Tajemnica niedzielnego spaceru ulicami Gdańska czasu odbudowy [ZDJĘCIA]

Marek Adamkowicz
Niedzielny spacer po Gdańsku. Edmund Flisikowski wziął na tę okazję aparat fotograficzny zorka 3. Wcześniej miał aparaty skrzynkowe, harmonijkowe, ale ten to była całkiem inna jakość. Żeby wypróbować radzieckie cudeńko, warto było poświęcić cały, 36-klatkowy film. Godne uwiecznienia obiekty czekały na Głównym i Starym Mieście.

Niedzielny spacer po Gdańsku. Edmund Flisikowski wziął na tę okazję aparat fotograficzny zorka 3. Wcześniej miał aparaty skrzynkowe, harmonijkowe, ale ten to była całkiem inna jakość. Żeby wypróbować radzieckie cudeńko, warto było poświęcić cały, 36-klatkowy film. Godne uwiecznienia obiekty czekały na Głównym i Starym Mieście. Niedzielny spacer po Gdańsku. Edmund Flisikowski wziął na tę okazję aparat fotograficzny zorka 3. Wcześniej miał aparaty skrzynkowe, harmonijkowe, ale ten to była całkiem inna jakość. Żeby wypróbować radzieckie cudeńko, warto było poświęcić cały, 36-klatkowy film. Godne uwiecznienia obiekty czekały na Głównym i Starym Mieście.

Chcesz więcej?

Kup prenumeratę cyfrową i ciesz się nieograniczonym dostępem do najlepszych artykułów w jednym miejscu

Subskrybuj

Materiał oryginalny:

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie