Tadeusz Cymański w programie Pod Ostrym Kątem: - W czasie głosowania nie zadrżała mi ręka, natomiast zacisnąłem zęby

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska

Wideo

W kolejnym odcinku programu Pod Ostrym Kątem w naszym studio rozmawialiśmy z Tadeuszem Cymańskim, posłem Solidarnej Polski.

Nie zadrżała panu ręka podczas głosowania na Krystynę Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza?​
Nie zadrżała, natomiast zacisnąłem zęby. Ale to zaciśnięcie nie było mocne, ponieważ była na niego obrzydliwa nagonka. To, że jego życiorys jako prokuratora stanu wojennego budzi kontrowersje, to jedna sprawa. Ale atak w wykonaniu tych, którzy na pierwszych miejscach list do Parlamentu Europejskiego umieścili nie działaczy stanu wojennego tylko przywódców komunistycznych, był obrzydliwy.

Kto umieścił Cimoszewicza, Millera na tych listach? Przepraszam, krasnoludki to zrobiły czy Platforma?​


Ale obrona pedofila z Tylawy to zarzut nie od obrony w przypadku Piotrowicza.​
Nie jestem wielbicielem i obrońcą pana Piotrowicza. Ale słowa przytaczane przez panią Gasiuk-Pihowicz nie były jego. On jako przedstawiciel prokuratury cytował pewne sformułowania. Dzisiaj w dobie internetu można to sprawdzić. ​

Zdaje się, że czytaliśmy inne wypowiedzi pana Piotrowicza. Dlaczego więc pan zaciskał zęby przy tym nazwisku?​
Miałem wątpliwości, czy osoba, która przez tyle lat była w PZPR, powinna się znaleźć w Trybunale Konstytucyjnym. Ale dyscyplina i jedność w partii jest ponad wszystkim. Stąd moja szczera wypowiedź i tego się nie wstydzę. ​

W PROGRAMIE POD OSTRYM KĄTEM WYSTĄPILI

Chciałby pan usłyszeć od opozycyjnej koleżanki sejmowej: - zamknij mordę? Tak jak to miała w zwyczaju mówić była posłanka Krystyna Pawłowicz?​
Nie jestem bohaterem, ale zawsze powtarzałem, że takie słowa nie powinny padać.​

I takie słowa nie dyskwalifikują według pana kandydatki do Trybunału Konstytucyjnego? ​
Pani się nie zdarzyło stracić panowania i powiedzieć o słowo za dużo?​

Może pan powinien być księdzem z tą łatwością wybaczania i rozgrzeszania.​
Moja zasada jest prosta - wyrozumiałość zawsze, pobłażanie nigdy. Czy to ich dyskwalifikuje? Na pewno obciąża, rzuca na nich cień. Ale mamy z Gdańska Jakuba Stelinę i tutaj nikt nie miał nic do zarzucenia. Oczywiście ze strony naszej koleżanki było kilka innych wypowiedzi, w których przegięła w taki sposób, że dała do ręki broń i teraz mamy takie efekty jak tu w "Dzienniku Bałtyckim", że pani to przywołuje, a ja się muszę z tego pięknie tłumaczyć. ​

Ale byli w PiS tacy, którzy nie chcieli zaciskać zębów. Posłanka Małgorzata Golińska z PiS miała odwagę zagłosować przeciw, czterech innych posłów nie stawiło się na głosowanie. ​
Doceniam ludzi odważnych. Ale odwaga na froncie walki zawsze powinna być powiązana z działaniem rozumu.​
Nie mam nic do tych kolegów, którzy czmychnęli z glosowania czy do koleżanki, która była przeciw. Doskonale ją znam. To córka wspaniałego posła Tomka Golińskiego, który zginął tragicznie przed laty. Bronię ją przed atakiem tych, którzy na niej psy wieszają albo jak pani, która mówi: - O, to jest cudowny przykład, jednej jedynej, która powiedziała PiS i Kaczyńskiemu nie. ​

I została od razu przywołana przez prezesa do porządku.​
To była ojcowska rozmowa. Nie wiem, jaka była treść tej rozmowy.​
Można było jeszcze dać klapsa, skoro rozmowa była ojcowska. Pan jako ojciec jest zwolennikiem klapsów.​
Ten klaps zrobił karierę. A moja wypowiedź na ten temat spowodowała, że zrobiono ze mnie okrutnika. Ktoś napisał o mnie w internecie: poseł sadysta znowu w Sejmie. Katował dziecko aż znieruchomiało. A żona próbowała odciągnąć. Mam piątkę dzieci i proszę ich spytać, czy jestem surowym ojcem. Mój syn Mateusz, bohater tamtej opisanej przeze mnie sceny, po przeczytaniu tego wpisu, stwierdził, że to kompletny odlot.

Moje dzieci wiedzą, że jak były nieposłuszne, to żona często im mówiła, że nie znają ojcowskiej ręki. Taki ze mnie sadysta. Ale bronię prawa do klapsa.​

W PROGRAMIE POD OSTRYM KĄTEM WYSTĄPILI

Nie sadysta ale... socjalista. Tak pana nazwał Jarosław Kaczyński. ​
Tak o mnie powiedział. Nie jestem wazeliniarzem, ani pochlebcą prezesa PiS, ale nazwanie mnie socjalistą przez prezesa przyjąłem jak komplement. Socjalizm kojarzy się negatywnie, z komuną, z PZPR, z Fidelem Castro. Ale wartości socjalistyczne to system bardziej sprawiedliwy, walka z nierównościami, wspieranie słabszych. I jeśli tak spojrzymy na sprawę, to proszę bardzo. ​

Socjalista, który podnosi rękę na fundusz dla niepełnosprawnych... Ciekawe... ​
Podnoszę rękę, bo za dużo nimi macham. Ale powiedziałem też, że jeśli jedna złotówka, która jest przeznaczona na niepełnosprawnych pójdzie w inną stronę, to będzie wstyd i hańba. Nie mamy zamiaru takiej sytuacji stworzyć. To do czego pani nawiązuje to kłamstwo, celowo uprawiane na użytek polityczny. ​

Trzeszczy w zjednoczonej prawicy?​
To nadzieje naszych przeciwników. Rączki zacierają, że może coś wreszcie pęknie. Są pewne napięcia, różnice zdań, szczególnie ta 30-krotność... ​

Czego chce Zbigniew Ziobro od Jarosława Kaczyńskiego?​
To nie jest dobry język. Niczego nie chce, ale proponuje. Z prezesem się tak nie rozmawia: "ja chcę, ja żądam". To język dyktatu, który prowadziłby nas w złą stronę. My oczekujemy równego traktowania. Chcemy rozmawiać również o sposobie podziału środków na finansowanie partii, chcemy konsultacji programowych.

Nie mamy trudnych doświadczeń. Rozmowy i umowy są na ukończeniu. Jestem optymistą i mam nadzieję, że to się będzie dobrze układać. ​


Jarosław Kaczyński ma nadal niepodważalne przywództwo w zjednoczonej prawicy?​
Tak, jego przywództwo jest niepodważalne. Mówią o nim dyktator, ale jego pozycja jest nie do przecenienia. I on nie doszedł do tej pozycji drogą zamachów, tylko drogą demokratyczną. Wypracował sobie najpierw partię, a potem pozycję w tej partii i doprowadza do szewskiej pasji wszystkich tych, którzy są niepewni jutra. Mówię to z pozycji człowieka, który go kiedyś opuścił. Nie podobał mi się sposób i styl zarządzania tą partią. Ale zmądrzałem. ​

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krzyżak

Wstydzę się że urodziłem się w Malborku,gdzie rządził kiedyś ten krętacz.

J
Jerzy_P

Dlaczego miała zadrżeć mi ręką. W końcu PiS Kaczyńskiego płaci mi ogromne pieniądze ale żąda, żebym był całkowicie dyspozycyjny, mam nie myśleć tylko wciskać odpowiedni przycisk. Mnie Polska i Polacy gów** obchodzą, dla mnie liczy się kasa i nic więcej.My w PiS-ie tak mamy, dopóki mamy władzę wyssamy z budżetu wszystko co możliwe a po nas choćby potop. Wasz Tadzik

Z
Z Gdańska widziane

Swoje posłowanie traktuje jako przygodę za którą dobrze zarabia.Pilnuje się aby nikomu nie podpaść i stara się być wesołym człowiekiem . I tak od wielu lat "pracuje" na wysoką emeryturę.

Takiemu to dobrze się żyje w Polsce.

p
podatnik

Nikoś Dyzma, dużo słów mało treści...

Dodaj ogłoszenie