Szopy zaatakowały Trójmiasto

Agata Grzegorczyk
Na razie jest ich dziewięć. Osiem pod samym Gdańskiem na łąkach rozciągających się od trasy na Warszawę w stronę Żuław i na Wyspie Sobieszewskiej, jeden na podobnym terenie pomiędzy Gdynią a Rumią. Szopy pracze choć uchodzą za sympatyczne futrzaki, nie są tu miłymi gośćmi. Polska nie jest naturalnym środowiskiem występowania tych zwierząt i są one zagrożeniem dla rodzimej fauny.

Skąd się wzięły pod samym Trójmiastem? - Przyszły z Zachodu, do nas od strony Żuław. A tam skąd? To zwierzęta naturalnie występujące na kontynencie amerykańskim, najprawdopodobniej uciekły kiedyś z jakichś hodowli, może tak jak i norki podczas praktykowanych kilka, kilkanaście lat temu w Europie Zachodniej pseudoekologicznych akcji uwalniania zwierząt - mówi Robert Schultka, leśniczy do spraw łowieckich Nadleśnictwa Gdańsk. - Przeżyły, bo znalazły tereny bardzo zbliżone do tych, w których występują naturalnie.

Przeczytaj więcej na ten temat:Szopy pracze otoczyły Trójmiasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.