reklama

Tadeusz Zdunek: Nie prowadzimy wiążących rozmów z trenerami i zawodnikami

KMZaktualizowano 
Przemyslaw Swiderski
Dobiegający końca sezon żużlowy z pewnością nie będzie dobrze wspominany przez fanów Renault Zdunek Wybrzeża Gdańsk. Słabe występy naszych żużlowców zaowocowały spekulacjami dotyczącymi przyszłości trenera Grzegorza Dzikowskiego i niektórych zawodników.

Ostatnio co prawda Wybrzeże zaprezentowało się kapitalnie, gromiąc 59:30 w Rzeszowie tamtejszą Stal. Ten jeden występ nie zmienia jednak oceny całego sezonu, w którym nie udało się spełnić zakładanego celu: walki o ligowy finał. Ze strony kibiców pojawiło się sporo głosów krytyki pod adresem trenera Grzegorza Dzikowskiego, który w początkowej fazie sezonu rzadko stawiał na Magnusa Zetterstroema. - To nie była tylko decyzja trenera, a polityka klubu. Mieliśmy testować młodych zawodników w kontekście rozwoju i kolejnych sezonów. Jak wiemy Magnus kończy karierę, a ten sezon jest dla nas przejściowy - pisze prezes Tadeusz Zdunek w odpowiedzi na pytania fanów na oficjalnej stronie Renault Zdunek Wybrzeża.

Pojawiały się spekulacje, że popularny "Zorro" nie pojawiał się w składzie, bo był zawieszony za niesportowe zachowanie. - Nic takiego nie miało miejsca. Jak wspominałem w wywiadach nie do końca podobało nam się jego postępowanie podczas treningów i treningów punktowanych. Skład zespołu na pierwsze mecze podaliśmy dość wcześnie i treningi czy sparingi miały służyć wynikowi zespołu, a nie walce o miejsce w drużynie. Jednak nie było mowy o żadnym zawieszeniu czy konfliktach w drużynie - tłumaczy jednak Zdunek.

Niedzielny mecz z Lokomotivem Daugavpils będzie dla kończącego karierę Zetterstroema ostatnim w barwach gdańskiego zespołu. Czy w związku z tym klub planuje jakieś uroczyste pożegnanie z zawodnikiem? - O turnieju pożegnalnym rozmawiamy od momentu, kiedy Magnus postanowił, że jest to jego ostatni sezon. Jednak nie jest łatwo znaleźć datę, która pozwoli na doborową obsadę, a jednocześnie nie wykluczy frekwencji z powodu niekorzystnej aury. Z pewnością będziemy chcieli uczcić ostatni ligowy mecz Magnusa w Gdańsku. To na pewno będzie ważny dzień w jego życiu - mówi prezes.

Po domowej porażce z Orłem Łódź (7 sierpnia) do dyspozycji zarządu oddał się trener Dzikowski. Jego przyszłość ani ewentualny następca wciąż nie są jednak znane. - Na razie dokończmy sezon. Rozmawiamy z poważnymi sponsorami i od tych negocjacji wiele zależy. Dlatego nie prowadzimy wiążących rozmów z zawodnikami i trenerami. Do czasu, w którym poznamy budżet bardzo trudno rozmawiać o sprawach kadrowych. Dokończmy rozmowy ze sponsorami, z którymi rozmawiamy już o warunkach ewentualnej współpracy, jednak brakuje ostatecznych podpisów - wyjaśnia Tadeusz Zdunek.

Protasiewicz po półfinale PGE Ekstraligi: Przegraliśmy trochę za wysoko, nie będzie łatwo odrobić taką stratę

Press Focus/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie