Edukacja, egzaminy, testy próbne
    TESTY GDAŃSKIEGO WYDAWNICTWA OŚWIATOWEGO

    Przygotuj się z nami do TESTU ÓSMOKLASISTY 2018/2019!

    Rozwiń
    Edukacja, egzaminy, testy próbne
    Zwiń

    Przygotuj się z nami do TESTU ÓSMOKLASISTY 2018/2019!

    Sprawdź, co może pojawić się na egzaminach!

    Tajemnicę grobu zbada IPN

    Tajemnicę grobu zbada IPN

    Radosław Konczyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W sprawie masowej mogiły w Malborku wciąż pojawiają się nowe hipotezy i pytania
    1/3
    przejdź do galerii

    W sprawie masowej mogiły w Malborku wciąż pojawiają się nowe hipotezy i pytania ©Anna Arent-Mendyk

    - Na podstawie zgromadzonego materiału uznaliśmy, że nie mamy do czynienia ze zbrodnią, którą powinna badać prokuratura powszechna. Jeżeli już, to z taką, którą mógłby zbadać prokurator IPN. Przy czym na tę chwilę nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że w ogóle do niej doszło - podkreśla Maciej Schulz.

    IPN zajmuje się przede wszystkim zbrodniami popełnionymi na narodzie polskim lub obywatelach polskich innej narodowości.
    Tymczasem jedna z hipotez mówi, że w grobie przy Piastowskiej zostali pochowani najprawdopodobniej byli mieszkańcy Malborka pochodzenia niemieckiego. Cywile, którzy zginęli w czasie działań wojennych w mieście w pierwszych miesiącach 1945 r., gdy Armia Czerwona wypierała wojska niemieckie. Ofiary ostrzału artyleryjskiego, ale także mrozów, głodów czy chorób. W części czaszek znaleziono ślady od kul.
    1800 - minimum tylu dawnych mieszkańców Malborka spoczęło w masowym grobie
    - Tę sprawę przejęliśmy na podstawie art. 4 ust. 2 ustawy o IPN, który mówi, że IPN ściga zbrodnie także przeciwko innym osobom niż obywatele polscy, jeśli doszło do nich na terenie Polski - tłumaczy Schulz.

    Prace ekshumacyjne, mające potrwać - jak zaplanowano - do końca stycznia, odbywają się już pod nadzorem IPN. W ostatnich dniach w mieście pojawiła się nowa hipoteza, że w grobie, oprócz szczątków z 1945 r., mogą być też starsze, z innego okresu.

    - Nic mi na ten temat nie wiadomo - mówi prok. Schulz.

    Tę informację dementuje też archeolog, pod którego nadzorem odbywa się ekshumacja. Twierdzi, że nie ma mowy o jeszcze jednym, wcześniejszym, niżej położonym grobie. Wszystkie szczątki są z tego samego okresu.

    W piątek o malborskiej mogile rozmawiali w Urzędzie Wojewódzkim konsul generalny Niemiec w Gdańsku Joachim Bleicker i wojewoda Roman Zaborowski. Nie zapadły żadne ustalenia, bo na obecnym etapie jest to po prostu niemożliwe.

    - Pan konsul podkreślał, że mamy do czynienia ze sprawą, która wymaga niezwykłej delikatności i ostrożności. W tej chwili nie wiadomo przecież, ile ofiar spoczywa w masowym grobie, kim były, jak zginęły - mówi Maja Opinc-Bennich, rzecznik wojewody. - Strony zadeklarowały, że będą w stałym kontakcie.

    A IPN zabiera się do pracy.

    - Będziemy prowadzić kwerendy dokumentów archiwalnych i zbierać relacje osób, które mogły być świadkami wydarzeń sprzed lat. Wystąpimy do archiwów polskich i zagranicznych z prośbą o pomoc. Oczywiście, zaangażujemy biegłych medycyny sądowej, by ustalić pochodzenie ofiar, wiek, okres śmierci - mówi Maciej Schulz.
    1 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo