Szpital w Tczewie wypuści akcje i wejdzie na giełdę

Przemysław Zieliński
S. Dadaczyński
Na giełdzie szpital w Tczewie będzie szukał funduszy na rozbudowę. Na taką formę dofinansowania placówki wyrazili zgodę radni. Szpital wypuści akcje, pakiet kontrolny pozostanie w rękach starostwa.

Radni powiatu tczewskiego wyrazili zgodę na wejście spółki Szpitale Tczewskie SA na giełdę. To właśnie poprzez zbycie akcji spółka chce zdobyć fundusze na rozbudowę placówki i dostosowanie jej do nowych wymogów sanitarnych.

Zarząd powiatu zgodził się na taką formę szukania przez szpital funduszy na rozbudowę, a wczoraj powiatowi radni pochylili się nad uchwałą o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki z 19,5 mln złotych do kwoty w przedziale nie niższym niż 29,5 mln złotych i nie wyższym niż 39,5 mln złotych, poprzez zbycie udziałów. Wątpliwości radnych były spore. Dotyczyły m. in. kwestii pakietu kontrolnego powiatu po giełdowym debiucie.

- Konieczne inwestycje oznaczają duże wydatki, a czasu mamy mało, ponieważ musimy je zrealizować najpóźniej do końca trzeciego kwartału 2016 r. - przekonywał radnych Janusz Boniecki, prezes zarządu Szpitali Tczewskich SA.
Do końca 2016 r. szpital musi zostać dostosowany do nowych wymogów sanitarnych. W planach jest budowa nowego łącznika między głównym budynkiem a oddziałem dziecięcym przy ul. 30 Stycznia, o łącznej powierzchni 1800 m kw., w którym powstałby nowy blok operacyjny, oddział intensywnej terapii oraz centralna sterylizacja. Koszt zadania szacowany jest na 13,5 mln złotych. Z kolei dzięki wejściu na giełdę szpital ma nadzieję otrzymać około 20 mln złotych.

- Rozbudowa szpitala jest niezbędna, aby nadal realizować kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia w obecnym zakresie, a nawet rozszerzyć naszą działalność o dodatkowe usługi - tłumaczy prezes Boniecki.

W głosowaniu radni wyrazili zgodę, przy dwóch głosach wstrzymujących się, na wejście szpitala na giełdę. Władze powiatu mają w planach szerokie konsultacje z załogą placówki. Nie wiadomo jeszcze, jak będzie się kształtował pakiet kontrolny, który pozostanie w rękach starostwa.

- Ta kwestia będzie konsekwencją dzisiejszej uchwały - mówi starosta tczewski Józef Puczyński. - Będziemy jeszcze o tym dyskutować na zebraniu walnego zgromadzenia spółki [czyli członków zarządu powiatu - przyp. red.]. Chcemy, aby powiat miał coś do powiedzenia w spółce po jej wejściu na giełdę.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

f
finansista

Nie do wiary skąd sie biorą tacy ludzie jak przedmówca...i skąd biorą informacje zarówno w kwestii wyniku finansowego szpitala jak i oceny przyszłych wyników spólki po uwzględnieniu amortyzacji...proponuje poczytać troche analiz finansowych i dotrzec do rzeczywistych wyników szpitala

S
Scrambler

Władze powiatu mają takie samo pojęcie o ekonomii, jak autor tego artykułu piszący, że "szpital wypuści akcje"! (co to w ogóle znaczy? Że obecnie trzyma jakieś akcje i nie puszcza? Spółka może wyemitować akcje, ale nie "wypuszczać"!). Pomijam już dalsze stwierdzenia o "zbyciu udziałów" (w spółce akcyjnej udziałów nie ma - są akcje).

Pytanie do władz powiatu: z jakiego powodu inwestorzy giełdowi mieliby przekazać tej spółce swoje 20 mln zł.? Dzisiaj spółka przynosi straty, po inwestycji wyniki finansowe jeszcze się pogorszą (wzrośnie amortyzacja). Na jakiej więc podstawie zarząd powiatu zakłada, że inwestorzy na tych akcjach zarobią?

Dodaj ogłoszenie