reklama

Szybka kariera rummela

Mateusz WęsierskiZaktualizowano 
Sławomir Banasiak z Poznania przyjechał do Miastka specjalnie po kilka rummeli
Sławomir Banasiak z Poznania przyjechał do Miastka specjalnie po kilka rummeli Krzysztof Drozd
Okazjonalna miastecka moneta robi oszałamiającą karierę. Rummel, bo o nim mowa, był sprzedawany, zanim go wyemitowano.

Na internetowych serwisach aukcyjnych płacono po kilkaset złotych. Kulminacja zainteresowania wybuchła w miniony piątek, gdy monety trafiły do dziesięciu sklepów na terenie Miastka. Tego dnia zjechali tu numizmatycy z całej Polski, którzy biją się o każdego rummela.

- Przyjechałem specjalnie z Poznania, bo musiałem zdobyć rummela. W internecie było to prawie niemożliwe, bo ceny powalały na kolana. Na miejscu udało mi się kupić monetę za równowartość kilku złotych - mówi Sławomir Banasiak, którego spotkaliśmy w sklepie przy ulicy Koszalińskiej.
Ceny aukcyjne rzeczywiście były wynikiem prawdziwej rummelowej gorączki, bo w miasteckich sklepach monety te są relatywnie tanie. Trzy rummele to 3 złote, a cztery rummele to 4 złote.

- Aby zdobyć rummela wystarczy w sklepach oznaczonych naklejką z napisem "Tu honorujemy" kupić towar, by w rozliczeniu otrzymać jedną sztukę - wyjaśnia Konrad Remelski, naczelnik Wydziału Promocji i Rozwoju Lokalnego Urzędu Miejskiego w Miastku. - Mennica Polska wydała 20 tysięcy takich monet, ale do Miastka trafi tylko kilka tysięcy. Reszta jest już zamówiona przez numizmatyków z całego kraju. Wydano też promocyjną monetę - 40 rummeli w srebrze, dostępną tylko u numizmatyków.

Dostępne w miasteckich sklepach rummele z dzikiem to początek edycji "Zwierzyna łowna". W maju zostaną wydane rummele z lisem, a potem z kolejnymi zwierzętami. Rummele z dzikiem będzie można wymieniać do 30 maja tego roku. - Szczegóły naszej akcji promocyjnej są dostępne na obwieszczeniach lub u organizatora pod numerem telefonu 661 757 450. Z kolei na naszej stronie internetowej www. miastko.pl znajduje się wykaz sklepów, w których można dostać rummela. O ile oczywiście są jeszcze dostępne - informuje Remelski.

Moda na okazjonalne monety dociera do kolejnych miast. W Bytowie np. planuje się wprowadzić pieniądze o nazwie "krofeye". To monety jeszcze niedostępne w sklepach, ale już można je zamówić na internetowych aukcjach. Ceny, podobnie jak w przypadku miasteckich rummeli, dochodzą do kilkuset złotych. - Wzór został dopiero niedawno zatwierdzony, a już słyszę, że nasze okazjonalne monety są sprzedawane na aukcjach internetowych, i to wcale za niemałe pieniądze - mówi Andrzej

Hrycyna z Wydziału Edukacji i Promocji Urzędu Miejskiego w Bytowie.
Największym zainteresowaniem cieszą się srebrne edycje, bo wyjdzie ich mniej - po 500 egzemplarzy. Bytowska seria monet będzie przedstawiała obyczaje i obrzędy kaszubskie.
- Chodzi tu m.in. o obrzęd ścinania kani, o którym usłyszałem po raz pierwszy właśnie przy projektowaniu monet. Grafika przedstawiająca tę tradycję jest na krofeyu - opowiada Hrycyna.

Zaczęło się od legendy
Rummel to nie tylko okazjonalna moneta, ale przede wszystkim legendarny pradawny zbój. Stara historia została wykorzystana do prowadzenia szeroko zakrojonej kampanii promocyjnej Miastka, które po niemiecku nazywa się Rummelsburg. Rozgłosu niewątpliwie dodała jej krytyka lokalnych polityków PiS, którzy zbója Rummela nazwali "niemieckim bandytą".
Politycy polegli, a w centrum stoi dziś okazała rzeźba Rummela.

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie