Szkoła nie uczy dobrze matematyki? Coraz więcej maturzystów nie zdaje

Anna Mizera-Nowicka
Nauczyciele narzekają, że dzieci nie odrabiają prac domowych. Rodzice ripostują, że pociechy powinny się uczyć na lekcjach
Nauczyciele narzekają, że dzieci nie odrabiają prac domowych. Rodzice ripostują, że pociechy powinny się uczyć na lekcjach 123RF
Trzeba zmienić nauczanie matematyki, bo np. większość uczniów nie może opanować ułamków.

Eksperci biją na alarm. Uczniowie mają ogromne kłopoty z matematyką. Dotyczy to już uczniów trzecich i piątych klas. A potem jest coraz gorzej. Raport Instytutu Badań Edukacyjnych nie pozostawia wątpliwości, że jest problem. Praktycznym dowodem na to są choćby wyniki matur na Pomorzu: egzaminu dojrzałości nie zdają setki Pomorzan.

- Dla uczniów klasy piątej najtrudniejsze są działania na ułamkach zwykłych - tylko 27 proc. potrafiło je poprawnie wykonać - informuje Natalia Skipietrow, rzecznik prasowy IBE. - Duża część nie radzi sobie wystarczająco dobrze z pojęciem pola figury - nie rozumie go na poziomie intuicji, ucieka w niepotrzebne używanie wzorów, myli z obwodem - dodaje Skipietrow.

Ale jak się okazuje, matematyka jest piętą achillesową już u trzecioklasistów. Co trzeci z nich ma kłopoty z prostymi przykładami, w których pojawia się więcej niż jedno działanie.

- Poważne problemy z wykonywaniem czterech podstawowych działań na sprawność rachunkową ma jedna piąta. Te braki uniemożliwiają im poprawne rozwiązywanie bardziej złożonych zadań - mówi rzecznik IBE.

O tym, że dzieci nie radzą sobie z królową nauk, mówią sami nauczyciele. - Na korepetycje zgłaszają się coraz młodsi - przyznaje pani Weronika, nauczycielka i korepetytorka z Gdyni. - Wszystko dlatego, że podczas lekcji trzeba przerobić dużo materiału i nie ma czasu na utrwalanie wiedzy.

Jednak prezes Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego zaznacza, że problemy dzieci zaczynają się już w najmłodszych klasach, gdzie nie otrzymują solidnych podstaw. - Jak wynika z innego raportu IBE, nauczyciele klas 1-3 nie mają odpowiednich kompetencji matematycznych, a przez to boją się tego przedmiotu - mówi Małgorzata Dobrowolska.

Z takim podejściem do sprawy stanowczo nie zgadza się Małgorzata Wróblewska, nauczyciel wczesnoszkolny z SP nr 57 w Gdańsku. - Nie ma dnia, żebym nie ćwiczyła z uczniami tego przedmiotu. Zresztą dzieci bardzo go lubią. Zajęcia z matematyki to dla nich świetna zabawa - przekonuje.

Nauczycielka zwraca jednak uwagę, że w podstawie programowej dla klas 1-3 prawie nie ma ułamków czy geometrii, a to właśnie te obszary okazały się najtrudniejsze dla 5-klasistów.

- Nawet dziś rozmawiałam z moim dawnym uczniem, który podczas testu 3-klasisty miał 100 proc. z matematyki. Chłopak jest w 5 klasie i mówi, że nienawidzi matmy właśnie przez geometrię - mówi Wróblewska.

Na matematykę jeszcze bardziej od uczniów narzekają jednak rodzice. - Codziennie spędzam z synem kilka godzin nad zadaniem domowym z matematyki - skarży się pani Grażyna, mama gimnazjalisty z Gdańska. - Syn nie jest orłem i gdy wraca z lekcji, wielu rzeczy nie rozumie. To dla mnie ogromny wysiłek, żeby mu wytłumaczyć wyrażenia algebraiczne czy inne skomplikowane rzeczy. Po co mu taka wiedza? Gdy skończy edukację, okaże się, że nie potrafi nawet policzyć procentów.

Problem z matematyką dostrzegają też wykładowcy akademiccy.

- W 2006 roku na naszej uczelni powołaliśmy Centrum Nauczania Matematyki i Kształcenia na Odległość, by wyrównać różnice między poziomem przygotowania absolwentów szkół ponadgimnazjalnych do studiów a oczekiwaniami uczelni - mówi dr Barbara Wikieł, dyrektor CNMiKnO na Politechnice Gdańskiej.

Zaznacza, że ze względu na niski poziom wiedzy studentów wprowadzono zajęcia wyrównawcze dla najsłabszych.

- Ale dziś już dla wszystkich studentów prowadzimy takie zajęcia. Bo trzeba też pamiętać, że środowisko gospodarcze, m.in. nowoczesne technologie wymuszają zmiany w programach studiów. Potrzebne są coraz bardziej zaawansowane narzędzia matematyczne, a to z kolei wymaga jeszcze lepszego, matematycznego przygotowania studentów do pracy - zaznacza dr Wikieł.

anna.mizera@polskapress.pl

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
patriota

Wróćmy do "starych" metod nauczania jeżeli "nowoczesne" nie sprawdzają się.
A może ta dzisiejsza młodzież ma wszystko w d...pie i nie chce się uczyć, bo na zmywaku to nie potrzebne?!

t
takie "niby nic" !

Szkoła nie uczy dobrze matematyki? (cytat)
Komentarz: Szkoła być może dobrze uczy "matematyki", jednak nie uczy "matematycznego" widzenia rzeczywistości, a być może że nawet nie podejrzewa, że istnieje "takie coś" jak "matematyzacja zdarzeń realnie zachodzących" !
Ponadto: Jedynie świadectwo maturalne certyfikuje do podjęcia studiów na uczelniach typu akademickiego !

L
Leon

Jesli ktos potrzebuje - to sobie wybierze. A tak tylko niepotrzebny stres nerwy , a korzystaja tylko korepetytorzy :)

Dodaj ogłoszenie