Sztab kryzysowy rybołówstwa. Rybacy chcą wspólnie walczyć o rozwiązanie swoich problemów

Hubert Bierndgarski
Jeżeli nie będzie oczekiwanych przez nich zmian przepisów, zapowiadają blokady portów. Ponad 500 armatorów zrzeszonych w sześciu organizacjach rybackich weszło w skład zawiązanego właśnie sztabu kryzysowego polskiego rybołówstwa. Rybacy chcą wspólnie walczyć z problemami, które się nasilają w ostatnich latach.

Pierwsze postulaty trafiły już do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jeżeli nie dojdzie do negocjacji i zmian w przepisach, to rybacy zapowiadają blokady portów i pikiety. O problemie rybaków pisemnie poinformowany został również prezydent RP.

Główne kłopoty rybaków związane są z indywidualnymi limitami połowowymi przyznawanymi na początku roku. W tym roku ministerstwo wprowadziło wiele zmian w przepisach. Są to chociażby indywidualne kwoty połowowe na śledzie i szproty, które spowodowały, że wiele kutrów otrzymało limity niższe niż roku temu. Zdaniem rybaków, większość tych zmian nie była z nimi omawiana, a co gorsza, urzędnicy nie uwzględnili ich pomysłów. To jednak nie wszystkie kłopoty.

Rybacy domagają się również zakazu wpisywania do rejestru statków nowych jednostek, dopłaty do nieekonomicznych limitów połowowych, pieniędzy za złomowane kutry i wycofania się z możliwości handlowania kwotami połowowymi.

- To są nasze najważniejsze problemy, z którymi borykamy się od lat i nikt ich nie chce rozwiązać - mówi Grzegorz Hałubek ze Związku Rybaków Polskich i jeden ze współzałożycieli sztabu kryzysowego. - Jeżeli minister nie odpowie na nasze postulaty i nie podejmie z nami negocjacji, będziemy stosować ostrzejsze metody. Możliwe również, że dojdzie do blokady portów.

Hałubek przyznaje, że od lat rybacy starają się rozmawiać z urzędnikami o problemach, ale są zbywani. Miarka się przebrała w styczniu tego roku, kiedy ministerstwo wprowadziło nowy podział kwot połowowych.

- Odrzucono wszystkie nasze propozycje, które przysyłaliśmy w ubiegłym roku. Żaden nasz pomysł nie został zaakceptowany. Urzędnicy wprowadzili jakieś swoje rozwiązania, które jeszcze bardziej zniszczą polskie rybołówstwo. Poza tym chcemy dokonać zmian w doradztwie naukowym. Naszym zdaniem, przedstawiciele Morskiego Instytutu Rybackiego działają na naszą niekorzyść.

Czytaj także w papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego" z 16 stycznia 2014. Elektroniczna wersja gazety na prasa24.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
w doopie ze stocznio

unia ryby ma zapewnic

Dodaj ogłoszenie