Szturm palaczy na badania

    Szturm palaczy na badania

    Dorota Abramowicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Zawieszone infolinie, kilkanaście osób czekających równocześnie na połączenie, ponad 600 zgłoszeń w dwa dni - oto efekty szturmu palaczy chcących skorzystać z "Pomorskiego Pilotażowego Programu Badań Przesiewowych Raka Płuca".
    Pani Barbara M. z Gdańska pali papierosy od 40 lat.

    - Muszę się zbadać - mówi zdeterminowana. - Poważnie przestraszyły mnie ostrzeżenia lekarzy, jakie ostatnio przeczytałam w waszej gazecie. Od wtorku próbuję dodzwonić się na infolinię. Nie mam szans.

    Prof. Witold Rzyman z AMG, nadzorujący projekt, pozytywnie jest zaskoczony tak dużym zainteresowaniem pacjentów. Prosi też o wyrozumiałość.


    - To dopiero pierwsze dni naboru na badania - tłumaczy. - Projekt zaplanowany jest na półtora roku, ale nie wykluczam, że będziemy szukać środków na jego przedłużenie. Na razie można rejestrować się telefonicznie (0800 00 00 50 lub 058 739 63 10), ale już w przyszłym tygodniu uruchomimy rejestrację na naszej stronie internetowej www.zbadajpluca.pl. W ten sposób - mam nadzieję - rozładujemy kolejkę.

    Pomorze jest pierwszym polskim województwem, w którym na masową skalę zostaną przeprowadzone bezpłatne badania palaczy. Pieniądze na ten cel - ponad milion euro - pochodzą z tzw. funduszy norweskich oraz z budżetu pomorskiego samorządu.

    Do programu mogą się zgłaszać "nałogowcy" w wieku 50-75 lat. Lekarze stosują przelicznik tzw. paczkolat. Jeden "paczkorok" oznacza wypalanie dziennie paczki papierosów przez rok. Dwadzieścia "paczkolat" automatycznie kwalifikuje pacjenta do dalszej kontroli. W razie tzw. pozytywnego wyniku pacjent zostaje objęty monitoringiem, a po wykryciu zmian patologicznych ma zapewnioną dalszą diagnostykę i leczenie.

    Badania są wykonywane przy użyciu tomografii komputerowej o niskiej dawce promieniowania, na razie tylko w gdańskiej Akademii Medycznej, ale niedługo dołączą do programu pracownie w Kwidzynie i Słupsku.

    Docelowo badania mają być jednak prowadzone we wszystkich dostępnych pracowniach tomokomputerowych w województwie pomorskim.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ach...

    TR (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Wspaniały pomysł i chwała prof. Rzymanowi za niego trzymam kciuki, ale niestety..... genialna realizacja programu, pozazdrościć pomysłu, żeby ruszać z programem, robić burze w mediach, a tu się...rozwiń całość

    Wspaniały pomysł i chwała prof. Rzymanowi za niego trzymam kciuki, ale niestety..... genialna realizacja programu, pozazdrościć pomysłu, żeby ruszać z programem, robić burze w mediach, a tu się okazuje ze na około 200 tysięcy zainteresowanych ( +/-) jest jeden tomograf badający 10-30 pacjentów dzienne (sic!). Widać ważniejsze jest bicie piany niż efektywne przygotowanie zaplecza do organizacji projektu. Tak to jest jak za projekty biorą się (z całym szacunkiem dla ich wiedzy i umiejętności medycznych) lekarze, nawet profesorowie, a nie menadżerowie! Mam nadzieje, ze szybko wyciągną wnioski, bo inaczej to wielkie nic wyjdzie a nie program. Pamiętajmy, że żeby program był przesiewowy dla jakiejś populacji to musi objąć minimum 70% tej populacji. Przy takim tempie realizacji ( ba nawet przy 100 badaniach dziennie przez cały rok) taki projekt musiałby trwać 4 lata a nie 1,5 roku....bo tak to wyjdą zafałszowane wyniki a z tego nie pewne wnioski.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo