.

Dziurawi gniazdo

Do budowy gniazda boćki zabierają się w czwartym roku życia, zwykle w maju-czerw-cu, gdy starsze ptaki już wychowują młode. Para wspólnie buduje gniazdo w postaci na pozór stosu bezładnych patyków. Zaczynają od położenia kilku grubszych gałęzi, potem dokładają cieńsze, a w środku kładą trawę, często z ziemią lub sianem.

Ułożenie patyków w taki sposób, aby cała konstrukcja była stabilna i mocna, jest nie lada sztuką.
Co roku samiec po powrocie dziobie „podłogę” gniazda, by je przewietrzyć, po czym już oba ptaki dodają nowy materiał. Po kilku latach powstaje stos, który może mieć wysokość 2 metrów i ważyć ponad tonę.

Bociany kopulują tylko w gnieździe. Jaja są nieco wydłużone, raczej pękate, o barwie białej, lekko przybrudzonej; bocianica składa je właśnie teraz, pod koniec kwietnia (3-5) w dwudniowych odstępach. Wysiadywane są od zniesienia pierwszego jaja przez 33-35 dni przez obydwoje rodziców. Pisklęta stają się samodzielne po około 70 dniach.
Często małe ptaki, np. wróble, mazurki, pliszki i szpaki gnieżdżą się u podstawy bocianich gniazd. Daje im to skuteczną ochronę przed drapieżnikami.

Głośne klekotanie

Dorosły bocian biały prawie się nie odzywa - jego krtań dolna nie wytwarza dźwięków, jedynie czasem wydaje cichy syk, przepuszczając powietrze przez tchawicę. Komunikacja głosowa nie jest mu jednak potrzebna. Żyje na otwartej przestrzeni, jest duży i kontrastowo ubarwiony, więc widać go z bardzo daleka - do utrzymania kontaktu z innymi bocianami wystarczy wzrok.

Dobrze znana wszystkim jest ceremonia witania się ptaków. Służy ona rozpoznawaniu się partnerów, wygaszaniu wzajemnej agresji i powstrzymywaniu odruchów obrony gniazda przed intruzem. Gdy jeden z nich stoi na gnieździe, a drugi przylatuje, odbywa się rytuał gestów głową, szyją i skrzydłami, któremu towarzyszy głośne, długie klekotanie dziobem. Klekotanie jest wrodzone i występuje nawet u jednodniowych piskląt, choć w pierwszych dniach ich dzioby są zbyt miękkie, by wydać dźwięk.

Żaby? Niechętnie

- To ptak mięsożerny. Żeruje w promieniu do 5 km od gniazda. Zjada owady, głównie pasikoniki i chrząszcze, dżdżownice, ślimaki, jaszczurki, węże, krety, pisklęta, wyjątkowo także małe zajączki.

- mówi Sebastian Nowakowski. - Mimo popularnego przekonania żaby je rzadko, ale w okresie lęgowym staje się mało wybredny - by wykarmić szybko rosnące młode, łapie wszystko, co nie zdąży uciec i da się połknąć. Na zimowiskach w południowej Afryce nazywany jest ptakiem szarańczowym i docenia się go za zasługi w tępieniu plagi tych owadów.
- Najdłużej żyjący zaobrączkowany bocian biały osiągnął 39 lat - podsumowuje biolog. - Współcześnie bociany zamieszkują niemal cały świat (poza Antarktydą) i liczą 19 gatunków, z czego w Polsce występują dwa: bocian biały i bocian czarny, który w odróżnieniu od swojego kuzyna unika towarzystwa człowieka. Można go spotkać prawie wyłącznie w rozległych kompleksach leśnych, jak najdalej od większych miejscowości. Choć ostatnio ptaki te przełamują swój lęk i osiedlają się bliżej ludzkich siedzib.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie